- To jest bandyterka. Jak inaczej nazwać atak na Fundację Niezależne Media, atak na NGO, na organizację pozarządową, która działa zgodnie z polskim prawem? - mówił podczas manifestacji w obronie Fundacji Niezależne Media Janusz Kowalski, poseł niezrzeszony.
Przed siedzibą prokuratury przy Skwerze Tarasa Szewczenki w Warszawie zorganizowano protest w związku z bezprawnym zajęciem rachunków bankowych Fundacji Niezależne Media.
Do udziału w manifestacji wezwał Adam Borowski, Społeczny Rzecznik Praw Obywatelskich i przewodniczący warszawskiego Klubu "Gazety Polskiej".
Bezpośrednio przed rozpoczęciem zgromadzenia Tomasz Sakiewicz złożył w prokuraturze zawiadomienie dotyczące okoliczności zajęcia kont organizacji.
Podczas manifestacji głos zabrał między innymi poseł Janusz Kowalski. Polityk ocenił, że działania wymierzone w Fundację Niezależne Media są jednocześnie próbą uderzenia w niezależne dziennikarstwo oraz Telewizję Republika.
To jest bandyterka. Jak inaczej nazwać atak na Fundację Niezależne Media, atak na NGO, na organizację pozarządową, która działa zgodnie z polskim prawem? – mówił.
Kowalski zwrócił uwagę, że rachunki zostały zajęte bez przekazania informacji, kto dokładnie odpowiada za wydanie takiej decyzji. Jak podkreślił, środki zgromadzone na kontach były wykorzystywane między innymi do wspierania działalności dziennikarzy i niezależnych mediów.
Bez żadnego podpisu, bez żadnej informacji, kto stoi za tą decyzją, zajęto konta, które służyły przecież między innymi do finansowania działalności dziennikarzy, wolnych mediów i Telewizji Republika - powiedział.
Kowalski przekonywał, że celem obecnej władzy jest doprowadzenie do osłabienia lub likwidacji stacji przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi.
Wielokrotnie mówiłem o tym w Sejmie: najważniejszym celem tej bandyterki Tuska jest zniszczenie Telewizji Republika przed 2027 rokiem
- stwierdził.
Polityk zapowiedział również podjęcie interwencji poselskiej. Jako członek sejmowej Komisji Finansów Publicznych chce przeprowadzić kontrolę oraz wesprzeć działania podejmowane przez przedstawicieli Fundacji Niezależne Media.
Podejmę interwencję oraz kontrolę społeczną i poselską, aby wniosek, który został dzisiaj złożony przez pana prezesa Tomasza Sakiewicza, uzyskał również poparcie w działaniach poselskich
– zapowiedział.
Kowalski przekonywał, że sprawa może mieć znaczenie nie tylko dla fundacji i mediów, lecz także dla przedsiębiorców, organizacji społecznych oraz zwykłych obywateli. W jego ocenie nie można dopuścić do sytuacji, w której urzędnik, działając na polityczne zlecenie, może blokować konta i utrudniać działalność legalnie funkcjonujących podmiotów.
Nie ma zgody na to, aby jakikolwiek podmiot prawny, organizacja, przedsiębiorca czy zwykły obywatel musiał żyć ze świadomością, że panuje bezprawie, a jakiś urzędnik, działający na polityczne zlecenie, będzie zajmował konta, niszczył organizacje i utrudniał działalność wolnych mediów
- mówił.
Poseł zapowiedział również, że osoby uczestniczące w podejmowaniu zakwestionowanych decyzji powinny w przyszłości ponieść odpowiedzialność, także majątkową.
Za zło, jakim jest uderzenie w Fundację Niezależne Media, oraz za zło, jakim jest uderzenie w Telewizję Republika, muszą zostać rozliczeni z własnych majątków
- oświadczył.
Bezprawne działania
Do prawnych aspektów sprawy odniosła się następnie Beata Dróżdż. Jak poinformowała, zajęcie rachunków zostało przeprowadzone na podstawie tytułu wykonawczego, który nie został skutecznie podpisany.
Zajęcie zostało dokonane bez skutecznego podpisu pod tytułem wykonawczym. Dlatego jest ono bezprawne
- powiedziała.
