W uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła papież Leon XIV podczas Mszy św. w Bazylice św. Piotra nałożył paliusze nowym metropolitom z całego świata.
Wśród dostojników przyjmujących ten wyjątkowy znak jedności z Następcą Świętego Piotra znajdą się trzej nowi metropolici z Polski:
Kardynał Konrad Krajewski – arcybiskup metropolita łódzki
Kardynał Grzegorz Ryś – arcybiskup metropolita krakowski
Arcybiskup Andrzej Przybylski – arcybiskup metropolita katowicki
W trakcie Eucharystii w Bazylice św. Piotra Ojciec Święty przywołał obraz Pana, który bierze na ramiona swoje owce. W ten sposób tłumaczył, jakim zobowiązaniem jest paliusz.
Drodzy Bracia i Siostry!
Dziś w jednej uroczystości wspominamy Świętych Piotra i Pawła, Patronów Miasta i Diecezji Rzymskiej: jeden został wybrany przez Jezusa na pasterza Jego owczarni, drugi zaś powołany na Apostoła narodów. W nich czcimy dwie kolumny Kościoła.
Piotr, stróż Ludu Bożego, wielokrotnie ukazuje się nam w Nowym Testamencie jako ten, który troszczy się o zachowanie komunii między braćmi. To on nad Jeziorem Galilejskim, po nocy pozornie bezowocnej pracy, mówi do Mistrza: „Całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci” (Łk 5, 5), po czym wypływa na głębię, pociągając za sobą także innych. To znowu on, gdy po trudnej mowie o Chlebie życia wielu oddala się od Pana, mówi do Mesjasza: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego” (J 6, 68), i zostaje wraz z pozostałymi Jedenastoma. Również on w Cezarei rozpoznaje w Jezusie Syna Bożego i staje się głosem wszystkich w wyznaniu jednej wiary, jak słyszeliśmy w Ewangelii (por. Mt 16, 13-19). Także po zmartwychwstaniu, nad brzegiem jeziora, jako pierwszy dociera do Chrystusa: rzuca się w wodę i płynie przed innymi, aby z pokorą odnowić swoją miłość i otrzymać potwierdzenie swojej misji (por. J 21, 1-17).
Tej misji Piotr pozostaje wierny także wtedy, gdy na przykład w Jerozolimie kwestia dopuszczenia do chrztu nieobrzezanych pogan grozi rozłamem we wspólnocie. On gromadzi braci, słucha ich i ostatecznie – prowadzony przez Ducha Świętego – podejmuje decyzję, zachowując komunię i otwierając nowy etap dla całego Ludu Bożego: „Wierzymy przecież – stwierdza – że będziemy zbawieni przez łaskę Pana Jezusa tak samo jak oni” (Dz 15, 11).
Ta wielkość ducha nie oznacza, że Piotr jest doskonały. Podczas męki zapiera się Mistrza, aby potem zapłakać szczerymi łzami skruchy (Łk 22, 54-62); a sam Paweł, w innych okolicznościach, wyrzuca mu niekonsekwencję niektórych jego zachowań (por. Ga 2, 11-14). Piotr potrafi jednak uznać własne błędy i się nawrócić, nie tracąc odwagi i nie uchylając się od misji głoszenia Ewangelii oraz gromadzenia owczarni Chrystusa, aż po męczeństwo, które ponosi właśnie tutaj, w Rzymie, niedaleko miejsca, w którym się znajdujemy.
Tę wierną i cierpliwą troskę o jedność dobrze wyraża symbol kluczy, z którym często utożsamiamy Piotra (por. Mt 16, 19). Klucz bowiem nie wyważa drzwi, lecz je otwiera i zamyka, szukając wewnątrz nich właściwych dźwigni i towarzysząc ich ruchom, aby ustąpiły blokady, przesunęły się zasuwy, a skrzydła drzwi swobodnie obróciły się na zawiasach, łącząc pomieszczenia i czyniąc z wielu odizolowanych pokoi jeden gościnny dom. Podobnie komunii w Kościele nie buduje się przez usztywnianie własnych stanowisk, lecz przez szukanie w sercach wszystkich punktów spotkania w Prawdzie, w której świetle każdy staje się dla drugiego człowieka narzędziem wzrostu.
