Polecane

Wolni Polacy zebrali się w obronie Trybunału!

Tysiące ludzi z biało-czerwonymi flagami zgromadziło się w al. Szucha w Warszawie
Manifestacja to pokłosie środowych wydarzeń wokół TK. Wybrany przez Sejm kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego Maciej Berek złożył pseudo-ślubowanie w obecności marszałka Włodzimierz Czarzastego oraz notariusza. Następnie z innymi osobami,

które wcześniej zdecydowały się na podobny krok (Krystianem Markiewiczem, Maciejem Taborowskim, Marcinem Dziurdą i Anną Korwin-Piotrowską) udali się do Trybunału, w celu objęcia urzędu. 

Wejściu do budynku TK kandydatów na sędziów towarzyszyły oddziały policji, która w siłowy sposób próbowała usunąć legalnie protestujących obywateli. Doszło do poważnej przepychanki, w konfrontacji ucierpiał Adam Borowski. To spowodowało, że do komitetu protestującego przed TK oficjalnie przyłączył się Związek Zawodowy „Solidarność”.

Ponadto w piątek w biurze Adama Borowskiego przy ul. Marszałkowskiej doszło do interwencji policji wobec jednego z mężczyzn, pana Piotra, uczestnika protestu przed TK. Doszło do zatrzymania, które przybrało agresywny przebieg. Zatrzymany uczestnik miasteczka namiotowego stracił przytomność. Widoczna była również stłuczona szyba w drzwiach prowadzących do wnętrza budynku. Poszkodowany mężczyzna został zabrany przez zespół pogotowia ratunkowego. Na noszach leżał... skuty kajdankami, co zarejestrowały kamery TV Republika.

Do zgromadzonych przemówił Jarosław Kaczyński, prezes PiS.

Trybunał Konstytucyjny i Narodowy Bank Polski to ostatnie instytucje nieopanowane jeszcze przez obecną władzę – ocenił podczas sobotniej manifestacji przez TK prezes PiS Jarosław Kaczyński. – Być może niedługo przyjdzie moment, kiedy przyjdzie stanąć pod Bankiem Narodowym i bronić – ostrzegł.

    Musimy zabezpieczyć Polskę raz na zawsze przed takimi wydarzeniami jak te, które mają miejsce w gmachu, przed którym stoimy. W jednym z dwóch ostatnich gmachów, dwóch ostatnich instytucji, które jeszcze nie zostały opanowane przez tę władzę – Trybunał Konstytucyjny i Bank Narodowy – powiedział Kaczyński, zwracając się do manifestujących.  

    Być może niedługo przyjdzie moment, kiedy przyjdzie stanąć pod Bankiem Narodowym i bronić  – stwierdził prezes PiS. Jak zaznaczył, "chodzi o to, żeby Polsce nie narzucono tego, co prowadzi do biedy, do nędzy". Kaczyński zarzucił rządzącym kłamstwa i działanie w interesie Niemiec.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zaapelował o udział w Marszu Niepodległości 2026. - Musimy być na tym marszu! - mobilizował zgromadzonych na manifestacji przed Trybunałem Konstytucyjnym.

"Dziś mamy piękną manifestację, ale jest w Polsce tradycja demonstracji, jeszcze dużo większej niż ta. 11 listopada, Marsz Niepodległości. To powinien być największy marsz ze wszystkich dotąd. To będzie marsz w obronie polskiej demokracji, suwerenności" - powiedział Jarosław Kaczyński.

- Musimy być na tym marszu! - zapowiedział. 

Macierewicz wzywa do wielkiej mobilizacji Polaków przed Marszem Niepodległości. „Niech nas będzie milion ludzi!” 

Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Antoni Macierewicz wygłosił mocne przemówienie podczas sobotniej manifestacji w obronie Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Były minister obrony narodowej podkreślał znaczenie jedności środowisk patriotycznych, zarzucił Donaldowi Tuskowi działania wymierzone w polską niepodległość i apelował o masowy udział Polaków w obchodach Narodowego Święta Niepodległości 11 listopada. – Niech nas będzie milion ludzi, tak żeby Donald Tusk uciekł z Polski jak najszybciej – mówił. 

