Rządzący rozkręcają kolejną aferę, tym razem wokół posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które zwołał prezydent Karol Nawrocki. Rzecznik KPRP Rafał Leśkiewicz przypomniał pewne fakty, a prof. Sławomir Cenckiewicz zwrócił uwagę na to, czego dowodzą reakcje polityków koalicji rządzącej.
Jak informował szef BBN Bartosz Grodecki, w trakcie posiedzenia politycy będą rozmawiać o bieżącej sytuacji bezpieczeństwa i kwestii stworzenia w Polsce stałej bazy wojsk USA. Politykom koalicji rządzącej, w tym marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu i szefowi MSZ nie podoba się, że w spotkaniu mają wziąć udział politycy Konfederacji Korony Polskiej.
Leśkiewicz odpowiedział na x.com:
„W kontekście wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego i marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego dotyczących planowanego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego poniżej garść faktów:
Każdy poseł posiada na mocy obowiązujących przepisów prawa dostęp do informacji niejawnych o klauzuli tajne.
Dobrym zwyczajem stosowanym od lat jest zapraszanie na posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego przewodniczych klubów i kół parlamentarnych.
Jeśli rządząca od 3 lat koalicja ma jakiekolwiek wątpliwości co do obecności niektórych posłów na RBN to powinna zmienić obowiązujące prawo”.
Dalej podkreślił, że rządzący mają większość sejmową do tego, by podobne zmiany przeprowadzić, ale zamiast tego rozkręcają „kolejny propagandowy teatr”.
Wpis Leśkiewicza skomentował też dosadnie prof. Sławomir Cenckiewicz, były szef BBN:
„A tyle razy słyszałem, że Cenckiewicz jest przeszkodą do współpracy i spokoju z Tuskiem… Podczas gdy z tą bandyterką reseciarzy i zamachowców zawsze będą problemy i niepokój! Każdy obszar jest dla nich polem bitwy!”.
Dalej podkreślił:
„I trzeba to ich wyzwanie przyjąć i ich realnie zwalczać! Bez bredni o możliwości wyjęcia czegoś tam ze sporu politycznego”.
Prezydent zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Kiedy się odbędzie?
Prezydent Karol Nawrocki zwołał na wtorek, 3 listopada na godz. 15 posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego; podczas spotkania omówiona zostanie m.in. sprawa budowy stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce - przekazał szef BBN Bartosz Grodecki.
O zwołaniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego na przyszły tydzień Grodecki poinformował we wtorek we wpisie na X.
Podczas posiedzenia o charakterze niejawnym omówione zostaną bieżące kwestie dotyczące bezpieczeństwa narodowego oraz sprawa budowy stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce - napisał szef BBN.
Jak dodał, zgodnie z art. 135 Konstytucji Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest organem doradczym prezydenta RP w zakresie wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa państwa.
16 września prezydent Karol Nawrocki mówił, że Polska jest „w przededniu realizacji” decyzji o stałej obecności amerykańskich żołnierzy. Dzień później prezydent USA Donald Trump napisał w mediach społecznościowych o „znaczącym postępie” w kierunku utworzenia bazy US Army w Polsce, przypisując zasługę Nawrockiemu. Zapowiedział, że jej lokalizacja może zostać wkrótce ogłoszona.
Formalne rozstrzygnięcie należy jednak do strony amerykańskiej. W USA trwa sześciomiesięczny przegląd obecności wojskowej w Europie, który ma się zakończyć pod koniec roku. Według wiceszefowej MON Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej decyzji w sprawie bazy należy się spodziewać po jego zakończeniu, czyli w listopadzie lub grudniu
W połowie października w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” prezydent - pytany, w jakiej sytuacji zwoła posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego - odpowiedział, że zrobi to wówczas, gdy: informacje od polskich służb, z NATO i od sojuszników wskażą na potrzebę zmiany dotychczasowych działań lub podjęcie dodatkowych kroków w celu zapewnienia bezpieczeństwa Polsce.
Również w połowie października prezydent powiedział, że liczy, iż decyzja ws. powstania bazy amerykańskiej w Polsce zapadnie jeszcze w tym roku. Dodał, że razem z rządem „radzą sobie z tą materią”, choć w zespole przygotowującym rozmowy z Amerykanami zabrakło przedstawiciela Pałacu Prezydenckiego.
We wtorek resort obrony narodowej ogłosił, że USA podjęły decyzję o ulokowaniu w Polsce centrum serwisowego rakiet PAC-3 do systemów obrony powietrznej. Polska zabiegała o tę decyzję od miesięcy i rywalizowała o lokalizację inwestycji z Niemcami, Holandią i Norwegią; w dalszej perspektywie celem jest dążenie do ulokowania w Polsce fabryki deficytowych pocisków.
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej podkreślił we wtorek w rozmowie z PAP, że decyzja strony amerykańskiej jest efektem zabiegów prezydenta Karola Nawrockiego i współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej. Dodał, że do pozytywnego rozstrzygnięcia przyczyniła się również współpraca Kancelarii Prezydenta z MON, w tym jego rozmowy z wiceszefową resortu Magdaleną Sobkowiak-Czarnecką.
za:www.fronda.pl