Niebywały skandal! Zabójca działacza PiS wyszedł na wolność. Cyba zdążył już grozić innym osobom użyciem niebezpiecznego narzędzia
18 marca 2025 roku Ryszard Cyba, który blisko 15 lat temu zabił działacza PiS Marka Rosiaka, wyszedł na wolność - podała Telewizja Republika. Następnie Cyba miał udać się do jednostki zajmującej się pomocą socjalną blisko swojego miejsca zameldowania w Częstochowie. Tam miał grozić innym osobom użyciem niebezpiecznego narzędzia, w wyniku czego dzień później trafić na oddział psychiatryczny.
Zwolnienie Cyby miało nie być w ogóle w jakikolwiek sposób uargumentowane, poza tym, iż w świadectwie zwolnienia mordercy napisano o „zawieszeniu postępowania wykonawczego”.
Przypomnijmy, że Ryszard Cyba 19 października 2010 roku wtargnął do biura poselskiego PiS w Łodzi i zaatakował działacza PiS Marka Rosiaka, oddając w jego stronę strzały z broni palnej. Działacz PiS zginął na miejscu, a inny został raniony nożem. Później Cyba ujęty przez policję nie ukrywał i krzyczał, iż „chciał zabić Kaczyńskiego”, ale na to miał „za małą broń”.
Jestem przeciwko PiS-owi i chciałem go zamordować — wypalił wówczas Cyba.
Dlaczego wypuścili Cybę? Dokument, do którego dotarła TV Republika, zawiera istotną wskazówkę
Na jakiej podstawie skazany na dożywocie morderca Ryszard Cyba mógł opuścić zakład karny? W dokumencie, do którego dotarła Republika, jest pewna wskazówka. W tym przypadku możliwy jest w zasadzie tylko jeden scenariusz - choroba, psychiczna lub inna przewlekła.
Telewizja Republika ujawniła w poniedziałek, że morderca działacza PiS Marka Rosiaka - Ryszard Cyba wyszedł na wolność. Zabójca odsiedział w więzieniu niewiele ponad 14 lat, choć - zgodnie z wyrokiem - o przedterminowe zwolnienie miał możliwość ubiegać się dopiero po 30 latach odsiadki, czyli w 2040 roku.
W dokumencie, który ujawnia Telewizja Republika, napisano, że Cyba 18 marca 2025 r. został zwolniony z Zakładu Karnego w Czarnem. Powód: "zawieszenie postępowania wykonawczego"
Na podstawie jakich przepisów Cyba odzyskał wolność? Informuje o tym art 15. Kodeksu Karnego Wykonawczego w § 2:
Jeżeli zachodzi długotrwała przeszkoda uniemożliwiająca postępowanie wykonawcze, a w szczególności jeżeli nie można ująć skazanego albo nie można wykonać wobec niego orzeczenia z powodu choroby psychicznej lub innej przewlekłej, ciężkiej choroby, postępowanie zawiesza się w całości lub w części na czas trwania przeszkody.
Cyba został ujęty i siedział w więzieniu, dlatego jedyną przesłanką w przypadku blisko 77-letniego zabójcy mogła być choroba psychiczna lub inna przewlekła choroba.
"Na postanowienie w przedmiocie umorzenia lub zawieszenia postępowania wykonawczego przysługuje zażalenie. Zawieszenie postępowania wykonawczego nie wstrzymuje biegu przedawnienia, chyba że skazany uchyla się od wykonania kary. Okres wstrzymania biegu przedawnienia nie może przekroczyć 10 lat" - czytamy dalej w artykule 15. KKW.
Sprawę na antenie telewizji wPolsce24 skomentował szef PiS Jarosław Kaczyński, który zwrócił uwagę, że Ryszard Cyba nie tylko zamordował działacza PiS Marka Rosiaka, ale także chciał dokonać drugiego zabójstwa.
