"Z autorami "Gazety Polskiej", podobnie jak z jej czytelnikami, już nie można dyskutować, nie ma płaszczyzny do polemiki, zostaje tylko mordobicie lub mord po prostu" - napisał w swoim felietonie na łamach tygodnika "Przegląd" Tomasz Jastrun.
Zbrodnicze fantazje Jastruna
W swoim felietonie Tomasz Jastrun atakuje „Gazetę Polską”, która, jego zdaniem, "robi wrażenie pisma obłąkanego z nienawiści do Tuska, do ludzi liberalnie myślących".
Z autorami „Gazety Polskiej”, podobnie jak z jej czytelnikami, już nie można dyskutować, nie ma płaszczyzny do polemiki, zostaje tylko mordobicie lub mord po prostu – dodał autor.
To nie pierwszy raz, gdy Jastrun atakuje środowiska prawicowe i patriotyczne. Warto przypomnieć, że jego ojciec, również poeta popierał komunistyczny reżim w Polsce i jest spokrewniony z okrytą złą sławą przedstawicielką stalinowskiego aparatu represji, Luną Brystygierową. Jego antyprawicowe i antyklerykalne wypowiedzi nie dziwią, jeśli weźmiemy pod uwagę jego korzenie.
Obsesja Jastruna na punkcie Republiki. "Oni są złem w czystej postaci"
Tomasz Jastrun napisał w swoim felietonie dla "Przeglądu", że autorów i czytelników "Gazety Polskiej" należy mordować. W jego mediach społecznościowych można znaleźć więcej wpisów na temat środowiska i mediów Strefy Wolnego Słowa. Można z nich wywnioskować, że Jastrun śledzi Telewizję Republika, ale dość nieuważnie, ponieważ w swoich wpisach mija się z prawdą.
Poeta, pisarz i felietonista od dawna pokazuje swoją skrajną nienawiść do środowisk prawicowych. To, co znalazło się w jego ostatnim felietonie dla tygodnika "Przegląd", przekracza jednak wszelkie granice.
Kilka dni wcześniej Jastrun zamieścił kolejny wpis o Telewizji Republika, tym razem w kontekście wyborów na Węgrzech, nazywając stację "goebellsiki pisowskie".
Dziennikarz Krzysztof Ziemiec zadaje zasadne pytanie: "Gdzie był redaktor prowadzący wydanie, gdzie?"
To nie pierwszy raz, kiedy Jastrun odnosi się z pogardą do środowisk prawicowych. W przeszłości wielokrotnie wypowiadał się bardzo krytycznie także o rządach Prawa i Sprawiedliwości. Przez część komentatorów był oskarżany o udział w tzw. „przemyśle pogardy” i przekraczanie granic debaty publicznej w swoich tekstach.
"Mają poczucie bezkarności". Sakiewicz o felietonie Jastruna: Rozważymy zgłoszenie sprawy do prokuratury
- Jeżeli komukolwiek coś złego stanie się z naszych dziennikarzy, czy czytelników, to odpowiadać za to będzie nie tylko pan Jastrun, media, które publikują jego teksty, ale również obecna władza, bo ona tworzy przyzwolenie, a więc zachętę do takiej nagonki - powiedział w rozmowie z portalem Niezależna.pl Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej" odnosząc się do skandalicznego felietonu Tomasza Jastruna na łamach "Przeglądu".
Wygląda na to, że liberalna lewica doszła do ściany, w której chęć pokazania, że są lepsi, że ich sposób myślenia o życiu jest ważniejszy, zaczyna już eliminować każdego, kto myśli jakkolwiek inaczej. A propozycja mordowania dziennikarzy czy czytelników świadczy o tym, że mają poczucie bezkarności, a wręcz powinności, które daje im obecna władza – powiedział.
Sakiewicz podkreślił, że "nieustanna nagonka, organizowanie sesji nienawiści przez obecny rząd, rzecznika prasowego rządu, wobec Telewizji Republika, nagonka na reklamodawców, ciąganie nas po prokuratorach, policji, sądach, tworzy atmosferę, w której jednostki tak zwichrowane, jak pan Jastrun, mogą publikować propozycje mordowania dziennikarzy".
Redaktor naczelny "Gazety Polskiej" ocenił też, że "jeżeli komukolwiek coś złego stanie się z naszych dziennikarzy, czy czytelników, to odpowiadać za to będzie nie tylko pan Jastrun, media, które publikują jego teksty, ale również obecna władza, bo ona tworzy przyzwolenie, a więc zachętę do takiej nagonki".
"Rozważymy zgłoszenie sprawy do prokuratury"
Sakiewicz pytany, jakie kroki podejmie w związku z tym skandalicznym felietonem, odparł: "Na pewno będziemy musieli zwiększyć ochronę naszych mediów, bo na ochronę ze strony władzy, która podsłuchuje, tropi, szuka materiałów kompromitujących, urządza prowokacje, nie możemy liczyć".
Rozważymy też zgłoszenie sprawy do prokuratury, choć w przypadku pana Jastruna to przydałby się także psychiatra – zapowiedział.
za:niezalezna.pl
***
"Rozważymy też zgłoszenie sprawy do prokuratury, choć w przypadku pana Jastruna to przydałby się także psychiatra"
- Zatem może i tu i tam...
k