Polecane

Rząd może wyłączyć X? Reszczyński ostro o Gawkowskim: „Wolne słowo jest dla komunisty zagrożeniem”

Wicepremier Krzysztof Gawkowski stwierdził, że Polska może zablokować platformę internetową, jeśli będzie ona zagrażać bezpieczeństwu państwa lub demokracji. Wypowiedź ministra cyfryzacji, odnoszącą się również do serwisu X Elona Muska, ostro skomentował dla Tysol.pl dziennikarz Wojciech Reszczyński. Jego zdaniem tego rodzaju działania mogą stanowić zagrożenie dla wolności słowa.

Możliwość zablokowania w Polsce platformy X Elona Muska przedstawił wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski w środę 21 października w rozmowie z RMF FM. Polityk mówił o zagrożeniu dla bezpieczeństwa państwa i demokracji.

    Polska ma moc, żeby wyłączyć jakąś platformę. Jeżeli okaże się, że platforma, obojętnie jaka, jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa, Polska może to zrobić. Jeżeli będzie zagrożenie dla demokracji, Polska może to zrobić – oświadczył wicepremier Gawkowski.

Z wypowiedzi wicepremiera wynika, że mówił o możliwości ograniczenia dostępu do platformy w określonych okolicznościach, a nie o podjętej już decyzji dotyczącej serwisu X. Nie wskazał w przytoczonych słowach konkretnego terminu ani procedury ewentualnej blokady.

„Kłamliwa, bezczelna platforma”. Minister uderza w X

Gawkowski ostro ocenił platformę należącą do Elona Muska. Zarzucił jej brak współpracy z polskim państwem i apelował do internautów o ostrożność.

    Uważajcie, co czytacie na platformie X. To jest kłamliwa, bezczelna platforma, która nie chce współpracować z państwem. Uważa, że wszystko wolno – zaapelował do internautów.

„Komunista zawsze walczy z wolnością słowa”

    Jak można komentować wypowiedzi komunisty? Zgodnie z doktryną. Komunista walczy zawsze z wolnością słowa, bo ma być tak, jak ideologia nakazuje, w związku z tym każde niezależne słowo, każde wolne słowo jest dla komunisty zagrożeniem. A że jest to komunista, to chyba widzieliśmy wszyscy, jak zachęcał do śpiewania Międzynarodówki. I taki człowiek jest wicepremierem – stwierdził Reszczyński.

    To bardzo smutna konstatacja, bo mam już swoje lata i zwykłem teraz powtarzać ludziom, że urodziłem się w komunie i umrę w komunie – podkreślał.

Reszczyński: „To się mieści w ideologii komunistycznej”

Odnosząc się do zapowiedzi Gawkowskiego, że nałoży wielomilionowe kary serwisom, które nie podejmą skuteczniejszych działań przeciwko niebezpiecznym – w jego ocenie – treściom, Wojciech Reszczyński zauważył:

    A o tym, co jest niebezpieczne, będzie oczywiście rozstrzygał jego urząd.

W ocenie Reszczyńskiego „tego typu posunięcie w stosunku do platformy X to jest działanie antyamerykańskie”.

    To też się mieści w ideologii komunistycznej. Gdyby ten amerykański serwis był kierowany przez komunistów, ale tam jest ich tylko garstka wymierających już dinozaurów, to pewnie przymknąłby na to oko, a tak to kontynuuje wojnę z imperializmem – dodał.

Blokada X a przepisy DSA. Co przewiduje polskie prawo?

Spór dotyczy m.in. unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA). DSA to unijne przepisy określające obowiązki platform internetowych, między innymi w zakresie reagowania na nielegalne treści.

9 stycznia 2026 r. prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania pierwszej ustawy wdrażającej DSA. Argumentował, że przepisy umożliwiałyby administracyjne blokowanie treści w internecie i mogłyby zagrażać wolności słowa. Następnie rząd podzielił przepisy na dwie ustawy. Oddzielono kontrowersyjną procedurę blokowania nielegalnych treści od przepisów organizujących nadzór nad platformami internetowymi. 25 września 2026 r. Nawrocki podpisał ustawę dotyczącą m.in. ustanowienia prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej krajowym koordynatorem ds. usług cyfrowych oraz kar administracyjnych dla dostawców usług naruszających obowiązki wynikające z DSA. Druga ustawa nadal czeka na decyzję głowy państwa.

Gawkowski nie boi się reakcji Muska

Gawkowski zapewnił, że nie boi się reakcji Muska. – Myśli pan, że ja się będę bał, że mi Musk wyłączy konto na X? Niech wyłącza – oświadczył.

To nie pierwszy raz, kiedy polski minister cyfryzacji uderzył w platformę X. – Nie ma i nie będzie świętych krów w Polsce. Jeśli jakaś platforma uważa, że może z jakiejś części świata zarządzać i nie będzie odpowiadała przed prawem, no to będzie – mówił 16 października podczas konferencji prasowej.

Unijny Akt o usługach cyfrowych (Digital Services Act, DSA) wprowadza nowe zasady funkcjonowania platform internetowych, takich jak Facebook, Instagram, TikTok, YouTube czy X. Celem rozporządzenia jest zwiększenie bezpieczeństwa użytkowników, skuteczniejsze przeciwdziałanie rozpowszechnianiu nielegalnych treści oraz zapewnienie większej przejrzystości działania internetowych gigantów. Regulacja wywołuje jednak również dyskusję o granicach moderacji i potencjalnym zagrożeniu dla wolności słowa.

Jedną z najważniejszych zmian jest zwiększenie odpowiedzialności platform za sposób reagowania na nielegalne treści. DSA zobowiązuje je do udostępnienia mechanizmów zgłaszania takich materiałów oraz rozpatrywania zgłoszeń. Jednocześnie użytkownicy zyskują prawo do otrzymania uzasadnienia decyzji o usunięciu lub ograniczeniu widoczności swoich wpisów, a także możliwość odwołania się od części decyzji moderacyjnych.

Największe kontrowersje wokół DSA dotyczą wpływu nowych przepisów na swobodę wypowiedzi w internecie. Zwolennicy regulacji wskazują, że ogranicza ona arbitralność decyzji podejmowanych przez wielkie platformy technologiczne i zapewnia użytkownikom skuteczniejsze mechanizmy ochrony ich praw.

Krytycy zwracają natomiast uwagę na ryzyko tzw. nadmiernej moderacji. Platformy, obawiając się konsekwencji prawnych i finansowych, mogą podejmować zbyt daleko idące działania wobec publikowanych materiałów, w tym ograniczać widoczność lub usuwać wypowiedzi, które pozostają zgodne z prawem.

Co DSA oznacza dla polskich internautów?

Dla użytkowników w Polsce DSA oznacza przede wszystkim większą przejrzystość zasad moderowania treści oraz dodatkowe możliwości kwestionowania decyzji platform. Nie gwarantuje jednak, że każda usunięta publikacja zostanie przywrócona. Serwisy nadal mogą stosować własne regulaminy, pod warunkiem przestrzegania obowiązującego prawa.

Ważne jest również rozróżnienie pomiędzy samym unijnym rozporządzeniem a krajowymi przepisami określającymi kompetencje organów odpowiedzialnych za jego egzekwowanie. DSA obowiązuje bezpośrednio w państwach Unii Europejskiej, natomiast polskie ustawodawstwo reguluje między innymi organizację krajowego nadzoru.

za:tysol.pl