„Władze państwowe Ukrainy i Polski powinny pozwolić i pomóc w odnalezieniu wszystkich mogił, w identyfikacji ofiar oraz w ich godnym pochówku” – napisali biskupi metropolii przemysko-warszawskiej Kościoła greckokatolickiego w Polsce. W związku ze zbliżającym się Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Wołyńskiej. Publikujemy pełną treść Przesłania:
PRZESŁANIE BISKUPÓW
METROPOLII PRZEMYSKO-WARSZAWSKIEJ
KOŚCIOŁA GRECKOKATOLICKIEGO W POLSCE
W PRZEDEDNIU DNIA PAMIĘCI OFIAR ZBRODNI WOŁYŃSKIEJ
Drodzy w Chrystusie Bracia i Siostry!
W ubiegłym miesiącu minęło ćwierć wieku od pamiętnej wizyty św. Jana Pawła II w Ukrainie. W dzisiejszej sytuacji widzimy, że wyjątkowo aktualne i godne przypomnienia jest to, co stało się wówczas w sprawie pojednania polsko-ukraińskiego i przezwyciężenia trudnej historii. W homilii wygłoszonej we Lwowie podczas Mszy św. w obrządku łacińskim Ojciec Święty mówił o odczuwanej wewnętrznej potrzebie uznania różnych przejawów niewierności Ewangelii ze strony Polaków i Ukraińców. Wezwał do oderwania się od bolesnej przeszłości. Wyraził – jakże żywe w nas dzisiaj – pragnienie: „Niech przebaczenie – udzielone i uzyskane – rozleje się niczym dobroczynny balsam w każdym sercu”.
Następnego dnia, w przemówieniu wygłoszonym przed Boską Liturgią sprawowaną w obrządku bizantyjskim, Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego kardynał Lubomyr Huzar wyznał, że w historii jego Kościoła „były też chwile mroczne i duchowo tragiczne”. Ubolewał nad faktem, że „niektórzy synowie i córki Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego wyrządzali zło — niestety świadomie i dobrowolnie — swoim bliźnim z własnego narodu i z innych narodów”. Za nich wszystkich prosił o przebaczenie Boga, Stwórcę i Ojca wszystkich, oraz tych, których synowie i córki tego Kościoła w jakikolwiek sposób skrzywdzili.
Kolejnym bardzo ważnym głosem w kwestii relacji polsko-ukraińskich było przesłanie z 2003 roku wystosowane przez św. Jana Pawła II w 60. rocznicę tragedii wołyńskiej. Papież z Polski napisał w nim, że „sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców, utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu”. W owym tekście św. Jan Paweł II odwoływał się do Wielkiego Jubileuszu Roku 2000, podczas którego „Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili
mu różnorakie krzywdy”. W ten sposób bowiem „pragnął oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń, z wszelkiego poczucia urazy i odwetu”, aby na nowo rozpocząć „dzieło budowania cywilizacji miłości”. Podkreślając konieczność tworzenia przyszłości opartej na pojednaniu, przyjaźni i pokoju, Ojciec Święty napisał: „Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha”.
W następnych latach po 2003 roku byliśmy świadkami i uczestnikami wielu aktów przebaczenia i pojednania ze strony Kościołów Rzymskokatolickiego i Greckokatolickiego w Polsce i w Ukrainie. Wymownym dowodem wcielenia w życie słów św. Jana Pawła II o potrzebie głębokiego rachunku sumienia był wspólny list z roku 2005 oraz deklaracja z 2013 roku.
