Prezes PiS Jarosław Kaczyński nazwał w czwartek pseudoślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie zjawiskiem niezmiernie szkodliwym. Jego zdaniem sędziowie ci nie będą już mogli złożyć ślubowania przed Prezydentem, bo ich wiarygodność została sprowadzona do zera. – To, co w czwartek wydarzyło się w Sejmie, było happeningiem, a nie ślubowaniem
– stwierdził z kolei szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. W czwartek w Sejmie sześcioro wybranych w marcu sędziów TK złożyło ślubowanie. Złożyło je dwoje sędziów, od których ślubowanie odebrał już prezydent Karol Nawrocki, czyli Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, a także czworo pozostałych: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska. W popołudniowym oświadczeniu Jarosław Kaczyński nazwał to „groteskowym wydarzeniem”, a jednocześnie zjawiskiem „niezmiernie szkodliwym”. – To jest po prostu niszczenie państwa, niszczenie praworządności, deptanie jej w sposób po prostu niebywały – powiedział szef PiS. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego „istotą tego, co się stało, jest po prostu całkowite odrzucenie zasad praworządności”. Według niego wydarzenie to nie ma skutków, które doprowadziłyby do orzekania przez wybranych przez Sejm sędziów. Ponadto – mówił prezes PiS – sędziowie nie będą mogli już dokonać ślubowania przed Prezydentem, „bo ich wiarygodność, ich jako sędziów Trybunału Konstytucyjnego, została sprowadzona do zera”. „To, co w czwartek wydarzyło się w Sejmie, było happeningiem, a nie ślubowaniem. […] Władza próbuje stworzyć fakty dokonane, ignorując obowiązujące przepisy” – tak z kolei szef klubu PiS Mariusz Błaszczak skomentował uroczystość ślubowania nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Według Mariusza Błaszczaka „bez ślubowania antysędziowie nie mogą orzekać”. […] „To już nie jest tylko »spór o TK«, to jest test: czy w Polsce jeszcze obowiązuje prawo, czy tylko siła”. Szef klubu PiS już w środę ocenił, że osoby, które w czwartek wezmą udział w „happeningu” marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, myśląc, że zostaną po tym „pseudoślubowaniu” sędziami TK, złamią prawo. Zapowiedział też, że klub PiS złoży w tej sprawie stosowny wniosek do prokuratury. Poseł PiS Mariusz Gosek powiedział, że ugrupowanie finalizuje prace nad zawiadomieniem do prokuratury, które obejmie organizatorów uroczystości. Wnioskodawcy chcą powołać się na art. 231 Kodeksu karnego dotyczący niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień oraz przepisy o uzurpowaniu funkcji. – Co do art. 127 i 128 kk, pozostaje to jeszcze w analizie. Są to artykuły dotyczące zamachu stanu – dodał Mariusz Gosek. Szef KPRP Zbigniew Bogucki oświadczył wcześniej w czwartek, że „jedynym organem, wobec którego może zostać skutecznie złożone ślubowanie osoby wybranej na urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego, jest Prezydent RP”, natomiast „podejmowanie prób zastąpienia ustawowej procedury inną formą musi zostać ocenione jako odmowa podporządkowania się obowiązującemu prawu”. A to – dodał – „wywołuje zaś skutek wprost przewidziany” w przepisach, zgodnie z którymi „odmowa złożenia ślubowania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego TK”.
Szef KPRP o „ślubowaniu” sędziów: Farsa i groteska
„Mimo, że prezydent jest absolutnie przekonany co do tego, że tego rodzaju działania naruszają artykuły: 2, 4, 7, 10, 126 konstytucji, to prezydent zgodnie z polskim porządkiem konstytucyjnym, tę sprawę skieruje do rozpoznania do Trybunału Konstytucyjnego w trybie artykułu 189 konstytucji” – poinformował szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
Czterech wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego, od których dotychczas prezydent nie przyjął ślubowania, złożyło dziś ślubowanie w Sejmie. Następnie sędziowie dostarczyli pisemną rotę ślubowania do Kancelarii Prezydenta. Zgodnie z prawem jednak sędziowie muszą złożyć ślubowanie przed głową państwa. Do sprawy odniósł się na konferencji prasowej szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
- „Pan prezydent żadną miarą nie uznaje tego, co zdarzyło się dzisiaj w Sejmie za ślubowanie, bo nie można tego uznać za ślubowanie. To można nazwać co najwyżej farsą polityczną, groteską, jakimś teatrem politycznym” - oświadczył.
- „Ślubowanie powinno odbyć się wobec prezydenta RP. Wobec, a więc w obecności prezydenta, tak jak odbyło się to ślubowanie dwojga sędziów tutaj w Pałacu Prezydenckim wobec głowy państwa. O tym przesądza artykuł 4. ust. 1 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego” - dodał.
Zapytał o ocenę analogicznej sytuacji, gdyby to prezydent, zamiast przed Zgromadzeniem Narodowym, złożył ślubowanie przez notariuszem.
- „Czy dzisiaj rządzący, ci wszyscy eksperci, prawnicy, niektórzy z tytułami profesorskimi, uznaliby, że prezydent RP objął urząd? Myślę, że nie, bo nikt nie mógłby przyznać, że złożone zostało ślubowanie wobec Zgromadzenia Narodowego. Tak jak dzisiaj nie można uznać, że zostało złożone ślubowanie wobec prezydenta. Prezydenta tam nie było. Prezydent musiałby być obecny” - podkreślił.
