Ustalenia polskiego kontrwywiadu mówią wyraźnie, że Rosjanie promowali hasło „J.. PiS”, płacili za nie, agenci rosyjscy kolportowali je po polskich miastach i w mediach społecznościowych po to, aby było jak najbardziej widoczne – mówił w programie "Budzimy się" Stanisław Żaryn, były pełnomocnik rządu ds. Bezpieczeństwa Przestrzeni Informacyjnej Rzeczypospolitej Polskiej, a od 2024 doradca prezydenta.
Gość telewizji wPolsce24 potwierdził tym samym ustalenia programu "Rabota w Polsze" wyemitowanego w cyklu „Czarno na Białym” w TVN24. Okazało się, że w zwalczanie Prawa i Sprawiedliwości mocno zaangażował się rosyjski wywiad.
Ale, zwracał uwagę Stanisław Żaryn, chodzi nie tylko o to jedno najsłynniejsze bodaj ośmiogwiazdkowe hasło. Rosyjscy agenci sponsorowali też te o innych treściach. Łączyło je jedno: wszystkie były skierowane przeciwko rządowi Zjednoczonej Prawicy, PiS, prezydentowi, a także szerzej przeciwko NATO i Ukrainie.
- Nie wiem, kto wymyślił hasło „j… PiS” ani kiedy się ono pojawiło po raz pierwszy, ale mam dowody – pokazywane dziś nawet przez telewizję TVN24 – że rosyjski wywiad płacił za to, żeby to hasło promować. Więcej rosyjski wywiad w ostatnich dniach kampanii przed wyborami parlamentarnymi próbował skompromitować Prawo i Sprawiedliwość, podszywając się pod komitet PiS i kolportując absurdalne treści – mówił Żaryn.
Gość programu "Budzimy się" przypominał, że ośmiogwiazdkowe hasło wzięli na sztandary politycy ówczesnej opozycji i uczynili głównym zawołaniem kampanii wyborczej.
Nowe ustalenia
W programie TVN24 "Czarno na białym" wyemitowano materiały służb polskich, w tym nagrania i dokumenty. Funkcjonariusze w latach 2022-2023 rozpracowywali grupy działające na zlecenie rosyjskich służb specjalnych na terenie Polski.
Instrukcje z Rosji ws. antypisowskich napisów
Dziennikarze zaprezentowali pozyskane w ten sposób screenshoty rozmów dywersantów ze zleceniodawcami z Rosji. Mocodawcy z Kremla zlecali m.in. malowanie na ścianach hasła tzw. ośmiu gwiazdek, symbolizujących wulgarne hasło: "J...ć PiS".
Pokazano również zdjęcie rozmowy, w której jeden z dywersantów otrzymuje instrukcję, jakie hasło ma namalować w różnych częściach miasta. Po wykonaniu zadania, odsyłał dowody w postaci wykonanych zdjęć.
W wymienionych wiadomościach widać m.in. fotografie napisów "Stop Duda" i "Jbc PiS"
"Służby w poprzednich latach były skuteczne"
Profil Służby w akcji na portalu X zwraca uwagę na wnioski, jakie płyną z programu TVN24.
"Służby w poprzednich latach były skuteczne i zapobiegły wielu negatywnym działaniom, wyprzedzano działania dywersantów i dochodziło do ich zatrzymań" – czytamy.
Jak podkreśla użytkownik portalu X: "Rosjanie zlecali działania mające wpływać na decyzje wyborcze w 2023 roku, wskazując wprost swoje zamiary na chęć zmiany tamtejszego rządu na inny. Robiono to na masową skalę".
Hasztag "RuskieGwazdki" podbija sieć. Przypominano, jak politycy rzucali hasło "ośmiu gwiazdek"
Politycy z partii obecnie rządzących aktywnie promowali hasło "je*ać PiS", które - jak się okazało - zostało wprowadzone do polskiej przestrzeni publicznej przez Rosjan. W sieci przypominane są zdjęcia i nagrania temu dowodzące. Lista osób przywoływanych pod hasztagiem "ruskiegwiazdki" robi się coraz dłuższa.
Rosyjski wywiad płacił za ataki personalne na Prezydenta RP, a także za promowanie hasła „j…ć PiS - oświadczył we wtorek w mediach społecznościowych doradca prezydenta Andrzeja Dudy Stanisław Żaryn. Te wnioski wyciągnął z analizy materiału TVN24 "Rabota w Polsze". Żaryn nie ma wątpliwości, że stacja przedstawiła dowody na to, że "Rosja była zainteresowana zmianą prawicowego rządu w Polsce".
O materiale głośno jest na platformie X. Powstał nawet hasztag "#ruskiegwiazdki", pod którym internauci zamieszczają wpisy związane z promowaniem w Polsce - jak się okazało - hasła wymyślonego i finansowego przez Rosjan.W internetowej akcji przypomniano m.in. że wulgarnym sloganem chwalili się czołowi politycy partii tworzących obecny rząd. Przywołano zdjęcia "tortu" Borysa Budki, rysunku na czole prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego, a także sławną wypowiedź Witolda Zembaczyńskiego, który oświadczył, że hasło "je*ać PiS" to jego przewodnia myśl polityczna.
Jednak nie tylko politycy brali udział w promowaniu tego hasła. Dużą rolę w tej sprawie odegrały media. Zarówno tradycyjne - z "Gazetą Wyborczą" i TVN na czele - jak i internetowe - w tym profil "Ruch Ośmiu Gwiazd".