Rok 2005 był ogłoszony w Kościele Rokiem Eucharystii. Zarówno w Polsce, jak i w Ukrainie w czerwcu tegoż roku odbywał się Kongres Eucharystyczny, w przededniu którego Episkopaty obu Kościołów wystosowały do wiernych list o wzajemnym przebaczeniu i pojednaniu. Biskupi napisali w nim: „W Roku Eucharystii podejmujemy wezwanie Świętego Pawła: W imię Jezusa Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem (2 Kor 5, 21). Uczestniczymy w historycznej chwili, a celem jej jest dążenie do jedności narodów poprzez modlitwę i przebaczenie”. Hierarchowie, wzorując się na historycznym Liście Biskupów Polskich do Biskupów Niemieckich z 1965 r., zaapelowali: „Wznieśmy się ponad polityczne poglądy i historyczne zaszłości, ponad nasze kościelne obrządki, nawet ponad naszą narodowość — ukraińską i polską. Pamiętajmy przede wszystkim, że jesteśmy dziećmi Boga. Zwróćmy się do naszego Ojca: «Przebacz nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom». Aby nasza modlitwa była ze wszech miar owocna, powiedzmy wobec siebie słowa: «Przebaczamy i prosimy o przebaczenie». Niech ten akt przebaczenia i pojednania dokona się przed Obliczem Boga w Trójcy Jedynego i Bogurodzicy”. Szczególnie wzruszającym wyrazem owego pragnienia pojednania między narodami był głos samych wiernych, którzy podczas celebracji liturgicznych w Warszawie i we Lwowie na zapytanie: „Czy przebaczacie i prosicie o przebaczenie?” przez łzy odpowiedzieli entuzjastycznie: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”.
Bardzo ważnym krokiem w sprawie pojednania była także deklaracja z 2013 roku, w której Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego Arcybiskup Większy Światosław Szewczuk przypomniał słowa kardynała Huzara z roku 2001
i, przyjmując je jako swoje, przeprosił „braci Polaków za zbrodnie popełnione w 1943 roku”. Z kolei przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik skierował do „braci Ukraińców prośbę o wybaczenie” za postawę tych Polaków, „którzy wyrządzali zło Ukraińcom i odpowiadali przemocą na przemoc”.
Drodzy w Chrystusie!
W ostatnich miesiącach dotkliwie odczuwamy, że propozycja postawy przebaczenia oraz zachęta do pojednania coraz trudniej docierają do serc i umysłów w Polsce i Ukrainie. Kościół Chrystusowy, na podobieństwo swego Mistrza (por. Ap 3, 20), nie ma w stosunku do społeczności świeckiej innego sposobu dotarcia do serc i umysłów, jak stanąć u drzwi i kołatać w nadziei, że jego głos będzie usłyszany i drzwi zostaną otwarte. I będzie to czynił, wierząc, jak napisał Jan Paweł II w roku 2003, że pojednania pragnie „większość Polaków i Ukraińców”.
W przededniu Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Wołyńskiej przekazujemy słowa współczucia i żalu rodzinom, które w wyniku ukraińskich akcji zbrojnych straciły swoich bliskich. Łączymy się z wami w bólu i wyrażamy głęboki żal z powodu krwawych wydarzeń, które miały wówczas miejsce. Uważamy, że każda zbrodnia powinna zostać potępiona. Potępione powinny być tak zbrodnie ukraińskie na Polakach, jak i zbrodnie polskie na Ukraińcach. Władze państwowe Ukrainy i Polski powinny pozwolić i pomóc w odnalezieniu wszystkich mogił, w identyfikacji ofiar oraz w ich godnym pochówku. Do historyków polskich i ukraińskich należy rzetelne wyjaśnienie okoliczności tamtych tragicznych wydarzeń oraz ustalenie faktycznej liczby ofiar po obu stronach.
Jesteśmy świadomi, że zrozumienie powodów i okoliczności nie usprawiedliwia jednakże samego czynu ani sprawców. Nie możemy także poddawać się agresywnej narracji różnych osób, którym nie zależy na pojednaniu, tylko na rozdzieraniu dawnych ran.
Pragniemy również bardzo serdecznie podziękować wszystkim Polakom, którzy przed czterema laty w duchu chrześcijańskiej miłości i życzliwości otworzyli swoje serca i domy na potrzeby wojennych uciekinierów z Ukrainy. Dziękujemy Biskupom Kościoła Rzymskokatolickiego w Polsce za udostępnienie swoich świątyń i umożliwienie sprawowania w nich nabożeństw w obrządku greckokatolickim.