Tylko na szczęście mu na to nie pozwolono, w tym sensie, że mu przeszkodzono w tym mordzie kolejnym (...) To się wpisuje w socjotechnikę prowokacji. A poza tym, cóż… koledzy uwalniają kolegów. To chyba jest tez zupełnie oczywiste – powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości.
Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego mamy do czynienia z prowokacją.
Chodzi o to, by wywołać coraz większą spiralę nienawiści, obawę. A może ktoś sądzi, że ja w związku z tym zaprzestanę kampanii wyborczej, zaprzestanę mówienia prawdy o tym, co dzieje się dzisiaj w Polsce? Więc zapewniam, że nie zaprzestanę, że może nawet jeszcze zaostrzę ton. Poza tym, to nic nowego pod słońcem
Cyba na wolności, a politycy traktowani, jak najgroźniejsi przestępcy. Paprocka: To pokazuje jaki panuje chaos
Wypuszczenie na wolność Ryszarda Cyby wpisuje się w cały kontekst ogromnego kryzysu wymiaru sprawiedliwości - oceniła na antenie Telewizji Republika szefowa kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy, Małgorzata Paprocka. Zaznaczyła, że uwolnienie mordercy działacza PiS to sprawa bulwersująca. . Podkreśliła, że cała sprawa jest tajemnicza również z prawniczego punktu widzenia. Zaznaczyła, że do morderstwa doszło z "czystej nienawiści na tle politycznym" i dodała, że sąd jasno zaznaczył, kiedy Cyba mógłby starać się o wcześniejsze zwolnienie.
"Powiem, że nie do końca przekonują mnie te kwestie związane ze stanem zdrowia, dlatego, że zgodnie z przepisami są odpowiednie więzienia, które mają oddziały szpitalne. Jeżeli by dochodziło do jakichś wyjątkowych okoliczności, to przy tak niebezpiecznej osobie, przy przestępcy tego rodzaju są zapewnione inne możliwości odbywania kary, a nawet jeżeli nie, to jest obowiązek monitowania takiego skazanego, aby nie stwarzał zagrożenia dla społeczeństwa" – podkreśliła.
Jej zdaniem, cała ta bulwersująca sprawa wpisuje się w "kontekst ogromnego kryzysy wymiaru sprawiedliwości". - Tego, że sędziowie zajmują się sobą, kwestionowaniem siebie nawzajem, tego, że w prokuraturze panuje chaos, bo na jej czele stoi, no, przebieraniec, bo pan [Dariusz - przyp. red.] Korneluk nie jest Prokuratorem Krajowym, bo nie został powołany zgodnie z prawem. Chaos ogromny we wszystkich instytucjach - powiedziała.
Prowadząca rozmowę na antenie Telewizji Republika red. Ewa Bugała zwróciła uwagę, że w momencie, gdy morderca jest wypuszczany na wolność, przeciwnicy polityczni władzy są traktowani, jak najgorsi przestępcy. I aspekt stanu zdrowia nie jest brany pod uwagę. Przypomniała, że niedawno widzieliśmy, jak aresztowany Dariusz Matecki na wózku inwalidzkim był prowadzony do szpitala onkologicznego.
"Trudno w ogóle to porównywać. Mamy postępowania przygotowawcze, mamy domniemanie niewinności wobec tych osób. Pani przywołuje przykład pana posła Mateckiego, ale przecież w innych sprawach Rzecznik Praw Obywatelskich jasno wskazywał - mam na myśli kwestie związaną ze śledztwem w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, że wobec urzędniczek, wobec księdza były stosowane zachowania o znamionach tortur"
– odpowiedziała Paprocka.
