„Polskie przepisy w sprawie aborcji łamią prawa kobiet” – oświadczył w poniedziałek ONZ-owski Komitet ds. Likwidacji Dyskryminacji Kobiet (CEDAW). Oświadczenie jest rezultatem dochodzenia dotyczącego polskiego prawa w sprawie przerywania ciąży, które Komitet rozpoczął w 2021 roku.
Według ONZ Polki mierzą się z „poważnymi naruszeniami praw człowieka w związku z zaostrzeniem prawa aborcyjnego, przez co wiele z nich jest zmuszanych do donoszenia ciąży wbrew swojej woli, uciekania się do domowych, niebezpiecznych metod przerywania ciąży bądź wyjeżdżania za granicę” do miejsc, gdzie aborcja jest legalna.
Obecne prawo „jest wymierzone w kobiety i może być równoznaczne z torturami bądź okrutnym, nieludzkim czy poniżającym traktowaniem” – oświadczyła wiceprzewodnicząca Komitetu Genoveva Tisheva.
Dodatkowo ONZ potępia to, że wielu lekarzy odmawia wykonywania zabiegu przerwania ciąży, powołując się na względy moralne lub religijne. Wg nich dostęp do tego – jak nazywają aborcję – „zabiegu” jest „poważnie utrudniony”, nawet gdy ciąża jest wynikiem przestępstwa, z powodu „skomplikowanego i nieprzyjaznego (kobiecie) procesu biurokratycznego”. Sytuację dodatkowo pogarszają „grupy antyaborcyjne, groźby i donosy wymierzone w osoby pomagające kobietom chcącym dokonać aborcji”.
„Wszystko to tworzy skomplikowane, niebezpieczne i groźne środowisko, w którym dostęp do bezpiecznej aborcji jest stygmatyzowany i praktycznie niemożliwy” – przekazała Tisheva.
Dodatkowo w ostatnim czasie Unia Europejska oraz Organizacja Narodów Zjednoczonych atakują Bułgarię za przyjęcie prawa, które chroni dzieci i rodzinę przed ideologią LGBT.
Przyjęcie na początku sierpnia przez bułgarski parlament ustawy o nauczaniu w przedszkolach i szkołach, która zabrania promocji LGBT, było istotnym wydarzeniem w procesie ochrony rodziny. Na reakcję międzynarodową nie trzeba było długo czekać. Zarówno ONZ, jak i Unia Europejska zarzuciły Bułgarii możliwe naruszanie praw człowieka i dyskryminację osób LGBT oraz osób sympatyzujących z tymi grupami. – Kwestie ideologiczne będą stale powracać na arenę międzynarodową, nie tylko w Europie, ale i na całym świecie. Wojna światopoglądowa toczy się na wielu frontach, a jej skutki będą odczuwalne jeszcze przez wiele lat – zauważa w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Marek Kawa, amerykanista.
ONZ wezwała Sofię do ponownego przeanalizowania zapisów ustawy, zwłaszcza pod kątem promowanego obecnie na świecie rozumienia tzw. praw człowieka. Z kolei Komisja Europejska zażądała wyjaśnień.
za:bialykruk.pl