W tym miejscu zapewniamy o naszej pamięci modlitewnej za wszystkie ofiary oraz prosimy o modlitwę za trwałe pojednanie między naszymi narodami, aby, jak mówi jedno z liturgicznych wezwań w tej intencji: „wykorzenić wrogość, nienawiść, niegodziwości i pychę, a wszystkich Twoich sług obdarzyć miłością i pokojowym współżyciem oraz umocnić ich w pobożnym i spokojnym życiu, Panie wysłuchaj i zmiłuj się”.
Modlimy się także, aby wszelkie dobro, które do tej pory zrodziło się ze wzajemnego spotkania Polaków i Ukraińców, zwłaszcza na poziomie poszczególnych osób i rodzin, nadal trwało i przynosiło owoce w przyszłości.
+ Eugeniusz Popowicz
Arcybiskup Metropolita Przemysko-Warszawski
+ Włodzimierz R. Juszczak
Biskup Wrocławsko-Koszaliński
+ Arkadiusz Trochanowski
Biskup Olsztyńsko-Gdański
+ Mariusz Dmyterko
Biskup pomocniczy Wrocławsko-Koszaliński
Przemyśl – Wrocław – Olsztyn, dnia 9 lipca 2026 r.
Wnuk Anny Walentynowicz apeluje do Zełenskiego: Niech stanie się bohaterką także Ukrainy
Czy Anna Walentynowicz może połączyć Polaków i Ukraińców mimo bolesnej historii Wołynia? Z takim apelem do prezydentów Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego wystąpiło stowarzyszenie noszące imię legendy "Solidarności". Jego autorzy wskazują, że właśnie ona mogłaby stać się symbolem pojednania.
W czasie, gdy Polska i Ukraina spierają się o pamięć Wołynia, pojawiła się propozycja, która ma szukać tego, co oba narody może jeszcze łączyć. Stowarzyszenie "W trosce o dom ojczysty" im. Anny Walentynowicz, kierowane przez jej wnuka Piotra Walentynowicza, zwróciło się 10 lipca do prezydentów Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego z apelem o uhonorowanie legendarnej działaczki "Solidarności" także przez naszych wschodnich sąsiadów.
Apel nie pojawił się przypadkiem. Na początku lipca Rada Najwyższa Ukrainy uchwaliła ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego. Projekt wniósł prezydent Wołodymyr Zełenski.
Urodziła się Ukrainką
Autorzy listu przekonują, że urodzona na Wołyniu w ukraińskiej rodzinie Anna Walentynowicz powinna znaleźć się w gronie bohaterów współczesnej Ukrainy.
"Zwracamy się do Panów Prezydentów Polski i Ukrainy, zwłaszcza do Prezydenta Wołodymyra Zełenskiego (...) o przyznanie w nim miejsca prawdziwej bohaterce obojga naszych narodów – Annie Walentynowicz, która w panteonie polskich bohaterów już posiada zasłużone miejsce" – napisali autorzy apelu.
Podkreślają przy tym, że ich propozycja nie ma zamazywać pamięci o ofiarach rzezi wołyńskiej.
"Nasza propozycja jest nie tylko symbolicznym wyrazem dążenia do wskazania pozytywnych wzorców moralnych i ideowych. Jest również zachętą do szukania wspólnych inspiracji oraz idei łączących nasze narody, by wbrew tragicznej przeszłości zbudować nowy świat pozbawiony zbrodni wojennych, przemocy i nienawiści" – napisali.
Symbol walki o wolność
W Polsce Anna Walentynowicz od lat pozostaje jedną z ikon "Solidarności". Współtworzyła Wolne Związki Zawodowe, a jej zwolnienie ze Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r. stało się impulsem do strajku, z którego narodziła się "Solidarność". Zginęła 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie smoleńskiej.
Przypominają apel z 2022 r.
