Polecane

Czy Unia Europejska powstrzyma eksterminację chrześcijan w Afryce?

Tu i teraz, w cieniu wielkiej polityki i gospodarczych kontraktów, giną chrześcijanie. Czy Unia Europejska, mieniąca się strażnikiem praw człowieka, ma odwagę i wolę, by realnie przeciwstawić się trwającej eksterminacji wierzących w Afryce? 
Arkadiusz Mularczyk o milczeniu salonów i rzezi wierzących.

Tu i teraz, w cieniu wielkiej polityki i gospodarczych kontraktów, giną chrześcijanie. Czy Unia Europejska, mieniąca się strażnikiem praw człowieka, ma odwagę i wolę, by realnie przeciwstawić się trwającej eksterminacji wierzących w Afryce? W najnowszym programie telewizji EWTN Polska, redaktor Dawid Nachajowski rozmawia w Parlamencie Europejskim w Strasburgu z Arkadiuszem Mularczykiem – europosłem i wiceprzewodniczącym podkomisji praw człowieka (DROI). To nie jest kolejna dyplomatyczna debata, ale dramatyczne pytanie o granice europejskiej odpowiedzialności wobec najbardziej prześladowanej grupy religijnej na świecie.

Rzeź w cieniu milczenia

Statystyki są bezlitosne: ponad 360 milionów chrześcijan na świecie żyje w ciągłym zagrożeniu. W Nigerii organizacje terrorystyczne, takie jak Boko Haram, dokonują masowych mordów, których symbolem stały się rzezie w okresie Bożego Narodzenia czy porwania setek uczniów z katolickich szkół. Poseł Mularczyk zwraca uwagę na bolesny paradoks: choć w dokumentach unijnych (m.in. w Partnerstwie Strategicznym UE-Afryka) zapisano potrzebę ochrony chrześcijan, codzienna praktyka dyplomatyczna często ustępuje miejsca interesom surowcowym i ekonomicznym.

Pieniądze za krew? Narzędzia nacisku Brukseli

Kluczowym punktem rozmowy jest kwestia realnych narzędzi, którymi dysponuje Bruksela. Unia Europejska wydaje blisko 10% swojego budżetu na projekty zewnętrzne. Sam program Global Gateway dla Nigerii to 900 milionów euro. Arkadiusz Mularczyk stawia sprawę jasno: te gigantyczne środki muszą stać się narzędziem twardej presji. Czy pomoc rozwojowa powinna płynąć do krajów, które nie potrafią lub nie chcą chronić chrześcijan przed mordami i dyskryminacją? Polska perspektywa w Parlamencie Europejskim dąży do tego, by ochrona życia była warunkiem bezwzględnym jakiejkolwiek współpracy finansowej.

Misjonarze – jedyni świadkowie prawdy

W programie wybrzmiewa również rola misjonarzy, w tym wielu Polaków, którzy jako jedyni pozostają z wiernymi w najniebezpieczniejszych zakątkach Afryki. To oni są „oczami i uszami” świata, dostarczając informacji, których nie znajdziemy w oficjalnych raportach rządowych. Ich świadectwo musi stać się fundamentem dla misji obserwacyjnych i rezolucji PE, aby walka o prawa chrześcijan koptyjskich w Egipcie czy wiernych w krajach Sahelu nie była jedynie pustym zapisem na papierze.

Czy Europa odnajdzie w sobie moralną siłę, by postawić wartości ponad zysk? 

za:ewtn.pl