W tej perspektywie możemy odczytać zadanie powierzone przez Pana Piotrowi i jego Następcom dla dobra całego świętego Ludu Bożego: z Jego pomocą słuchać głosów każdego, rozeznawać natchnienia, prowadzić wspólne drogi, korygować błędy, pouczać, dodawać otuchy, napominać i towarzyszyć braciom, aby – ulegli działaniu tego samego Ducha (por. 1 Kor 12, 1-11) – współpracowali dla zbawienia siebie nawzajem i całej ludzkości. Przykład Piotra jest jednak zaproszeniem także dla każdego chrześcijanina, aby stawał się budowniczym jedności: stawiając Boga w centrum własnego życia i stając się bliskim braciom, uważnym na ich losy i potrzeby.
Takie jest również nauczanie Pawła, drugiego wielkiego Apostoła, którego dziś wspominamy, niestrudzonego głosiciela Dobrej Nowiny. On także ma swoje charakterystyczne symbole: księgę i miecz, ściśle ze sobą połączone. Dobrze wyjaśnia to autor Listu do Hebrajczyków, który pisze: „Żywe bowiem jest Słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny”, zdolne przenikać „aż do rozdzielenia duszy i ducha” oraz rozeznawać „pragnienia i myśli serca” (por. Hbr 4, 12).
Bóg dokonał właśnie tego w sercu młodego Szawła: zdobył go (por. Flp 3, 12) i doprowadził najpierw do nawrócenia ku Ewangelii oraz przyjęcia nowego imienia, następnie do głoszenia jej na całym świecie, a w końcu do dania o niej świadectwa – podobnie jak Piotr – w tym samym mieście, aż po dar z życia. Apostoł Narodów pozwolił się przemienić mocą Słowa Bożego, które wyrwało go z przemocy, aby poprowadzić go drogą miłości.
Św. Augustyn, komentując jego nawrócenie i misję, mówił: „Gdy szedł [do Damaszku] z sercem dyszącym groźbami i żądzą zabijania, został wezwany po imieniu i powalony na ziemię przez głos z nieba (por. Dz 9, 1-7), to znaczy przez Słowo, które go powoływało” (Sermo 299/A augm., 6). I dodawał: „Bóg wziął prześladowcę Kościoła i uczynił go posłańcem pokoju. Przebaczył mu wszystkie grzechy i ustanowił go w posłudze, w której mógł przebaczać grzechy innych” (tamże).
Najdrożsi, ważne jest dziś dla nas, aby patrzeć na tych dwóch Świętych – Piotra i Pawła – i uczyć się, jak my sami mamy być apostołami i budowniczymi jedności, wielkodusznymi sługami prawdy w miłości. W tym duchu przygotowujemy się do przeżycia starożytnego i wymownego obrzędu nałożenia paliuszy Arcybiskupom Metropolitom. Te pasy z białej wełny, ozdobione krzyżami, wyrażają bowiem zobowiązanie każdego Pasterza – ale także każdego chrześcijanina – aby brał na swoje ramiona powierzonych mu braci i siostry, niczym jagnięta z owczarni Pana, i poświęcał dla nich siły, czas, trud, a także życie, aby do wszystkich dotarła Ewangelia i aby cały świat znalazł w niej harmonię i zgodę (por. Sobór Wat. II, Konst. duszp. Gaudium et spes, 38).
Cieszę się, że z tymi uczuciami mogę skierować moje serdeczne pozdrowienie do członków Delegacji Patriarchatu Ekumenicznego Konstantynopola, przysłanej przez najdroższego Brata, Jego Świątobliwość Bartłomieja, a kierowanej przez Jego Eminencję Emmanuela, Metropolitę Chalcedonu.
Módlmy się do Świętych Piotra i Pawła, aby wspierali nas na drodze komunii po śladach Zbawiciela. To jest droga, którą On wytyczył; to o nią modlił się do Ojca podczas Ostatniej Wieczerzy (por. J 17, 21-23); to cel, do którego nauczył nas dążyć z ufną nadzieją (por. Benedykt XVI).
