Prezydent Karol Nawrocki przywołał podczas Narodowego Dnia Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa OUN i UPA słowa Zbigniewa Herberta: „niewiedza o zaginionych podważa realność świata”. Jeżeli dziś część Ukraińców (także Niemcy, Rosjanie) chce, żebyśmy przestali przypominać ofiary ich rodaków, to na jakim świecie mielibyśmy żyć? Wymyślonym, sztucznym, wśród kartonowych dekoracji. Na absurdzie niczego się nie zbuduje.
Polityka ufundowana na nim będzie śmieszną grą, udawaniem. „Krwawa niedziela” 1943 r. nie była tylko sennym koszmarem. Ale dziś mamy „przywódców”, którzy na odwracaniu się od rzeczywistości próbują zbić kapitał polityczny. Każda ideologia, także banderowska, odcina od rzeczywistości. I liberalna, która zabijanie dzieci nazywa prawem człowieka. Źródłem zła na świecie nie jest ani to, że sąsiedni naród nazywa się Polakami i dlatego musi być wrogiem, ani to, że za dużo mamy dwutlenku węgla. I to nie tzw. system, ale grzech człowieka jest źródłem zła i zbrodni tak czasem skondensowanej, że trzeba ją nazwać ludobójstwem. Niezakłamana, niewyretuszowana historia tego uczy, przypomniał prezydent. Dziś w Polsce historię redukuje się w szkole pod patronatem rządu, który o tej prostej prawdzie chce zapomnieć.
Ewa Polak-Pałkiewicz
za:niezalezna.pl