Posłowie PiS zapowiedzieli we wtorek skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosków o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów wprowadzających obowiązkowość „edukacji zdrowotnej” od nowego roku szkolnego oraz moduł dotyczący wiedzy o zdrowiu seksualnym. – Dzisiaj składamy wniosek do TK o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów wprowadzających zarówno obowiązkowość edukacji zdrowotnej, jak i sposób traktowania tego komponentu edukacji dotyczącej zdrowia seksualnego – powiedział wiceprezes PiS Przemysław Czarnek
podczas wtorkowej konferencji prasowej przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Podczas wtorkowej konferencji prof. Przemysław Czarnek poinformował, że posłowie PiS zwrócą się do Trybunału także z wnioskiem o wydanie zabezpieczenia, tak – jak mówił – żeby zaskarżone rozporządzenia szefowej resortu edukacji nie mogły być stosowane od 1 września br. – Liczymy na szybką reakcję wysokiego Trybunału, dlatego że do początku roku szkolnego zostały zaledwie cztery tygodnie – powiedział wiceprezes PiS. Dodał przy tym, że funkcjonujący do roku szkolnego 2024/2025 przedmiot wychowanie do życia w rodzinie bazował na przepisach Konstytucji, i wskazał tu m.in. na jej art. 18, który mówi o tym, że małżeństwo, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. – Konstytucja została pogwałcona przez panią Nowacką w rozporządzeniach z lipca tego roku [...] – podkreślił prof. Przemysław Czarnek. – Pani Nowacka, likwidując przedmiot wychowania do życia w rodzinie, wprowadziła przedmiot „edukacja zdrowotna”, szumnie nazywany „edukacją zdrowotną”, ale z komponentem bardzo twardej, demoralizującej, deprawującej edukacji seksualnej, która odchodzi od tego, co zapisane w art. 18 [Konstytucji – PAP] – zaznaczył prof. Przemysław Czarnek. Także posłanka PiS Joanna Borowiak oceniła, że przedmiot wychowanie do życia w rodzinie „wychodził naprzeciw wszelkim potrzebom” i „stawiał w centrum rodzinę poprzez stabilne małżeństwo jako związek konstytucyjny – związek kobiety i mężczyzny”. – Edukacja zdrowotna na równi z małżeństwem, na równi z otwarciem na rodzicielstwo stawia związki nieformalne, w tym jednopłciowe, związki przejściowe i tak naprawdę uderza [...] w wolność wyboru rodziców – powiedziała Joanna Borowiak. Oceniła, że wprowadzenie obowiązkowej „edukacji zdrowotnej” pozbawia rodziców możliwości decydowania o tym, czy mogą wychowywać dzieci zgodnie z własnym światopoglądem. Z kolei obecna na konferencji senator Anna Bogucka (PiS) mówiła, że duże zmiany organizacyjne, jak te, które wprowadzone na mocy rozporządzeń minister edukacji, powinny być wprowadzane „tylko i wyłącznie w drodze ustawy”. Według niej powinny one przejść cały proces legislacyjny i zostać poddane dyskusji w parlamencie.
za:naszdziennik.pl