Po homilii nastąpił obrzęd nałożenia paliuszy nowym metropolitom. Słowa przysięgi w imieniu wszystkich metropolitów odczytał kard. Grzegorz Ryś: „Zawsze będę wierny i posłuszny św. Piotrowi Apostołowi, Świętemu Apostolskiemu Kościołowi Rzymskiemu, Tobie Najwyższy Pasterzu oraz Twoim prawowitym następcom. Tak mi dopomóż Bóg Wszechmogący”. Ojciec Święty pobłogosławił paliusze jako „symbol jedności i komunii” ze Stolicą Apostolską, „więź miłości i źródło mocy”, a następnie każdemu z arcybiskupów nałożył go na ramiona.
Polscy metropolici na czuwaniu w Rzymie przed włożeniem paliuszy
Masz doświadczenie miłosierdzia, możesz na nie otwierać. Nie masz, to nawet nie próbuj -powiedział kard. Grzegorz Ryś, metropolita krakowski podczas Eucharystii w rzymskim kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika 28 czerwca w trakcie czuwanie w intencji nowych metropolitów. Mszy świętej przewodniczył kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki. W koncelebrze był m.in. abp Andrzej Przybylski, metropolita katowicki. Jutro otrzymają oni paliusz z rąk Leona XIV.
Wszyscy trzej metropolici otrzymają w uroczystości Świętych Apostołów Piotra i Pawła, otrzymają z rąk Papieża Leona XIV paliusz, znak jedności z biskupem Rzymu i troski o Lud Boży.
Msza św. w kościele św. Stanisława
W Eucharystii uczestniczyli liczni wierni i ok. 60 kapłanów. Po Mszy świętej ma miejsce adoracja Najświętszego Sakramentu poprowadzona przez abp Andrzeja Przybylskiego. Po zakończeniu nabożeństwa przewidziano spotkanie i poczęstunek na dziedzińcu kościoła św. Stanisława przy Via delle Botteghe Oscure 15. Czuwanie modlitewne i poczęstunek zostały zorganizowane przez Kościół i Hospicjum św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Rzymie.
Kard. Grzegorz Ryś, jako metropolita krakowski, jest protektorem kościoła i Hospicjum św. Stanisława BM w Rzymie. W homilii wskazał, że zarówno osoby świeckie, jak i kapłani, wszyscy są przez Boga wezwani i posłani na misję. „Ani nasze małżeństwa, ani nasze kapłaństwo nie są naszą prywatną sprawą, tylko Pan Bóg nas do tego wezwał” – mówił kardynał.
„Tak, nie zrobiliśmy nic - ani Konrad, ani Andrzej, ani Jan - nic, żeby być księżmi. Nie zrobiliśmy nic, żeby być biskupami. Nie zrobiliśmy nic, żeby być kardynałami. To się nam nigdy nie należało i nie należy dalej. Jesteśmy kim jesteśmy, bo w łonie matki Bóg nas widział i chciał nas mieć w takim” – dodał metropolita krakowski. Podobnie – zaznaczył – i zebrani wierni nie zrobili nic, żeby być ojcami i matkami, mężami i żonami.
Miłosierdzie, to nowe życie
Kardynał zaznaczył, że misja zaczyna się od godziny miłosierdzia, czyli godziny śmierci Jezusa. To właśnie o tej godzinie – jak czytamy w Dziejach Apostolskich – Piotr i Jan wchodzili do świątyni i uzdrowili żebraka. Dla niego zaczęło się nowe życie – mógł wreszcie wejść do świątyni i się pomodlić, a nie tylko leżeć w jej progu – zaznaczył kaznodzieja.
I to jest nasza misja, żeby ludzie mogli doświadczyć na sobie miłosierdzia, jak ten człowiek. Miłosierdzie ostatecznie polega na tym, że dostajesz kompletnie nowe życie, że jest otwarta przed tobą taka rzeczywistość, która przed chwilą jeszcze była niedostępna” – dodał kardynał.
Podkreślił, że nie wraca się wówczas do starego życia, ale wchodzi w nowe, które nie musi być wcale łatwiejsze.