Antoni Macierewicz, zwracając się do uczestników manifestacji w obronie Trybunału Konstytucyjnego, podziękował zgromadzonym za obecność i zaangażowanie w obronę państwa. W swoim wystąpieniu przekonywał, że protest stanowi wyraz sprzeciwu znacznej części społeczeństwa wobec działań obecnego rządu:

    – Polacy, Polacy, Polacy! Wy reprezentujecie cały naród polski dzisiaj. To jest wielka rzecz, jakiej już od dawna nie mieliśmy. Trzeba podziękować wam wszystkim. Jest was kilkadziesiąt, blisko sto tysięcy. To jest największe działanie narodu polskiego dzisiaj. Reprezentujecie te 10,5–11 milionów Polaków, którzy wybrali prezydenta. Reprezentujecie tę formację niepodległościową Prawa i Sprawiedliwości i wszystkie inne, które będziemy mieli razem – mówił Macierewicz.

Polityk podkreślał, że najważniejszym zadaniem środowisk patriotycznych pozostaje wspólne działanie na rzecz suwerenności państwa:

    – Wszyscy razem będziemy działali zgodnie z niepodległością. Bo to dzisiaj jest najważniejsze. Nie ma ważniejszej sprawy jak niepodległość – zaznaczył.

W dalszej części przemówienia były szef MON skierował niezwykle ostre oskarżenia pod adresem premiera Donalda Tuska. Nawiązał również do katastrofy smoleńskiej i odpowiedzialności Rosji, zarzucając obecnemu szefowi rządu wspieranie rosyjskiej narracji dotyczącej tragedii z 10 kwietnia 2010 roku:

    – I nie ma ważniejszej sprawy jak odrzucenie tego zdrajcy, tego bandyty, tego przestępcy, który nazywa się Tusk. Tego człowieka, który po dzień dzisiejszy nie tylko niszczy Polskę, nie tylko zdradza Polskę, ale wspiera ciągle Putina w sprawie zbrodni smoleńskiej. On przecież po dzień dzisiejszy oskarża polskich pilotów – mówił Macierewicz.

Wiceprezes PiS przekonywał następnie, że za tragedię smoleńską odpowiada Władimir Putin:

    – Putin to zrobił. I teraz cały ten zespół, który wówczas wspierał Putina i dzisiaj popiera Putina, to są właśnie ludzie, którzy chcą nas zniszczyć, Polskę rozbić, Polskę zlikwidować. Ten zespół, który dzisiaj jest, ten zespół, który wy reprezentujecie, to jest nasza siła, która ma największe szanse odzyskać niepodległość Polski – przekonywał.

Macierewicz odwołał się także do historii polskiej opozycji antykomunistycznej, wskazując na ciągłość walki o wolność i niepodległość Polski. Porównał współczesną mobilizację środowisk patriotycznych do działań podejmowanych przez opozycję demokratyczną w latach 70. i późniejszego powstania Solidarności:

    – To działanie, które zaczęło się w latach 70., to, które doprowadziło do Solidarności, a dzisiaj doprowadziło do tej wielkiej niepodległości, jaką reprezentujecie. Dzisiaj jest niepodległość. Dzisiaj jest zwycięstwo. Dzisiaj jest naród polski, który jest najwspanialszy. Niech żyje Polska!  – wołał do zgromadzonych.

Szefernaker o prawdziwym celu rządu Donalda Tuska 

Do zebranych na miejscu patriotów mówił szef gabinetu prezydenta Karola Nawrockiego Paweł Szefernaker.- Ten rząd robi wszystko, żeby zawłaszczyć instytucje państwa, które są zapisane w konstytucji Rzeczpospolitej dla wspólnoty narodowej. Oni chcą je traktować jak narzędzie walki politycznej. Nie pozwolimy na to - podkreślił prezydencki minister.

    Dziękuję bardzo w imieniu prezydenta za to, że tutaj jesteście i za to, że jesteście odważni, że pokazujecie jak to jest ważny temat. To nie jest wasz prywatny temat, to nie jest wasza prywatna sprawa. Jesteście tutaj, bo ten temat jest ważny dla Polski. Temat Trybunału Konstytucyjnego jest ważny dla Rzeczpospolitej. Najwyższym prawem w RP jest konstytucja, a prezydent jest strażnikiem konstytucji. I prezydent Karol Nawrocki powiedział stanowczo, że będzie strażnikiem konstytucji, będzie jej bronił przed innymi organami i instytucjami państwa, które nie będą chciały jej respektować. Poszanowanie konstytucji wymaga także zaangażowania obywateli. Jesteśmy tutaj, bo są dla nas ważne zasady, wartości, państwo prawa. A tymczasem ten rząd Donalda Tuska od trzech lat niszczy wszystko, co jest fundamentem Rzeczpospolitej, wszystko, co jest fundamentem wspólnoty narodowej. Zarzuty polityczne, areszty polityczne. Ten rząd robi wszystko, żeby zawłaszczyć instytucje państwa, które są zapisane w konstytucji Rzeczpospolitej dla wspólnoty narodowej. Oni chcą je traktować jak narzędzie walki politycznej. Nie pozwolimy na to – mówił polityk.

