Abp Marek Jędraszewski podczas homilii wygłoszonej wczoraj w Częstochowie w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej mówił o współczesnych formach prześladowania Kościoła i wierzących w Polsce
Abp Marek Jędraszewski mówił najpierw o najbardziej fundamentalnym wymiarze współczesnego sporu kulturowego, czyli próbie usunięcia Boga z życia człowieka i całych społeczeństw. Wskazywał, że
proces ten nie kończy się na abstrakcyjnych sporach filozoficznych, lecz znajduje bardzo konkretne przełożenie na politykę państwa, kulturę i edukację:
„Najpierw mamy do czynienia z zamachem na istnienie Boga, a w konsekwencji także z zamachem na Najświętszą Maryję Pannę jako Bogurodzicę, jako Matkę Boga. To, co dzieje się we współczesnej kulturze, ma bardzo jasno określony zamysł: skończyć wreszcie z tradycją chrześcijańską na Zachodzie, w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Za tym dążeniem do przerwania łańcucha wiary idzie niezwykle niebezpieczne zjawisko cichej apostazji. Św. Jan Paweł II pisał, że jedną z przyczyn gaśnięcia nadziei w Europie jest dążenie do narzucenia antropologii bez Boga i bez Chrystusa. Taki sposób myślenia prowadzi do uznania człowieka za absolutne centrum rzeczywistości i każe mu niejako zająć miejsce Boga. Zapomina się przy tym o podstawowej prawdzie: to nie człowiek czyni Boga, lecz Bóg czyni człowieka.
Nie należy się więc dziwić, że w takim klimacie tworzy się ogromna przestrzeń dla relatywizmu – w filozofii, teorii poznania i moralności – a także dla pragmatyzmu, a nawet cynicznego hedonizmu w codziennym życiu. Ostatecznie kultura europejska zaczyna sprawiać wrażenie milczącej apostazji człowieka sytego, który żyje tak, jakby Bóg nie istniał. Jak przerażająca w swoich skutkach jest taka cicha apostazja, takie stopniowe odchodzenie od Boga i życie tak, jakby Go w ogóle nie było! Bierze się ono z braku wiary i duchowej ślepoty, w którą popadło tak wielu ludzi. I, moi drodzy, kryje się za tym bardzo konkretny zamysł, który obserwujemy także w naszej ojczyźnie: usuwanie ze szkół nauczania religii, ograniczanie go do jednej lekcji tygodniowo i spychanie na godziny najmniej korzystne dla dzieci i młodzieży. Przecież chodzi o to, aby dzieci i młodzież o Bogu nie słyszały; aby Bóg nie był dla nich fundamentalnym punktem odniesienia w myśleniu i w życiu; aby ostatecznie również w ich życiu dokonała się apostazja i aby dorastali jako ludzie niewierzący”.
Drugim elementem wskazanym przez abp. Jędraszewskiego jest uderzenie w chrześcijańską wizję człowieka – jego godność, świętość oraz prawdę o małżeństwie i rodzinie. Hierarcha bezpośrednio odniósł te słowa do zmian w polskiej edukacji i sporu między Episkopatem a minister Barbarą Nowacką. Zadaniem Kościoła i rodziców jest ochrona dzieci przed takim wychowaniem, które odrywa człowieka od jego godności dziecka Bożego oraz zaciera podstawowe prawdy dotyczące ludzkiej natury.
„Kolejny zamach, będący zarazem jednym z przejawów współczesnego prześladowania Kościoła, jest zamachem na świętość człowieka – na prawdę o tym, że został on stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Ten zamach na świętość człowieka idzie niejako w parze z zamachem na prawdę o Najświętszej Maryi Pannie jako Dziewicy Przeczystej na zawsze.
Chodzi o to, aby poprzez naukę Ewangelii młody człowiek odkrywał swoją godność dziecka Bożego. Dlatego właśnie w oświadczeniu biskupów znalazł się wyraz niepokoju wobec nowych programów szkolnych, które mają wejść w życie już w najbliższym czasie. Mamy tam do czynienia z treściami dotyczącymi ludzkiej seksualności, natomiast nie mówi się jasno, że zdrowe i prawdziwe relacje ludzkie znajdują swoje szczególne spełnienie w małżeństwie kobiety i mężczyzny. Nie przekazuje się również dzieciom w sposób wystarczająco jednoznaczny prawdy o tym, że rodzina jest podstawową i najbardziej fundamentalną wspólnotą życia społecznego i narodowego.
A co na te obawy powiedziała minister edukacji narodowej? Że znowu biskupi przed 1 września próbują wywołać awanturę. Padły także słowa mające ośmieszyć i zdyskredytować głos biskupów. Tymczasem są to wypowiedzi podważające samą istotę posłannictwa Kościoła, a zarazem jedno z najważniejszych praw i obowiązków rodziców: strzec swoich dzieci, ich czystości i niewinności, uczyć je właściwego patrzenia na człowieka i przypominać o jego świętości. Każdy człowiek jest przecież powołany przez Boga, jest Jego dzieckiem, Jego obrazem. Dlatego zamach na Kościół i chrześcijaństwo jest równocześnie uderzeniem w tę prawdę, a także w Matkę Najświętszą, która pozostaje dla nas nauczycielką wiary, czystości i świętości”. Arcybiskup wskazał również na osłabianie przywiązania do narodu i Ojczyzny. Według niego nie jest przypadkiem, że wraz z marginalizowaniem chrześcijaństwa coraz częściej przedstawia się patriotyzm jako wartość anachroniczną, a wspólnotę narodową zastępuje wizją człowieka jako samotnej jednostki rywalizującej przede wszystkim o własny sukces i dobrobyt. Abp Jędraszewski przypomniał w tym kontekście nauczanie św. Jana Pawła II i związek polskiej tożsamości z Maryją jako Królową Polski.
„Kolejny zamach to zamach na miłość Ojczyzny, a w konsekwencji także na Maryję jako Królową naszego narodu, Królową Polski. Naród jest szczególną wspólnotą, która – jak przypominał św. Jan Paweł II – nie jest czymś przypadkowym ani pozbawionym głębszego znaczenia. A przecież sami widzimy, jak miłość do Ojczyzny i patriotyzm są dzisiaj wyśmiewane i wyszydzane jako wartości rzekomo niepasujące do współczesnych czasów. Próbuje się nam wmówić, że naród i wspólnota narodowa nie mają już większego znaczenia, że liczy się tylko pojedynczy człowiek – jednostka, która musi się spełnić w wielkim wyścigu szczurów, zabiegając przede wszystkim o sukces, uznanie i pieniądze. W takim świecie zanika poczucie odpowiedzialności za wspólnotę, za jej historię, kulturę i przyszłość.”
za:bialykruk.pl