Autorzy listu przypomnieli również swoje stanowisko po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 r. Już wtedy deklarowali pełne wsparcie dla walczących Ukraińców i apelowali o szeroką pomoc dla napadniętego kraju.
Dziś przekonują, że mimo trudnych rozmów o historii oba narody powinny szukać porozumienia wobec zagrożenia ze strony Rosji.
"Oczekujemy pojednania naszych narodów wobec wspólnego śmiertelnego wroga ze wschodu, jakim była i jest Rosja – wciąż zaborcze, zbrodnicze i niebezpieczne imperium" – napisali.
Ich zdaniem właśnie Anna Walentynowicz mogłaby stać się symbolem takiego pojednania.
Manipulacje w kwestii zbrodni wołyńskiej. Uwaga na boty i fałszywe profile
W związku ze zbliżającymi się obchodami rocznicy zbrodni wołyńskiej MKiDN apeluje o „szczególną uwagę i zachowanie ostrożności wobec treści o silnym ładunku emocjonalnym”. Rekomenduje korzystanie z wiarygodnych źródeł informacji i weryfikowanie ich przed dalszym udostępnianiem.
W opublikowanym na stronie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego komunikacie ws. dezinformacji dotyczących zbliżających się obchodów Narodowego Dnia Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej zwrócono uwagę, że w przestrzeni medialnej zaczęły pojawiać się treści dezinformacyjne i manipulacyjne. Jak zaznaczono, obchody poświęcone pamięci ofiar to ważny element pielęgnowania pamięci oraz prowadzenia polityki historycznej. Jednocześnie wydarzenia o szczególnym znaczeniu historycznym i społecznym często stają się „przedmiotem wzmożonej aktywności dezinformacyjnej”.
Pamięć historyczna
„Zwracamy uwagę na próby dezinformacji, manipulowania przekazem oraz sztucznego wzmacniania emocjonalnych treści za pośrednictwem zautomatyzowanych kont (botów) i fałszywych profili. Tego rodzaju działania mogą mieć na celu pogłębianie podziałów społecznych, eskalowanie napięć oraz podważanie zaufania do instytucji publicznych” - przestrzega MKiDN. Rzetelna pamięć historyczna, jak dodano w komunikacie, powinna opierać się na „faktach, szacunku dla ofiar i odpowiedzialnej debacie publicznej”.
Terminem „zbrodnia wołyńska” określa się mordy popełniane na cywilnej ludności polskiej dawnych Kresów Wschodnich przez członków ukraińskich organizacji zbrojnych. Do takich zdarzeń dochodziło przede wszystkim na Wołyniu, ale też w Małopolsce wschodniej oraz na terenie obecnych województw lubelskiego i podkarpackiego. Miało to miejsce w czasie, gdy tereny te znajdowały się pod okupacją niemiecką, a także w początkowym okresie po przetoczeniu się frontu i ustanowieniu nowej granicy państwowej.
Krwawa niedziela
Kulminacyjnym momentem zbrodni wołyńskiej była tzw. krwawa niedziela - 11 lipca 1943 r. Tego dnia oddziały UPA zaatakowały ok. 150 miejscowości (według innych źródeł - 99) na Wołyniu. W części tych ataków dobrowolnie lub pod przymusem brała też udział ukraińska ludność cywilna. Według szacunków polskich historyków zginęło ok. 100 tys. Polaków, przede wszystkim kobiet, dzieci i osób starszych, a tysiące innych pod presją opuściło swoje rodzinne strony.
Dla upamiętnienia ofiar zbrodni wołyńskiej Sejm RP w 2025 r. ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej.
ŁÓDŹ | ZAPROSZENIE 11.07 – Msza święta upamiętniająca 83. rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu
Klub „Gazety Polskiej” Łódź zaprasza na Mszę świętą upamiętniającą 83. rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu
data: 11 lipca godzina: 18:00 miejsce: Kościół p.w. św. Teresy ul. Kopcińskiego 1/3
Po mszy św. przewidziane spotkanie z prof. Przemysławem Żurawskim vel Grajewskim
za:ewtn.pl