Jak zwrócił uwagę, media donoszą, że w kancelarii prezesa rady ministrów powstał zespół, który ma przygotować 50 spraw dla Trybunału Konstytucyjnego, jak przejmą go ludzie Donalda Tuska.

    Oni robią to wprost, pokazują, jaki jest ich cel. Celem rządu Donalda Tuska nie jest tańsze paliwo, tańszy prąd, nie jest tańszy pelet, czy węgiel na zimę, celem rządu Donalda Tuska nie jest rozwój Polski na miarę XXI wieku, jego celem nie jest w końcu to, żeby w Polsce powstało największe lotnisko w Europie. Celem rządu Donalda Tuska jest przejęcie pełni władzy nad niezależnymi instytucjami – podkreślił. 

Jak zwrócił uwagę, najpierw było nielegalne przejęcie telewizji publicznej, później nielegalne przejęcie prokuratury, a teraz przyszedł czas na Trybunał Konstytucyjny. "Później będzie Narodowy Bank Polski, a później zamach na status prezydenta. Tylko razem możemy się temu sprzeciwić" - dodał.

 Adam Borowski pod Trybunałem Konstytucyjnym. "Ten łobuz Donald Tusk, niszczy nasz kraj"

- Ta manifestacja jest pokojowa, ale ja nie przyszedłem tu pokojowo. Ten łobuz Donald Tusk, niszczy nasz kraj. Dużo było mówione o tym, że Tusk niszczy Polskę, bo niszczy. I hasło "byle nie Tusk" - jest aktualne. My idziemy na wojnę z Tuskiem, a nie na pokojową manifestację. My tu mamy trwać - mówił podczas manifestacji pod Trybunałem Konstytucyjnym Adam Borowski.

    Kiedy się dowiedziałem w czwartek że istnieje realne zagrożenie zajęcia Trybunału Konstytucyjnego, rano o 9 stanąłem tu z naszym namiotem i zaczęli dołączać do nas następni. Naprawdę jestem wdzięczny że jestem tu z klubowiczami "Gazety Polskiej", bo to oni nadali temu przedsięwzięciu życia. Robert Bąkiewicz dołączył, potem następni, teraz dołączyła Solidarność – podkreślił.

- 20 grudnia przed telewizją mówiłem: "kto walczy o wolność musi się liczyć z represjami". I liczę się z tym. I Piotrek też się liczył przyjeżdżając tu. Wiedział że coś złego może go spotkać i spotkało - dodał Adam Borowski.

    To jest ostoja, to jest twierdza naszej suwerenności, bo potem będzie Narodowy Bank Polski i prezydent. I chcę Wam podziękować, bo pewnie jak wszyscy tu jesteśmy, głosowaliśmy na Karola Nawrockiego. Ja biorę za swój wybór odpowiedzialność. Bo Karol Nawrocki nie poszedł na ten urząd, by oglądać żyrandole, tylko poszedł na ten urząd wiedząc, kogo ma za przeciwnika. On podjął się walki z tym łobuzem, który niszczy Polskę. My wszyscy, niezależnie pod jakim sztandarem, jesteśmy legionami prezydenckimi i musimy naszego prezydenta obronić. My go wybraliśmy, on jest naszym głosem w pałacu prezydenckim – podkreślił Borowski. 

 Do zgromadzonych przemówił prezes Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz.

- Koalicja 13 grudnia zaczęła od napadu na media publiczne, potem stopniowo chciała wprowadzać cenzurę. Nie udało się tylko dzięki wam, dzięki wszystkim, którzy nas wspierali i wiedzą, że to wspólne dobro. To najszerszy polski namiot - wiecie, jak się nazywa? Wolność! - mówił Sakiewicz.

