Przewodniczący NSZZ „Solidarność” Regionu Ziemi Łódzkiej, Waldemar Krenc przestrzegał przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego przed możliwością utraty suwerenności przez Polskę, jeśli Trybunał nie zostanie obroniony.
Dziś w Warszawie Piotr Duda wraz z przedstawicielami Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” i szefowie poszczególnych regionów i branż związku wspierają protest Polaków w obronie Trybunału Konstytucyjnego.
Łódzka Solidarność w obronie TK
Nasza obecność tutaj, pod TK dopiero się zaczyna. Dzisiaj jest spotkanie szefów regionów przed TK, jest Komisja Krajowa. Od dzisiaj mamy tutaj swoje dyżury, będą tutaj przyjeżdżały autokary z działaczami łódzkiej Solidarności. Szef MSWiA, Marcin Kierwiński swoim zachowaniem, bezczelnym atakiem na ludzi, którzy bronią wolnej Polski pobudził nas do działania. My tracimy już ojczyznę, jeżeli się teraz nie obudzimy, to przyszłe pokolenia będą musiały krew przelewać, by odzyskać niepodległość. Dlatego cieszę się, że tu jesteśmy, ponieważ to silny sygnał dla Polski mówił w rozmowie z portalem Tysol.pl Waldemar Krenc.
Szef łódzkich struktur Solidarności przypomniał, że związek ma 45 lat doświadczenia w organizowaniu protestów i obronie interesów Polski.
Tam, gdzie Solidarność zaczyna protest, tam ludzie zaczynają się zbierać, by wspólnie bronić spraw dla Polaków najważniejszych. Wszyscy, którzy chcą mieć wolną, niepodległą ojczyznę powinni się tutaj stawić- tłumaczył.
Na pytanie naszej dziennikarki, Barbary Michałowskiej, jakie są odczucia sztabu protestacyjnego Solidarności odnośnie tego, co obecnie dzieje się wokół Trybunały, szef łódzkiej TK, odpowiedział:
Powiem trochę przekornie, nigdy bym się nie spodziewał, że będę bronił instytucji, którą powołał Wojciech Jaruzelski, a do Konstytucji wpisał Aleksander Kwaśniewski. Ale dzisiaj, w obecnej sytuacji politycznej to ostatni bastion wolnej, niepodległej Polski. TK jest dzisiaj po to potrzebny Tuskowi, by zalegalizował swoje nielegalne działania w przyszłości.
Waldemar Krenc zachęca wszystkich działaczy i sympatyków Solidarności do odwiedzania miasteczka protestu przed siedzibą TK w Warszawie.
Burzliwe sceny przed TK. Interweniowała policja
W środę rano Maciej Berek, były minister w rządzie Donalda Tuska, złożył w Sejmie ślubowanie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Uroczystość odbyła się w obecności marszałka Włodzimierza Czarzastego, ale bez udziału prezydenta.
Następnie Berek wraz z innymi osobami wybranymi na sędziów TK udał się do siedziby Trybunału. Przed budynkiem trwał protest przeciwników sposobu przeprowadzenia ślubowania. Doszło do przepychanek protestujących z policją, która umożliwiała wjazd na teren instytucji.
Wśród uczestników demonstracji był Robert Bąkiewicz, którego zachowaniem, podobnie jak innych osób, zainteresowała się Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
za:tysol.pl