Ponad 500 tys. podpisów, osiem miesięcy oczekiwania i zarzuty o blokowanie prac nad projektem. Spór wokół obywatelskiej inicjatywy „TAK dla religii i etyki w szkole” wywołał polityczną burzę w sejmowej Komisji Edukacji i Nauki. Jej finałem było głosowanie nad odwołaniem przewodniczącej komisji Krystyny Szumilas, która utrzymała stanowisko.
Bezpośrednią przyczyną konfliktu było posiedzenie komisji z 13 maja, podczas którego przerwano obrady poświęcone obywatelskiemu projektowi ustawy. Zdaniem jego zwolenników doszło do kolejnego opóźnienia prac nad inicjatywą, która od miesięcy czeka na szczegółowe procedowanie.
Spór o procedowanie obywatelskiego projektu
Kontrowersje związane z procedowaniem projektu, a przede wszystkim przerwanie obrad, podczas których propozycja miała być omawiana, doprowadziły do głosowania nad wnioskiem o odwołanie przewodniczącej Komisji Edukacji i Nauki Sejmu RP, Krystyny Szumilas.
W imieniu wnioskodawców stanowisko przedstawiła poseł Mirosława Stachowiak-Różecka. Wśród podnoszonych argumentów znalazły się zarzuty dotyczące wielomiesięcznego oczekiwania na rozpoczęcie szczegółowych prac nad projektem oraz sposobu prowadzenia obrad komisji.
Jak wskazywali autorzy wniosku, od złożenia projektu do Sejmu minęło już osiem miesięcy, a komisja nie rozpoczęła jeszcze szczegółowego procedowania jego zapisów. Krytycznie oceniono również przerwanie majowego posiedzenia, mimo obecności przedstawicieli strony społecznej zaangażowanej w inicjatywę.
Przeciwnicy odwołania argumentowali natomiast, że przewodnicząca komisji działała zgodnie z przysługującymi jej uprawnieniami organizacyjnymi i proceduralnymi. Wskazywano także na konieczność uwzględnienia opinii Biura Legislacyjnego oraz stanowisk instytucji uczestniczących w procesie legislacyjnym.
Ostatecznie Komisji Edukacji i Nauki Sejmu RP wniosek o odwołanie K. Szumilas odrzuciła stosunkiem głosów 18 do 15.
Dlaczego projekt budzi tak duże emocje?
Projekt „TAK dla religii i etyki w szkole” został przygotowany w formule obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. Jego autorzy proponują wprowadzenie obowiązku uczestnictwa uczniów w zajęciach z religii albo etyki. W praktyce oznaczałoby to konieczność wyboru jednego z tych przedmiotów.
Obecnie zarówno religia, jak i etyka pozostają przedmiotami nieobowiązkowymi. Uczniowie mogą uczestniczyć w jednych zajęciach, drugich lub zrezygnować z obu.
Według inicjatorów projektu szkoła powinna zapewniać młodym ludziom nie tylko kształcenie, ale również przestrzeń do refleksji nad wartościami, odpowiedzialnością społeczną, relacjami międzyludzkimi i postawami etycznymi. Zwolennicy projektu podkreślają, że proponowane rozwiązanie pozostawia rodzicom i uczniom wybór między religią a etyką, a więc nie narusza wolności sumienia i wyznania.
Dyskusja wokół projektu nie toczy się w próżni. Od wielu miesięcy trwa spór dotyczący obecności religii w polskiej szkole. Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadza zmiany dotyczące organizacji lekcji religii, liczby godzin tego przedmiotu oraz zasad jego funkcjonowania w szkołach.
Zmiany te spotkały się z krytyką Kościoła, organizacji rodziców oraz katechetów. W ich ocenie prowadzą one do stopniowego ograniczania miejsca religii w systemie edukacji. Z kolei zwolennicy reform argumentują, że szkoła publiczna powinna zachowywać neutralność światopoglądową i dostosowywać organizację nauczania do zmieniających się potrzeb społecznych.
Na tym tle obywatelski projekt stał się jednym z najważniejszych głosów w debacie o przyszłości wychowania religijnego i etycznego w Polsce.
Odrzucenie wniosku o odwołanie przewodniczącej komisji nie kończy sprawy. Najważniejszą kwestią pozostają dalsze losy obywatelskiego projektu ustawy.
Stowarzyszenie Katechetów Świeckich wyraziło rozczarowanie sposobem procedowania obywatelskiego projektu ustawy „Tak dla religii i etyki w szkole” przez sejmową Komisję Edukacji i Nauki. W liście skierowanym do przewodniczącej komisji Krystyny Szumilas przedstawiciele stowarzyszenia domagają się informacji o dalszych losach projektu oraz terminu wznowienia prac nad nim.
Jak podkreślono w piśmie, projekt poparty przez ponad pół miliona obywateli został ponownie wstrzymany, mimo że od jego złożenia minęło osiem miesięcy. Zdaniem autorów stanowiska, taki sposób procedowania budzi wątpliwości co do poszanowania obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej i społecznego zaangażowania osób, które podpisały projekt.
Stowarzyszenie zwraca uwagę, że w debacie publicznej coraz mniej miejsca poświęca się głównemu celowi projektu, którym jest - jak wskazują katecheci - wychowanie młodego pokolenia do wartości, odpowiedzialności społecznej, szacunku wobec innych oraz refleksji moralnej.
Główne założenia obywatelskiej inicjatywy
Autorzy listu podkreślają, że projekt „Tak dla religii i etyki w szkole” zakłada wybór między religią a etyką, przy jednoczesnym poszanowaniu pluralizmu światopoglądowego i prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Według nich, celem inicjatywy jest zagwarantowanie w szkole przestrzeni służącej formacji etycznej i wychowawczej uczniów.
W stanowisku wskazano również na problemy, z którymi mierzą się młodzi ludzie, takie jak kryzys psychiczny, samotność, agresja czy zagubienie aksjologiczne. Zdaniem sygnatariuszy, szkoła powinna być miejscem nie tylko przekazywania wiedzy, ale także rozmowy o odpowiedzialności, relacjach społecznych, sumieniu i wartościach.
Pytania o dalsze losy projektu
Przedstawiciele Stowarzyszenia Katechetów Świeckich zwrócili się do przewodniczącej Komisji Edukacji i Nauki z pytaniami o to, czy wystąpiła już do Ministerstwa Edukacji Narodowej o opinię dotyczącą projektu, dlaczego konieczne jest oczekiwanie na stanowisko całej Rady Ministrów oraz kiedy zostanie wyznaczony termin dalszych prac komisji.
Pod listem podpisał się Piotr Janowicz, przewodniczący Stowarzyszenia Katechetów Świeckich oraz przedstawiciel Komitetu Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty i ustawy – Prawo oświatowe.
Na razie nie podano terminu wznowienia prac nad projektem „TAK dla religii i etyki w szkole”. Tymczasem jego autorzy i środowiska wspierające inicjatywę oczekują rozpoczęcia szczegółowego procedowania dokumentu, który uzyskał poparcie ponad pół miliona obywateli.
Niezależnie od przyszłych rozstrzygnięć parlamentarnych sprawa stała się kolejnym elementem szerszej debaty o roli wychowania, religii i etyki w polskim systemie oświaty oraz o miejscu obywatelskich inicjatyw ustawodawczych w procesie stanowienia prawa.
Anna Kwaśnicka
za:www.gosc.pl