Dróżdż przekazała, że przedstawiciele fundacji skierowali do naczelnika III Urzędu Skarbowego w Warszawie dwa pisma. Pierwsze zawiera zarzuty dotyczące prowadzonej egzekucji administracyjnej, natomiast drugie jest wnioskiem o umorzenie postępowania.
Tytuł wykonawczy nie został skutecznie podpisany, a więc należy traktować go tak, jakby w ogóle nie istniał
wyjaśniła.
Jak dodała, mimo wskazywanych wad dokumentu urzędnicy dokonali zajęcia kont fundacji. W związku z tym złożone zostało również zawiadomienie o podejrzeniu przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych.
Skutkowało to złożeniem w dniu dzisiejszym zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych
– poinformowała.
Beata Dróżdż przypomniała, że Fundacja Niezależne Media działa od ponad 16 lat i realizowała projekty historyczne, patriotyczne, medialne oraz obywatelskie. Wśród nich wymieniła Akademię Demokracji, której celem było przekazanie uczestnikom wiedzy na temat zasad pracy komisji wyborczych.
Projekt pokazał ludziom, którzy wielokrotnie wcześniej zasiadali już w komisjach, jak rzeczywiście wyglądają ich prawa, ale również ich obowiązki
- wskazywała.
Według Dróżdż działania podejmowane wobec fundacji mają doprowadzić do ograniczenia jej możliwości finansowych, a w konsekwencji również do utrudnienia wspierania niezależnych mediów i dziennikarzy.
W ten sposób próbuje się uniemożliwić wspieranie niezależnego dziennikarstwa i dziennikarzy. Dąży się do pozbawienia wielu osób wynagrodzenia oraz do likwidacji tej fundacji
- oceniła.
Podkreśliła przy tym, że projekt Akademia Demokracji został wykonany i rozliczony, a Kancelaria Prezesa Rady Ministrów potwierdziła w jednym z pism, że osiągnięto rezultaty większe od pierwotnie zakładanych.
Sama Kancelaria Prezesa Rady Ministrów napisała, że projekt został wykonany zgodnie z umową, prawidłowo rozliczony i osiągnął rezultaty nawet większe, niż pierwotnie zakładano - zaznaczyła.
Mimo tego zażądano zwrotu środków i wystawiono wadliwy tytuł wykonawczy. Dróżdż zapowiedziała, że złożenie pism w urzędzie skarbowym i zawiadomienia do prokuratury nie kończy działań podejmowanych przez fundację.
Wcześniej złożono już skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na decyzję KPRM. Myśleliśmy, że sprawa będzie się toczyć we właściwym trybie, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Okazuje się jednak, że obowiązuje zasada: stosujemy prawo tak, jak je rozumiemy. Właśnie taka jest dewiza tego rządu – podsumowała.
Borowski do RPO: "Dlaczego nie interweniuje, kiedy następuje bezprawie?"
Adam Borowski zorganizował manifestację w obronie Fundacji Niezależne Media po tym, jak na polecenie rządu Donalda Tuska bezprawnie zajęto jej konta. Zwrócił się do nowo wybranej Rzecznik Praw Obywatelskich Sylwii Gregorczyk-Abram. - Dlaczego nie interweniuje, kiedy następuje bezprawie? - pytał Borowski.
Do zebranych zwrócił się organizator protestu, Adam Borowski.
Niedawno startowałem na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich i jednym z zarzutów było to, że nie mam wykształcenia prawniczego. Zapowiedziałem utworzenie społecznego RPO i jest już pierwsza sytuacja, kiedy sprawdzam panią Gregorczyk-Abram, która ma mnóstwo tytułów, chwaliła się ogromnymi zasługami dla lewactwa, która nie uznaje Trybunału Konstytucyjnego, Izby Kontroli Nadzwyczajnej Spraw Publicznych i która zapowiedziała, że jak zostanie rzecznikiem, to odrzuci poglądy polityczne i że będzie bronić wszystkich. Gdzie ona jest? Dlaczego jej tu nie ma? Dlaczego nie interweniuje, kiedy następuje bezprawie?