Szefowa KPRP przypomniała też, że to wobec zatrzymanych urzędników stosowano zespolone kajdanki, które służą do zapewnienia bezpieczeństwa przed więźniami skrajnie groźnymi. - Tu jest pytanie, czy chodzi o wymiar sprawiedliwości, czy chodzi o ściganie i rozliczanie przestępstw, czy chodzi o spektakl polityczny na potrzeby utrzymania władzy, na potrzeby kampanii wyborczej prezydenckiej, na potrzeby kreowania tematu - zwróciła uwagę.
Ziobro: To się nie mieści w głowie
Do sprawy odniósł się były minister sprawiedliwości, poseł PiS Zbigniew Ziobro. "To się nie mieści w głowie: członek platformy, który z nienawiści zamordował działacza PiS w Łodzi, wyszedł na wolność. Przy jego zatrzymaniu znaleziono listę nazwisk planowanych ofiar – na pierwszym miejscu prezes Jarosław Kaczyński, mnie również wymienił" – napisał Ziobro w serwisie X.
"Minął jeden dzień na wolności i bandyta już zdążył grozić ludziom! Kto w ogóle pozwolił, by taki morderca opuścił więzienie?! Ta decyzja to prowokacja Tuska i jego kompanów – która realnie zagraża życiu ludzi" – ocenił.
"Jakby tego było mało, ludzie Bodnara i Tuska prześladują księży, urzędniczki i świadków, ignorują wyroki Sądu Najwyższego, paraliżują Trybunał Konstytucyjny i PKW. To ma być ta ich «praworządność» i «demokracja»?!" – pyta Ziobro.
"Nie ma zgody na takie prowokacje i narażanie życia ludzi!" – grzmi były szef resortu sprawiedliwości.
Polska oficjalnie dołączyła do Prokuratury Europejskiej
Polska oficjalnie dołączyła do Prokuratury Europejskiej. W Warszawie otwarto biuro krajowe tego podmiotu. Zdaniem posła PiS to jawne przyzwolenie Europejskiej Prokuratury na nielegalne działania prokuratury w Polsce.
– Biorąc pod uwagę problemy polskiej prokuratury: nielegalne przejęcie prokuratury przez lewicowo-liberalny rząd, nielegalne działania prokuratury, prześladowanie opozycji – trzeba postawić wielki znak zapytania w związku właśnie z funkcjonowaniem prokuratury w Polsce w ostatnich miesiącach. Obecna sytuacja stawia Europejską Prokuraturę w nienajlepszym świetle, skoro nie widzi problemu w sytuacji, kiedy w Polsce dochodzi do systemowych naruszeń prawa – akcentował Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS.
Zbigniew Ziobro nie trafi do aresztu
Warszawski sąd okręgowy nie uwzględnił wniosku sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa o zastosowanie aresztu wobec byłego szefa MS, posła PiS Zbigniewa Ziobry – poinformowała rzecznik sądu sędzia Anna Ptaszek. Wniosek komisji rozpatrywał w poniedziałek wylosowany do tej sprawy sędzia Tomasz Grochowicz. Komisję na posiedzeniu reprezentowała jej przewodnicząca Magdalena Sroka (PSL-TD). „SO postanowił o nieuwzględnieniu wniosku sejmowej komisji śledczej o zastosowanie wobec Ziobry aresztu do 30 dni z powodu niestawiennictwa na posiedzeniu komisji. Stronom przysługuje odwołanie do sądu apelacyjnego” – powiedziała bezpośrednio po zakończeniu posiedzenia sędzia Ptaszek. Jeszcze przed ogłoszeniem decyzji pełnomocnik b. szefa MS adw. Michał Hajduk powiedział dziennikarzom, że spodziewa się „korzystnego rozstrzygnięcia sądu”. Jak mówił, według litery prawa „nie ma przesłanek do aresztowania” Ziobry. „W moim przekonaniu mamy do czynienia jedynie z kwestią polityczną, a nie kwestią prawną, bo w moim przekonaniu kwestie prawne wyłącznie przemawiają na korzyść mojego klienta” – podkreślał Hajduk.
za:naszdziennik.pl