Nie ma innej misji księży i świeckich
„Nie mamy innego zadania w świecie, ani my księża, ani wy ludzie świeccy, którzy jesteście ochrzczeni i przez chrzest już posłani do świata. Nie mamy innego wezwania, jak otwierać ludzi na doświadczenie miłosierdzia, które płynie z godziny piętnastej” – wskazał kard. Ryś i dodał, że aby innych otwierać na miłosierdzie, trzeba najpierw samemu go doświadczyć.
Przypominając scenę nawrócenia pod Damaszkiem kaznodzieja wskazał, że oślepienie Szawła pomogło mu zobaczyć kim naprawdę jest. A po zdjęciu zasłony grzechów zobaczył, że w środku był synem Bożym. „Tak jak każda, każdy z nas nosimy w sobie obraz jedynego Bożego Syna” – zaznaczył kard. Ryś.
Ten obraz – wskazał – należy często odsłaniać w spowiedzi – gdzie Pan Bóg nie rozmawia z nami o grzechach, ale mówi o tym, co jest nimi przykryte - o godności, jaką człowiek ma, której mu nikt nie może zabrać.
Przekazać można dar, który się samemu otrzymało
Wskazując na ewangeliczny obraz Piotra, z którym Jezus po swym Zmartwychwstaniu prowadzi dialog o przyjaźni nad jeziorem Genezaret, kiedy Piotr trzykrotnie wyznaje, że jest przyjacielem Jezusa kard. Ryś wskazał, że Jezus przyjmuje tę deklarację jako prawdziwą i powtarza Piotrowi słowo, które wypowiedział trzy lata wcześniej – pójdź za mną, bądź przyjacielem, który jest uczniem.
To właśnie dlatego - jak wskazał kard. Ryś - Piotr mógł przekazać swój dar żebrakowi w świątyni, gdyż wcześniej sam go otrzymał w spotkaniu z Jezusem.
Podobnie jest z otwieraniem na miłosierdzie. „Masz doświadczenie miłosierdzia, możesz na nie otwierać. Nie masz, nawet nie próbuj" - powiedział do wszystkich zebranych kard. Ryś.
Abp Przybylski - zawierzenie metropolii Jezusowi
Podczas czuwania przed Najświętszym Sakramentem po Mszy św. abp Andrzej Przybylski, zawierzył misję i kościół w Polsce Jezusowi.
„Bez Ciebie nikt z nas tego paliusza ni udźwignie. W Twoim Sercu, Jezu, zanurzamy świat, każdą owieczkę tego świata, Kościół powszechny. Zawierzamy Ci Kościół, który jest w Polsce i nasze metropolie - krakowską, łódzką katowicką" - mówił w modlitewnym wezwaniu metropolita katowicki.
Znak jedności z Kościołem powszechnym
Abp Adrian Galbas podkreślił, że paliusz jest przede wszystkim znakiem jedności Kościoła lokalnego z Biskupem Rzymu. Metropolita katowicki przyznał, że otrzymanie paliusza jest dla niego zarówno wyrazem zaufania Boga i Kościoła, jak i wielkim zobowiązaniem.
„Nie wystarczy przyjąć symbol. Trzeba na niego odpowiedzieć swoim życiem” – zaznaczył. Dodał również, że chciałby budować Kościół, w którym pasterz i wierni wspólnie idą drogą Ewangelii.
Kard. Ryś: pasterz powinien kochać
Kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę, że przyjęcie paliusza po raz kolejny wiąże się z odnowieniem przyrzeczenia posłuszeństwa wobec Kościoła. „To daje mi poczucie bezpieczeństwa, bo nie działam sam, lecz w jedności z Piotrem i całym Kościołem” – powiedział.
Metropolita krakowski podkreślił, że jedyną prawdziwą kompetencją pasterza jest miłość.
„Niczego nie robię przeciwko komuś, ale zawsze z miłości i szacunku do tych, którzy zostali mi powierzeni” – zaznaczył.
Kard. Krajewski: paliusz przypomina o zagubionej owcy
Kard. Konrad Krajewski przypomniał, że paliusz wykonany z owczej wełny symbolizuje owcę niesioną przez Dobrego Pasterza. „To odpowiedzialność za ludzi, którzy się pogubili, którym trzeba pomóc odnaleźć drogę i przywrócić godność” – powiedział.