    Pod tym namiotem mieści się każdy wolny Polak, bije każde wolne serce, ale trzeba dać też coś z siebie. Dziś po horyzont są ludzie, ale codziennie muszą być tu ludzie, którzy będą bronić Trybunału. Codziennie musi tu być nie 50, 100 osób, a 1000 przynajmniej! Zapisujmy się na te wyjazdy! Raz w miesiącu każdy z was musi tu przyjechać, na jeden dzień – kontynuował prezes TV Republika.

Sakiewicz mówił też o tym, co sądzi o obecnych działaniach rządzących. "Ta agresja, ta pogarda wynika ze strachu, bo wiedzą, że za chwilę ich nie będzie. Dokładnie tak samo się sypała komuna, za chwilę się to rozsypie" - wskazywał.

- Tusk, który jawił się liberałem, jest największym złodziejem wolności. Przyszedł ukraść nam wolność i naszą nadzieję na lepszą Polskę. Tę nadzieję musimy obronić, organizujmy się. Tu trzeba być codziennie, a my będziemy to transmitować, nie wyłączą nam sygnału! - usłyszeli zgromadzeni od Sakiewicza.

Michał Rachoń ogłosił ważną decyzję Republiki! Powstanie specjalny fundusz pomocy dla represjonowanych ws. TK

Podczas manifestacji w obronie Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie dyrektor programowy Republiki Michał Rachoń ogłosił ważną inicjatywę stacji. Republika zamierza utworzyć specjalny fundusz oraz system wsparcia prawnego i finansowego dla osób, które – jak podkreślił – doświadczają represji ze strony obecnej władzy. Dziennikarz zaapelował również do adwokatów i prawników z całej Polski o włączenie się w przedsięwzięcie. 

Dziennikarz odniósł się do wydarzeń ostatnich dni oraz sytuacji osób, które stają się ofiarami represyjnych działań władzy. Zwrócił uwagę, że problem ten nie dotyczy już wyłącznie polityków, urzędników czy dziennikarzy, ale coraz częściej również zwykłych obywateli:

    – Dzisiejsza sytuacja, to, co wydarzyło się wczoraj w nocy, te represje, które trwają od długiego czasu, represje, które trwają od trzech lat, początkowo dotykały tylko polityków, urzędników, czasem dziennikarzy. Zaczęły dotykać zwykłych ludzi, nikomu nieznanych szerzej – mówił Michał Rachoń.

Najważniejszym punktem wystąpienia było ogłoszenie nowej inicjatywy Republiki. Jak poinformował Rachoń, po rozmowach z prezesem stacji Tomaszem Sakiewiczem oraz innymi osobami odpowiedzialnymi za jej działalność podjęto decyzję o stworzeniu mechanizmu wsparcia dla osób represjonowanych.

Dziennikarz wskazał, że inspiracją do podjęcia działań była również rozmowa ze Sławomirem Cenckiewiczem:

    – Ja chciałem tylko was poinformować, że po rozmowie z naszym szefem, Tomkiem Sakiewiczem, który u nas te decyzje podejmuje, ale po inspiracji Sławka Cenckiewicza, który was bardzo serdecznie pozdrawia, i po rozmowie z Piotrkiem Lisiewiczem i moją żoną, oczywiście Kasią Jarkiewicz, czyli ludźmi, którzy w telewizji takie decyzje podejmują, z państwa pomocą, jeśli państwo będą chcieli tej pomocy udzielać, telewizja stworzy specjalny, z jednej strony fundusz, z drugiej strony mechanizm wspierania osób, które są represjonowane – zapowiedział dyrektor programowy Republiki.

Zgodnie z przedstawionymi założeniami inicjatywa ma obejmować zarówno pomoc prawną, jak i finansową. Szczególne znaczenie ma mieć wsparcie osób, które nie są powszechnie znane i nie dysponują możliwościami samodzielnego nagłośnienia swojej sytuacji.

Rachoń podkreślił, że wśród osób potrzebujących wsparcia znajdują się nie tylko przedstawiciele życia publicznego, ale także obywatele, którzy – jak mówił – ponoszą konsekwencje działań rządów Tuska:

    – Widzimy, że jest potrzebna im pomoc prawna, bardzo często jest potrzebna pomoc finansowa. Są tutaj politycy, którym pozabierano majątki, są urzędnicy, ale są zwykli ludzie, którzy mają takie problemy i którzy nie są znani publicznie. My w Telewizji Republika będziemy takim ludziom pomagać, tak jak będziemy pomagać panu Piotrowi, wszystkim tym, których takie represje coraz częściej spotykają – zadeklarował.

