Dziennikarz TV Republika Wojciech Szymczak poinformował, że policja skierowała przeciwko niemu wniosek o ukaranie w związku z wykonywaniem obowiązków zawodowych podczas zgromadzenia organizowanego przez Martę Lempart. Sprawa dotyczy nagrywania przebiegu protestu przed Sądem Najwyższym. To kolejna próba ograniczenia prawa do relacjonowania wydarzeń publicznych i ingerencja w swobodę wykonywania pracy dziennikarskiej.
Policja skierowała wniosek o ukaranie
O sprawie poinformował sam Wojciech Szymczak. Jak przekazał, otrzymał pismo, z którego wynika, że policja skierowała wobec niego wniosek o ukaranie.
Według treści dokumentu zarzucono mu, że 1 lipca 2025 r. około godz. 14.20 na placu Krasińskich w Warszawie, podczas zgromadzenia organizowanego przez Martę Lempart, „poprzez nagrywanie jego przebiegu w prowokacyjny sposób przeszkadzał w przebiegu niezakazanego zgromadzenia”.
„Nagrywałem protest”
Dziennikarz poinformował, że zawiadomienie miało zostać złożone przez Martę Lempart i dotyczyło relacjonowania protestu odbywającego się w czasie, gdy Sąd Najwyższy orzekał o ważności wyborów.
– „Zgłoszonej przez Martę Lempart, że w sposób PROWOKACYJNY nagrywałem jej zgromadzenie, gdy oni śpiewali »J...ć PiS«, gdy SN orzekał o ważności wyborów” – przekazał Wojciech Szymczak.
Sprawa dotyczy wolności wykonywania zawodu
Relacjonowanie zgromadzeń publicznych i dokumentowanie ich przebiegu należy do podstawowych zadań dziennikarzy. Możliwość rejestrowania wydarzeń odbywających się w przestrzeni publicznej stanowi jeden z elementów wolności prasy i prawa obywateli do uzyskiwania informacji o sprawach publicznych.
Skierowanie wniosku o ukaranie dziennikarza za nagrywanie publicznego zgromadzenia budzi pytania o granice ochrony wolności mediów oraz swobody wykonywania zawodu przez przedstawicieli prasy. Sprawa najprawdopodobniej znajdzie swój finał przed sądem.
za:tvrepublika.pl