W tym tygodniu na posiedzeniu Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego – któremu zresztą przewodniczyłem – rozpatrzono petycje złożone przez cztery stowarzyszenia i związki mniejszości niemieckiej w Polsce oraz jednego obywatela RFN. Dotyczyły one dyskryminacji… Niemców w Polsce!
Petycje te zostały złożone w listopadzie i grudniu ubiegłego roku. Charakterystyczne, że nastąpiło to po tym, gdy 1 września 2022 r. rząd RP – w 83. rocznicę agresji III Rzeszy Niemieckiej na II Rzeczpospolitą – zażądał wypłacenia reparacji.
Ta chronologia jest kluczowa.
Tu nie ma przypadku!
Każdy uważny obserwator polityki międzynarodowej, zwłaszcza w Europie, wiąże ze sobą oba te fakty: jak Warszawa Berlinowi reparacje, to nagle jak królik z kapelusza Berlin wyciąga rzekome prześladowania Niemców w Polsce.
Przypomnę, że propaganda niemiecka tuż przed napaścią na nasz kraj oskarżała państwo polskie o prześladowanie ich mniejszości. Wrogowie Polski mają w tej kwestii dłuższą tradycję, bo właśnie ochroną mniejszości, tyle że religijnej, Rosjanie uzasadniali konieczność rozbiorów Polski.
Charakterystyczne, że petycje mniejszości niemieckiej poparł jeden z głównych bohaterów Katargate – Marc Tarabella z Belgii!
Ryszard Czarnecki
za:niezalezna.pl