Opłacane przez Rosjan hasło na Campusie Trzaskowskiego. „Dziś wiadomo, że to nie incydent”
Poseł PiS, prof. Marcin Warchoł przypomniał szokujące wydarzenie na Campusie Polska Przyszłości, gdzie młodzież, w towarzystwie ministrów rządu Donalda Tuska wykrzykiwała „je*** PiS”. Polityk zauważa, że w kontekście ujawnionych informacji na temat działalności rosyjskich służb w Polsce incydent ten nabiera zupełnie nowego znaczenia.
W programie „Czarno na białym” na antenie TVN24 ujawniono materiały służb rozpracowujących w latach 2022-2023 grupy działające w naszym kraju na zlecenie rosyjskich służb. Ujawnione dokumenty i nagrania dowodzą, że Rosjanie byli zaangażowani w atakowanie rządu Zjednoczonej Prawicy i prezydenta Andrzeja Dudy, starając się zmienić władze w Polsce. W tym celu zlecali m.in. malowanie na ścianach tzw. ośmiu gwiazdek, symbolizujących hasło „Je*** PiS”.
- „Rosjanie zlecali działania mające wpływać na decyzje wyborcze w 2023 roku, wskazując wprost swoje zamiary na chęć zmiany tamtejszego rządu na inny. Robiono to na masową skalę”- zauważa profil Służby w akcji, komentując materiał TVN.
W odniesieniu do tych ustaleń, prof. Marcin Warchoł przypomniał nagranie z Campusu Polska Przyszłości, na którym zarejestrowano ministrów Sławomira Nitrasa i Adama Szłapkę za konsoletą DJ-a oraz uczestników krzyczących „je*** PiS”.
- „Na Campusie Trzaskowskiego opłacane przez Rosję wulgarne hasło 8 gwiazdek - j… PiS - rozbrzmiewało donośnie. Sam Trzaskowski nie widział w tym nic złego. Ot incydent. Dziś wiadomo, że to nie incydent tylko Ruskie Gwiazdki - zauważył prof. Warchoł.
Dlaczego "osiem gwiazdek" odpala akurat TVN?
Gwiazda Śmierci z Wiertniczej, krew z krwi "ludu ośmiu gwiazdek", która równie dobrze mogłaby sobie zastąpić logotyp ośmioma gwiazdkami, opublikowała materiał, który nomen omen "czarno na białym" pokazał rosyjskie inspiracje agenturalne jednej z najobrzydliwszych akcji propagandowych w najnowszej historii III RP. Dlaczego akurat ona?
Kilka dni temu zachwyciła mnie opinia prof. Radosława Żurawskiego vel Grajewskiego, brata znanego politologa Przemysława, który postawił tezę, że celem obecnych działań Donalda Trumpa nie jest Moskwa, tylko Berlin. Tak, Trump wykonuje różne gesty wobec Rosji, ale są one na razie wtórne wobec celu głównego, czyli wykorzenienia Niemców z ich wpływów i marzeń, i Mitteleuropie. Co, nawiasem mówiąc, to już moja opinia, uderza również w Rosję.
Donald Trump kastruje potwora
Ta teoria znacznie lepiej tłumaczy szereg ruchów Donalda Trumpa niż bezrozumne wycie ciotek klotek lekkich obyczajów, które dziś płaczą o "moralnych aspektach" polityki międzynarodowej, a jakoś nie wyły po zarżnięciu przez Putina Czeczenii, Gruzji, czy pierwszej inwazji na Ukrainę, wykazując się zrozumieniem dla niemieckiej polityki "dajcie gazu". No bo czym jest niewątpliwy atak Trumpa na Zełenskiego, jeśli nie wykorzenianiem wpływów niemieckich reprezentowanych przez niemieckiego lokaja na Ukrainie? Czym jest wymuszenie na Zełenskim umowy na udział Stanów Zjednoczonych w wydobyciu metali ziem rzadkich, na których mieli nadzieję położyć łapę Niemcy? Warto zauważyć, że nawet likwidacja USAID, które przekształcono w lewackiego behemota wspierającego "leworucję" na całym świecie, jest uderzeniem w niemiecki soft power, który przypadkiem najczęściej wspierał te same organizacje i który miał bodaj najwięcej z nich pożytku. A przy okazji, wyciągając wnioski z pierwszej kadencji, Donald Trump kastruje potwora, który mógłby, mając potężne aparaty gębowe na całym świecie, zagrozić jego władzy.
Wiele wskazuje na to, że administracja Donalda Trumpa wyrwie niemieckie korzenie również w Polsce. Świadczy o tym na przykład raport Hudson Institute, którego waga na obecną chwilę jest zbyt mało doceniana. Ot, długi raport, mało komu chce się czytać. Ale to jest dokument jednej z najważniejszych instytucji analitycznych związanych z amerykańską Partią Republikańską. Mądrzejsi ode mnie wiedzą, że idee, które się tam wykuwają, mają później polityczne konsekwencje. I szczegółowa analiza łamania demokracji i praworządności autorstwa Matthew Boyse’a i Petera Dorana zapewne również będzie miała.
Ruskie "osiem gwiazdek"
A teraz sprawa "ośmiu gwiazdek" zdemaskowana przez TVN jako inspirowana przez rosyjską agenturę w Polsce. Opublikowano wręcz screeny rozmów zleceniodawców z sabotażystami (to, czy materiały wywiadowcze powinny być udostępniane mediom, to osobna sprawa). Mam wrażenie, że wagi tego wydarzenia również jeszcze nie doceniamy. TVN uderzył w samo serce "ludu ośmiu gwiazdek", którego przecież jest rodzicem, mekką i domem. Uderzył w ich kod kulturowy, obrzydliwy, wulgarny, ale obudowany "opiniami autorytetów" i potężnymi emocjami. Dlaczego akurat TVN?
Cezary Krysztopa
www.tysol.pl
za:www.tysol.pl/a136101-dlaczego-osiem-gwiazdek-odpala-akurat-tvn
22:23:27