Historyk i dyrektor Wojskowego Biura Historycznego w latach 2016-2023 Sławomir Cenckiewicz poinformował w mediach społecznościowych, że w środę po południu dwóch żołnierzy Żandarmerii Wojskowej przybyło do jego domu, aby wręczyć mu wezwanie na przesłuchanie w charakterze... świadka.
Wojsko w domu Sławomira Cenckiewicza
Jak podkreśla Cenckiewicz, wie, że "w świetle prawa tak można", ale "czy w stosunku do świadka się praktykowało – to wątpię!".
Wcześniej, termin przesłuchania został ustalony telefonicznie przez mojego pełnomocnika, po tym jak „pocztą pantoflową” doszły mnie słuchy że ŻW próbuje wyciągać od moich znajomych mój numer telefonu. Poprosiłem zatem adwokata o skontaktowanie się z ŻW :) To nieważne, nawet śmieszne, i nie chodzi tu o mnie. Ja jestem zaprawiony z reżimem Donalda Tuska już w latach 2007-2013 (książka o Bolku plus likwidacja WSI). Spoko! – relacjonuje historyk.
"Ludzi o słabych nerwach możecie na tamten świat wysłać"
W dalszej części wpisu Cenckiewicz zwrócił się do "bodnarowców".
Ale wy bodnarowcy, ludzi o słabych nerwach rzeczywiście możecie na tamten świat wysłać. Bo kto wysyła żandarmów uzbrojonych w pełnym rynsztunku, na zamknięte osiedle o takiej porze po to, by zaprosić po raz pierwszy świadka na przesłuchanie - świadka który się od niczego nie uchyla, ustalił z wami termin przesłuchania i nie był przez was wcześniej wezwany! No kto??? – pyta historyk. Dodaje, że jest to "dom wariatów".
Ludzie o słabych nerwach - bądźcie gotowi na takie kretynizmy! Wygramy! Ale żandarmi mojego pieska Łowczego za nerwy przeprosili. Super! – podsumował Cenckiewicz.
Świadek w sprawie „zbrodni ujawnienia prawdy"
Sprawa, w której ma zeznawać prof. Cenckiewicz, dotyczy byłego ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka. Prokuratura podległa Adamowi Bodnarowi postawiła mu zarzuty… za ujawnienie, że pierwszy rząd Tuska planował w razie wojny wycofanie się z ziem na wschód od Wisły.
To właśnie w tym kontekście prof. Cenckiewicz ma status świadka. Ale jego rola staje się pretekstem do zastosowania środków godnych policyjnej obławy, a nie procedury karnej.
Cień śmierci Barbary Skrzypek
Dramatycznego kontekstu sprawie nadaje niedawna śmierć Barbary Skrzypek, byłej współpracownicy Jarosława Kaczyńskiego, po przesłuchaniu przez prokurator Ewę Wrzosek. Jak ujawniono, Skrzypek została przesłuchana bez obecności pełnomocnika, w stresujących warunkach, mimo złego stanu zdrowia. Zmarła trzy dni później.
Książka, która odsłoniła kulisy resetu
Przypomnijmy – prof. Cenckiewicz wraz z red. Michałem Rachoniem opublikował bestseller „Zgoda”, który szczegółowo opisuje tzw. reset Tuska z Rosją i współpracę polskich służb z rosyjskim FSB. To książka, która dla wielu przedstawicieli obecnej władzy jest trudna do wybaczenia.
Sprawę skomentował w programie Katarzyny Gójskiej były rzecznik rządu Piotr Muller.
- Pan profesor Sławomir Cenckiewicz i pan redaktor Michał Rachoń narazili się tak mocno tym wszystkim osobom, które były konstruktorami polityki z Rosją, że oni w tej chwili po prostu w taki ordynarny sposób chcą się mścić - stwierdził.
Jak dodał:
- To jest - krok po kroku - próba zastraszenia tych osób, które miały odwagę powiedzieć wprost, jak wyglądała polityka resetu z Rosją, jak wyglądało konstruowanie przez Donalda Tuska, Radosława Sikorskiego resetu ze zbrodniarzem wojennym, którym jest Putin. W tamtym czasie już było wiadomo, że Putin to jest zbrodniarz. A te osoby proponowały reset polityki właśnie z tym człowiekiem dzisiaj próbują zakłamywać historię.
za:www.tysol.pl