Dyrektor programowy Republiki zaapelował jednocześnie do widzów oraz przedstawicieli środowiska prawniczego o zaangażowanie w tworzenie systemu pomocy:

    – Bardzo prosimy o państwa wsparcie w tych sprawach i bardzo prosimy adwokatów i prawników o kontakt z telewizją po to, żebyśmy mogli takiego wsparcia w całej Polsce udzielać i poza Polską również, bo te represje, jak wiecie, sięgają również poza granice Polski – zaznaczył.

Na zakończenie wystąpienia Michał Rachoń podziękował uczestnikom manifestacji za obecność i solidarność. Szczególne słowa skierował do środowisk odwołujących się do tradycji Solidarności:

    – Bardzo dziękuję Solidarności, że jest z nami i z tą Solidarnością, z tą siłą na pewno pokonamy kryptodyktaturę. Zwyciężymy. Bardzo dziękuję – zakończył swoje wystąpienie.

Kandydat PiS na premiera nie gryzł się w język

"Trybunał Konstytucyjny - sięgają po niego wtedy, kiedy już nie mają żadnego innego ratunku. To jest ich ostatnia deska ratunku. Ale tonący brzytwy się chwyta i właśnie brzytwy się chwycili i od tej brzytwy upadną" - powiedział przed TK prof. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na urząd premiera.

Swoje wystąpienie Czarnek rozpoczął od kilkukrotnego powtórzenia pierwszych słów Hymnu Rzeczypospolitej Polskiej: "Jeszcze Polska nie zginęła". Zgromadzeni odpowiadali: "Kiedy my żyjemy". 

    Jeszcze Polska nie zginęła. I nie zginie. Nie zginie. Tysiące ludzi tutaj, jeszcze nie wszystkie autokary dotarły, są kontrolowane, przetrzymywane. Bardzo wam dziękujemy. Dzisiaj dokładnie, 17 października, mija dokładnie 29 lat od wejścia w życie polskiej konstytucji".

W konstytucji jest dokładnie opisane jakie kompetencje ma prezydent, kontynuował Czarnek:

    29 lat czytają tę konstytucję ci oszuści, którzy w tamtym budynku stacjonują, i nic nie rozumieją. A przecież konstytucja, nawet jeśli po polsku dobrze nie rozumieją, to przecież na stronach sejmowych przetłumaczona jest także na język niemiecki. Ten oszust, który tam siedzi i któremu bliżej do Für Deutschland, niech po niemiecku sobie przeczyta Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej. A w tej konstytucji, choć ona jest trudna, choć została w tym zakresie przez tych, którzy dzisiaj rządzą, to jednak jest dość precyzyjnie napisane kim jest prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, jakie ma zadania, jakie musi mieć kompetencje, żeby je wykonywać".

    Tam jest napisane w artykule 126, od 29 lat, że prezydent Rzeczypospolitej Polskiej czuwa nad przestrzeganiem konstytucji. Tam są opisane funkcje prezydenta i w ślad za tymi funkcjami w ustawach są zapisane również jego kompetencje, środki do realizacji tych zadań. I nie od dzisiaj, nie od czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości, od zawsze to wobec prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, strażnika konstytucji polskiej ślubowanie składają sędziowie Trybunału Konstytucyjnego".

Przemysław Czarnek odniósł się także do kwestii nominacji ambasadorskich.

    Tak trudno to zrozumieć? Od 29 lat tak trudno zrozumieć co jest napisane w artykule 133, że to prezydent Rzeczypospolitej Polskiej mianuje pełnomocnych przedstawicieli Rzeczypospolitej Polskiej poza granicami kraju, to prezydent mianuje ambasadorów. A co mówi oszust z tamtego budynku? Że prezydent nie ma żadnych kompetencji? Po niemiecku se przeczyta, jak po polsku nie rozumiesz. tam jest napisane w tym artykule 133, oszuście z tamtego budynku, że masz święty obowiązek konstytucyjny współdziałać z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, wybranym przez naród polski".

Kiedy zgromadzeni zaczęli skandować "Do Berlina", Przemysław Czarnek odpowiedział:

    Zanim do Berlina, to za całe nieszczęścia, za wielką podłość, za złodziejstwo, za rujnowanie naszego kraju, wysprzedawanie naszego kraju, za wielkie nieszczęścia milionów Polaków - najpierw do więzienia.

