Ideologia, która wyrasta z liberalizmu i z lewicowego postkomunizmu, postmarksizmu kwestionuje naszą cywilizację i nasze tożsamości. Nowa ideologia, która ma być fundamentem nowego świata nie ma nazwy, jednej księgi, jednego proroka. Ma multum proroków, biblioteki książek, które wyrażają to samo (…).
Jak rozbijemy tradycyjne tożsamości, to pozostajemy samotni wobec silniejszych ośrodków, które narzucają nam sposób bycia i porządki, którym indywidualnie nie jesteśmy w stanie się przeciwstawić – wskazał Bronisław Wildstein, pisarz i publicysta, podczas niedzielnych „Rozmów niedokończonych” w TV Trwam.
Bronisław Wildstein zaznaczył, że o demokracji możemy mówić, gdy obywatele mogą dokonać wyboru, kogo chcą widzieć na najwyższych stanowiskach w państwie, a więc gdy w ich ojczyźnie swobodnie działa opozycja.
– Rządzi władza, ale jest również opozycja, która krytykuje władzę i która mówi: ta władza źle rządzi; my proponujemy, żebyście jako obywatele wybrali nas, bo będziemy rządzili lepiej. To jest w ogromnym skrócie taka sól demokracji. W momencie, kiedy wyeliminuje się opozycję, przedstawi ją jako kryminalistów i będzie się ze względów politycznych sadzać ją na ławie oskarżonych, to demokracja się kończy – obywatele nie mają wyboru, ponieważ opozycja siedzi w więzieniu. To jest metoda dyktatorska. Dyktatorzy, kiedy dochodzą do władzy, wsadzają do więzienia swoich przeciwników – wskazał publicysta.
Jako przykład podał sytuację w Polsce po wyborach parlamentarnych w 2023 roku. Zwrócił uwagę, że hasłem przewodnim działalności nowej władzy, „Koalicji 13 grudnia”, było – i nadal jest – tzw. rozliczenie Prawa i Sprawiedliwości.
– Ta nowa koalicja, której dominującą siłą jest Platforma Obywatelska pod rządami Donalda Tuska, zaczęła rozliczać Prawo i Sprawiedliwość – de facto uznawać, jakby jej członkowie byli kryminalistami. W rzeczywistości wszystkie oskarżenia, m.in. o korupcję, okazały się pomówieniem. Zostały powołane trzy komisje do rozliczenia konkretnych spraw: wyborów kopertowych, tzw. afery wizowej oraz ds. Pegasusa (…). Wszystkie te komisje dotąd – dwie pierwsze już się rozwiązały, trzecia jeszcze działa – ujawniły, że wszystkie te oskarżenia były niczym, ale cały czas w powietrzu unoszą się kolejne oskarżenia. Mało tego, są próby wsadzania do więzienia przeciwników politycznych – podkreślił gość TV Trwam.
W dalszej części rozmowy Bronisław Wildstein powiedział, że na zachodzie Europy nastąpiła homogenizacja, czyli ujednolicenie elit, w tym właśnie elit politycznych.
– Prawica zachodnia, zwłaszcza zachodnioeuropejska, została skolonizowana przez liberalną lewicę, czyli przejęła ich idee, przejęła ich mentalność, przejęła ich poglądy i właściwie przestała być od nich do odróżnienia. W związku z tym, niby obywatele na zachodzie Europy mieli do wyboru partie tak zwane prawicowe i tak zwane lewicowe, tylko że one niczym się od siebie nie różniły. Od jakiegoś czasu zaczęły się pojawiać partie spoza tego establishmentu, które kwestionują status quo, czyli dominującą ideologię (…). Ideologia, która wyrasta z liberalizmu i z lewicowego postkomunizmu, postmarksizmu kwestionuje naszą cywilizację i kwestionuje nasze tożsamości (…). Uderza w tożsamość religijną. Religia ma być sprawą prywatną. Nie ma religii prywatnej, tak jak nie ma prywatnego języka. Próba redukcji religii do jakichś indywidualnych, osobniczych sympatii to jest unicestwienie (…). Nowa ideologia, która ma być fundamentem nowego świata, ona nie ma nazwy. Nie ma jednej księgi, jednego proroka. Ma multum proroków, biblioteki książek, które wyrażają to samo (…). Jak rozbijemy tradycyjne tożsamości, to pozostajemy samotni wobec silniejszych ośrodków, które narzucają nam mentalność, sposób bycia i porządki, którym indywidualnie nie jesteśmy w stanie się przeciwstawić – mówił publicysta.
za:www.radiomaryja.pl