Hierarcha dodał, że każdy człowiek w pewnym momencie życia doświadcza zagubienia, dlatego zadaniem biskupa jest być blisko ludzi i im towarzyszyć.
„Sam Ojciec Święty nosi paliusz i dzieli się nim z nami, abyśmy naśladowali Chrystusa, Dobrego Pasterza” – podkreślił.
Paliusz to wąska taśma z białej owczej wełny ozdobiona czarnymi krzyżami. Nakładany jest na ramiona arcybiskupów metropolitów jako znak ich jedności z papieżem oraz odpowiedzialności za powierzony Kościół.
Tradycja wręczania paliuszy sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa. Początkowo nosili go wyłącznie papieże, a od VI wieku zaczęli otrzymywać go również metropolici. Symbolika owczej wełny nawiązuje do przypowieści o zagubionej owcy niesionej przez Chrystusa na ramionach i przypomina, że zadaniem pasterza jest prowadzić ludzi do Boga oraz troszczyć się szczególnie o tych, którzy oddalili się od Kościoła.
Kościół Łódzki miał jak dotąd trzech Metropolitów: arcybiskupa Władysława Ziółka (1986-2012), arcybiskupa Marka Jędraszewskiego (2012-2017) oraz arcybiskupa Grzegorza Rysia (2017-2025). Dwaj arcybiskupi ostatni zostali przeniesieni ze stolicy metropolitalnej w Łodzi na stolicę metropolitalną do Krakowa. Wszystkim trzem Metropolitom Łódzkim Paliusz wręczali kolejni Papieże - Ojciec Święty Jan Paweł II (29 czerwca 2004), Ojciec Święty Franciszek (29 czerwca 2013) oraz Ojciec Święty Franciszek (29 czerwca 2018).
Kardynał Krajewski został czwartym metropolitą łódzkim, który otrzymał paliusz – pierwszym był arcybiskup senior Władysław Ziółek w 2004 roku.
Wówczas schorowany już papież Jan Paweł II podczas nakładania paliusza nie czynił tego sam. Pomagał mu ceremoniarz papieski, którym był wtedy Konrad Krajewski – przypomina ks. Paweł Kłys.
Paliusze przyjęło 35 nowych zwierzchników metropolii kościelnych.
Metropolici w Ambasadzie RP przy Stolicy Apostolskiej
Na zaproszenie ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej, Adama Kwiatkowskiego, nowi metropolici wraz z gośćmi spotkali się w siedzibie ambasady przy kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Rzymie.
W spotkaniu uczestniczyli nowi metropolici, a także przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskup Tadeusz Wojda, sekretarz Konferencji Episkopatu Polski, biskup Marek Marczak, biskupi pomocniczy poszczególnych metropolii, liczni biskupi z Polski i pracujący na co dzień w Rzymie oraz wielu kapłanów.
Słowa gratulacji i pozdrowienia od Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przekazał minister Zbigniew Bogucki. W swoim wystąpieniu nawiązał do homilii papieża Leona XIV oraz atrybutów świętych Apostołów Piotra i Pawła, podkreślając znaczenie ich świadectwa dla współczesnego Kościoła. Nowym metropolitom, którzy tego dnia otrzymali paliusze, przekazał okolicznościowe upominki od Prezydenta RP.
Wdzięczność za organizację spotkania wyraził też abp Tadeusz Wojda, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Podziękował ambasadorowi Adamowi Kwiatkowskiemu za podtrzymywanie tradycji organizowania spotkań w Ambasadzie RP przy Stolicy Apostolskiej w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła, po ceremonii nałożenia paliuszy nowym metropolitom.
Szczególnie wymownym momentem spotkania było wspólne błogosławieństwo udzielone przez nowych metropolitów, kardynałów – Grzegorza Rysia i Konrada Krajewskiego oraz abp. Andrzeja Przybylskiego. Stało się ono wymownym znakiem jedności Kościoła oraz wspólnej odpowiedzialności za powierzone im wspólnoty wiernych.
za:www.archidiecezja.lodz.pl