Nowacka uderza. Rozporządzenie przeciwko lekcjom religii podpisane

Stało się. Od początku najbliższego roku szkolnego w szkołach będzie tylko jedna lekcja religii tygodniowo, koniecznie przed innymi lekcjami, albo po nich.


Klasy z różnych roczników będzie można łączyć.
Ministerstwo Edukacji opublikowało swoje rozporządzenie.
Nie zastosowało żadnego z kompromisowych rozwiązań, które proponowano podczas rozmów ze związkami wyznaniowymi.

Nie będzie ani systemu „religia albo etyka”, ani pozostawienia dotychczasowego stanu.
Barbara Nowacka opublikowała rozporządzenie, które wprowadza zmiany w nauczaniu religii, przeciwko którym protestowano.

Rozporządzenie stanowi, że liczba lekcji religii zostanie zmniejszona do jednej tygodniowo.
Katecheza będzie musiała odbywać się na pierwszej, albo ostatniej lekcji.
Wyjątek można będzie zrobić tylko wtedy, kiedy zapiszą się na nią wszyscy uczniowie, co w praktyce prawie się nie zdarza.
W dodatku decydować będzie stan zapisów na 15 września danego roku szkolnego.
Oznacza to, że w połowie miesiąca miałby się nagle zmieniać plan lekcji.

Klasy z różnych roczników będzie można łączyć. Rozporządzenie o takiej treści już wcześniej Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z ustawą zasadniczą.
W wypadku klas I-III łączenie będzie możliwe tylko wtedy, kiedy na religię zapisze się mniej niż siedmioro uczniów.
W przypadku starszych dzieci łączyć będzie można nawet całe klasy.

Wszystkie te zasady będą dotyczyć także lekcji etyki.

Osaczeni religią. Minister Nowacka tłumaczy swoje rozporządzenie

„Do tej pory młodzież miała więcej lekcji religii, niż biologii, chemii, fizyki, WOS-u i edukacji dla bezpieczeństwa razem wziętych.
To właśnie się zmienia, a szkoła będzie uczyła i przygotowywała do przyszłego życia, również zawodowego, jak najlepiej”
– w taki sposób Barbara Nowacka tłumaczy wyrzucenie z planów lekcji jedną z dwóch godzin lekcji religii tygodniowo.

Barbara Nowacka pochwaliła się w mediach społecznościowych podpisaniem rozporządzenia w sprawie religii i etyki.
Wynika z niego, że od września w szkołach będzie tylko jedna lekcja religii lub etyki tygodniowo – koniecznie na pierwszej, albo ostatniej godzinie
– a klasy z różnych roczników będzie można łączyć.
Minister zlekceważyła w ten sposób stanowisko Kościoła katolickiego oraz innych związków wyznaniowych.
Dlaczego?

„Do tej pory młodzież miała więcej lekcji religii, niż biologii, chemii, fizyki, WOS-u i edukacji dla bezpieczeństwa razem wziętych” – tłumaczy w nagraniu minister Nowacka.

Wiadomo, w szkole jest ciągle tylko religia i religia. Poza tym za dużo się tam nie dzieje.

To nie koniec merytorycznych argumentów. Minister dodaje:

„Szkoła będzie uczyła i przygotowywała do przyszłego życia, również zawodowego, jak najlepiej”.
No tak, kiedy są dwie godziny religii w środku dnia, uczeń kończy szkołę nieprzygotowany do życia.
A kiedy jest jedna lekcja na koniec dnia, uczeń od razu ma fach w ręku.

A jeszcze lepiej w przygotowaniu do życia, również zawodowego pomaga wycięcie z programów nauczania 20 proc. treści.

za:opoka.org.pl

***
To ze znanego "cyklu":  "Pan każe-sługa musi".
Żal.
Une też mają dusze.
Nieśmiertelne.
A za wszystko przyjdzie swoista "zapłata".
Żal...
kn