    Trybunał Konstytucyjny - sięgają po niego wtedy, kiedy już nie mają żadnego innego ratunku. To jest ich ostatnia deska ratunku. Ale tonący brzytwy się chwyta i właśnie brzytwy się chwycili i od tej brzytwy upadną".

Prezes TK zabrał głos! Święczkowski dziękuje

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski podziękował uczestnikom manifestacji w obronie niezależności TK i niezawisłości jego sędziów. W swoim przesłaniu zwrócił uwagę na presję, z jaką mają mierzyć się sędziowie i pracownicy instytucji.

    Dziękuję wszystkim, którzy biorą udział w manifestacji w obronie niezależności Trybunału Konstytucyjnego i niezawisłości jego sędziów – napisał Święczkowski.

Prezes TK podkreślił, że obecność manifestujących jest wyrazem solidarności z osobami pracującymi w Trybunale.

    Dziękuję za solidarność, odwagę i wsparcie okazywane sędziom oraz pracownikom Trybunału, którzy każdego dnia mierzą się z presją, próbami zastraszania i przemocą instytucjonalną. Państwa obecność jest wyrazem troski o fundamenty demokratycznego państwa prawnego – zaznaczył.

Święczkowski podkreślił również, że niezależność Trybunału nie powinna być traktowana jako przywilej sędziów czy interes samej instytucji.

    Niezależność Trybunału Konstytucyjnego nie jest przywilejem sędziów ani interesem jednej instytucji — jest gwarancją ochrony Konstytucji, wolności i praw każdego obywatela – wskazał prezes TK.

Na zakończenie podziękował uczestnikom manifestacji za zaangażowanie i zaapelował o konsekwentną obronę zasad państwa prawa.

    Dziękuję, że nie pozostają Państwo obojętni. W obronie Konstytucji, niezależności i praworządności nie możemy ustępować – podsumował Bogdan Święczkowski.

Przed Trybunałem Konstytucyjnym . Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Jolanta Hajdasz  odczytała oświadczenie SDP. W delegacji SDP byli również sekretarz generalny SDP Hubert Bekrycht i Anna Popek z ZG SDP

OŚWIADCZENIE Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w obronie niezależności Trybunału Konstytucyjnego

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wyraża stanowczy protest wobec podejmowanych przez rząd Donalda Tuska coraz bardziej brutalnych prób podważania fundamentów państwa prawa, w tym w szczególności wobec ostatnich działań wymierzonych w niezależność i integralność Trybunału Konstytucyjnego. Jako organizacja stojąca na straży wolności słowa nie możemy pozostać obojętni na naruszanie stabilności jednej z najważniejszych instytucji ustrojowych Rzeczpospolitej Polskiej.

Trybunał Konstytucyjny stanowi kluczowy element systemu równowagi władz, a jego suwerenność jest gwarantem ochrony praw i wolności obywatelskich – w tym wolności prasy oraz swobody wypowiedzi. Działania przy użyciu służb podległych MSWiA, mające wprowadzić do TK osoby, które nie dopełniły pełnego procesu objęcia urzędu sędziego TK, bo nie złożyły wymaganego prawem ślubowania wobec Prezydenta RP, należy także odczytywać jako bezprawny i brutalny nacisk na sam Trybunał Konstytucyjny.

Działania te stwarzają niebezpieczny precedens, który prowadzi do anarchizacji życia publicznego oraz osłabienia ochrony prawnej każdego obywatela. Naruszanie powagi Trybunału Konstytucyjnego destabilizuje porządek prawny, na którym opiera się wolność mediów i pluralizm debaty publicznej. Środowisko dziennikarskie, realizując w interesie wszystkich obywateli swoją misję kontrolną wobec władzy, potrzebuje silnych, niezależnych i stabilnych instytucji stojących na straży ładu prawnego.

Apelujemy do wszystkich uczestników życia publicznego oraz organów władzy wykonawczej i ustawodawczej o pełne poszanowanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego, przestrzeganie procedur demokratycznych oraz zaprzestanie działań godzących w autorytet tej instytucji. Obrona niezależności Trybunału Konstytucyjnego jest dziś obowiązkiem każdego, komu bliskie są wartości demokratycznego państwa prawa.

Apelujemy do dziennikarzy i wszystkich osób pracujących w mediach tradycyjnych i społecznościowych o rzetelne i oparte na faktach relacjonowanie wydarzeń związanych z sytuacją Trybunału Konstytucyjnego.

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

za:naszdziennik.pl