Minister Bogucki stwierdził, że dzisiejsze wydarzenia to nie tylko „groteska”, ale również „psucie państwa”.
- „To jest podkopywanie fundamentów ustrojowych Rzeczpospolitej” - ocenił.
Prezes TK: Nie mogę tego uznać za ślubowanie
„Nie mogę uznać wydarzenia, które miało dzisiaj miejsce w Sejmie, za złożenie ślubowania wobec pana prezydenta” – oświadczył prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski.
Czterech wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego, od których dotychczas prezydent nie przyjął ślubowania, złożyło dziś ślubowanie w Sejmie. Następnie sędziowie dostarczyli pisemną rotę ślubowania do Kancelarii Prezydenta. Później, wspólnie z dwoma sędziami, od których prezydent przyjął ślubowanie, udali się do gmachu TK.
Zgodnie z prawem jednak sędziowie muszą złożyć ślubowanie przed głową państwa. Do sprawy odniósł się na konferencji prasowej prezes Trybunału Konstytucyjnego.
- „Spotkałem się z dwoma sędziami TK i czterema osobami wybranymi na stanowisko sędziego TK. Wszystkim sześciorgu pogratulowałem wyboru przez Sejm” - powiedział Bogdan Święczkowski.
- „Następnie odbyłem spotkanie z dwójką sędziów którzy złożyli ślubowanie wobec pana prezydenta. muszę z satysfakcją poinformować państwa, że sędziowie objęli stanowiska sędziów, zostały im przydzielone sprawy i w dniu dzisiejszym je otrzymują, głównie skargi konstytucyjne, tak żeby mogli zająć się rozpoznawaniem tych najważniejszych dla Polaków spraw związanych z ich prawami i wolnościami” - dodał.
Co natomiast z czterema sędziami, od których prezydent nie przyjął ślubowania?
- „Z pozostałą czwórką osób wybranych na urząd sędziego (przez Sejm - red.) spotkałem się indywidualnie. Każdemu z nich przekazałem iż niestety nie mogę uznać, że nawiązali stosunek służbowy sędziego Trybunału Konstytucyjnego albowiem nie zostałem poinformowany przez pana prezydenta o tym, że złożyli ślubowanie wobec jego osoby prezydenta” - wyjaśnił prezes TK.
- „Dopóki nie zostanę poinformowany przez kancelarię pana prezydenta lub przez pana prezydenta osobiście, że te osoby złożyłyby ślubowanie wobec pana prezydenta, to oni nie nawiążą stosunku służbowego i nie staną się sędziami Trybunału Konstytucyjnego w rozumieniu ustawy i w rozumieniu polskiej konstytucji” - dodał.
Podkreślił, że negatywnie ocenia dzisiejsze wydarzenia w Sejmie.
- „Uważam, że te osoby, które zostały wybrane na stanowisko sędziów, podjęły decyzję najgorszą z możliwych” - ocenił.
W Sejmie doszło do ślubowania prawników wbrew ustawie o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego
W czwartek sześcioro wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyło ślubowania. Czynność ta odbyła się z naruszeniem przepisów ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, bo miała miejsce bez udziału prezydenta Karola Nawrockiego.
W uroczystości zaprzysiężenia sędziów wziął udział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. Do siedziby Sejmu przybyła cała szóstka wybranych sędziów (a więc także dwójka, od której ślubowanie przyjął wcześniej Karol Nawrocki).
„Sejm 13 marca 2026 roku wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Działając w imieniu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej wręczę Paniom i Panom Sędziom uchwały o wyborze, będące wyrazem woli Narodu. Proszę o odebranie uchwały o wyborze na sędziego Trybunału Konstytucyjnego panią sędzię Magdalenę Bentkowską, panią sędzię Annę Korwin-Piotrowską, pana sędziego Krystiana Markiewicza, pana sędziego Dariusza Szostka, pana sędziego Macieja Taborowskiego” – rozpoczął uroczystość Włodzimierz Czarzasty.
Bezprawne ślubowanie
Następnie doszło do ślubowania Macieja Taborowskiego, Krystiana Markiewicza, Anny Korwin-Piotrowskiej oraz Marcina Dziurdy. Ale także do ślubowania dwójki sędziów, którzy wcześniej prawidłowo złożyli już ślubowanie przed prezydentem.
Na podstawie artykułu 4 ust. 1 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, tekst jednolity, Dziennik Ustaw z 2018 r. pozycja 1422 składam wobec Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej ślubowanie o następującej treści: ślubuję uroczyście przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego służyć wiernie narodowi, stać na straży konstytucji, a powierzonymi obowiązki wypełniać bezstronnie i z najwyższą starannością – mówili sędziowie.
Niektórzy dodawali frazę „tak mi dopomóż Bóg”.
Notariusz i byli prezesi
Czwartkowe ślubowanie sędziów odbyło się w asyście notariusza. W ocenie wielu konstytucjonalistów, np. prof. Ryszarda Piotrowskiego taka formuła ślubowania nie może być uznana za zgodną z ustawą.
Swoją twarz kontrowersyjnej uroczystości dali byli prezesi TK Bogdan Zdziennicki, Andrzej Zoll, Marek Safjan i Jerzy Stępień.
za:naszdziennik.pl