Koalicja rządowa przegłosowała przepisy, które nazwała ustawą o statusie osoby najbliższej. To ukłon w stronę środowisk homoseksualnych. Regulacje, wbrew mylącej nazwie, dążą do zrównania związków osób tej samej płci z małżeństwami. Weto zapowiedział już prezydent Karol Nawrocki.
Lewica dopięła swego i zapowiada dalszą walkę o realizację postulatów środowisk homoseksualnych.
– Lata walki społeczności LGBT, ale także działania polityków Lewicy, naszej determinacji, doprowadziły do tego, że przez prawie dwa lata w rządzie walczyliśmy o ten projekt – mówiła pełnomocnik rządu ds. równości, Katarzyna Kotula z Lewicy.
Z przyjęcia ustawy o tzw. statusie osoby najbliższej cieszy się premier Donald Tusk.
– To jest bardzo poważny krok w stronę normalności – stwierdził szef rządu.
Przyjęcie ustawy nie byłoby możliwe bez głosów Ludowców. Mimo, że pięciu posłów zagłosowało przeciw, projekt i tak uzyskał większość. Dumny jest z tego lider PSL, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
– Mieliśmy przez 30 lat próby. PSL się wtedy nie angażował, teraz podjął taką decyzję, bo myślę, że jest taki moment – zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz.
Przyjęta ustawa wprowadza dla nieformalnych związków szereg przywilejów zarezerwowanych tylko dla małżeństw. To niezgodne z polską konstytucją – przekonuje opozycja.
– „Koalicja 13 grudnia” łamie prawo, a po drugie udziela tym parom przywilejów zupełnie bezzasadnie, bo otrzymują przywileje, a nie będą mieli obowiązków – podkreślił przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, poseł Mariusz Błaszczak.
Przykłady z krajów zachodnich potwierdzają, że zawsze po wprowadzeniu tzw. związków partnerskich, kolejnym etapem jest walka przez pary jednopłciowe o adopcję dzieci. Dlatego Konfederacja zapowiada ustawę, która ma to zablokować. Przyjętej przez Sejm ustawy nie podpisze prezydent Karol Nawrocki.
– Ale jeśli znajdziemy rozwiązania, które pozwolą osobom o statusie osoby najbliższej na funkcjonowanie formalno-administracyjne, a nie będą niosły ze sobą ideologicznej presji czy próby podważania wyjątkowego statusu małżeństwa, to taką ustawę podpiszę – mówił Karol Nawrocki.
Rząd rozpoczął już nielegalny proces transkrypcji aktów tzw. małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. Kolejne urzędy uznają takie dokumenty na podstawie rozporządzeń ministerstw, które wydano wbrew konstytucji i obowiązującym ustawom.
za:www.radiomaryja.pl
***
Smutne. Za wszystko przyjdzie swoisty "rachunek". Żal. Une też mają dusze. Nieśmiertelne.
k
k