"Nasza Polska w tej chwili bezprawiem stoi, mówiłem to na komisji sejmowej, mówiłem to podczas wysłuchania publicznego. Polska bezprawiem stoi i dalej tak się dzieje. Jestem tutaj właśnie po to, żeby świadczyć o tym bezprawiu. RPO pośród innych bardzo ważnych prerogatyw, ma również tą, że informuje opinię publiczną, że łamane jest prawo, że łamane są prawa obywatelskie. Wzywam panią rzecznik do interwencji, do zajęcia się tą sprawą. To jest ewidentny przykład łamania praw obywatelskich" - dodał Borowski.
Prezes TV Republika zawiadamia prokuraturę. „Dokonano nielegalnego zajęcia kont”
Jak poinformował kilka dni temu prezes Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz, kolejnym działaniem będzie proces w USA, który przygotowują amerykańscy prawnicy.
Fundacja i Telewizja Republika mają swoich partnerów i donatorów w USA. Z tego względu nasi amerykańscy prawnicy przygotowują proces w USA przeciwko osobom, które podjęły działania na szkodę tych partnerów i donatorów. Osoby, które spowodowały szkody materialne, zostaną także objęte stosownymi procesami odszkodowawczymi – napisała w oświadczeniu prezes Fundacji Niezależne Media Joanna Jenerowicz.
Przypomnijmy, że 22 lipca Kancelaria Prezesa Rady Ministrów bezprawnie zajęła konto Fundacji Niezależne Media, naruszając szereg przepisów, uniemożliwiając odwołanie sądowe od tej decyzji.
Dziś po godz. 14 prezes TV Republika, Tomasz Sakiewicz złożył w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zawiadomienie ws. bezprawnego zajęcia kont Fundacji Niezależne Media.
Wręczyłem ogromne dziesiątki stron potwierdzających to, że dokonano nielegalnego zajęcia konta. Nielegalnego pod względem formalnym i merytorycznym. Po pierwsze, nie było trybu. W ogóle nie ma takiego trybu, w którym Kancelaria Prezesa Rady Ministrów blokuje pieniądze z powodu przekazanych i rozliczonych pieniędzy. Po drugie, tu brakuje nawet podpisu na zajęciu. My go nie mamy, a mamy obowiązek dostać. Czyli tak jakby ktoś uważał, że go to może ochroni trochę przed zarzutem, że on się nie podpisał. No ale jednak dokonano. W związku z tym możemy mówić już o całej grupie działającej, łamiącej prawo, która zrobiła ogromne szkody w tej chwili fundacji. Ogromne. Pomijając utratę zaufania obywateli do organów państwowych. Jak można bez podpisu, bez powodów merytorycznych, bez racji formalnej komuś zająć konto?
Jak podkreślił Sakiewicz: "Fundacja Niezależne Media przez wiele lat była głównym źródłem wsparcia dla TV Republika. I wtedy właśnie uruchomiono procedury".
Poinformował również, że "dostaliśmy potwierdzenie w tej chwili złożenia wniosku do prokuratury o ściganie tej grupy, która złamała prawo",
To jest niebywałe. No jak urząd skarbowy może wykonać polecenie, nie mając podpisanego wniosku? No to każdy z nas może przejść i włożyć jakąś taką kartkę, nie wiem, instrukcję pralki i powiedzieć proszę na tej podstawie zająć konto, bo mu się tak wydaje. Efekt tego jest taki, że nikt nie będzie tego kraju poważnie traktował. No jak może tu ktoś przyjechać robić interesy, jeśli ktoś wyśle pocztą cokolwiek bez podpisu i zajmuje mu się konta? Wniosek rozliczony, zatwierdzony, wykonany projekt w 100%. I dawno zakończony. W ogóle nie ma mowy o tym, żebyśmy coś źle zrobili - zaznaczył prezes TV Republika.
Jego zdaniem - "jedyny powód jest taki, że uważają, że nam się nie należało. To nawet jeżeli nam się nie należało, to nie powinniśmy dostać dotacji. Ewentualnie mogli się z rozliczyć. Ale już po tym, jak dostaliśmy, po tym, jak pod ich nadzorem wykonaliśmy, i potem, jak oni to rozliczyli, przypomnieć sobie po jakimś czasie, że nas nie lubią i dlatego im się odwidziało, no to naprawdę za komuny znajdowali lepsze powody, żeby prześladować ludzi".
za:niezalezna.pl