Mimo że od ujawnienia przez tygodnik „Wprost” afery taśmowej minęło 12 lat, ekipa Donalda Tuska – rękoma Romana Giertycha i Waldemara Żurka – próbuje zemścić się na mnie za udział w upublicznieniu tego jednego z największych skandali III RP.
Ważnym elementem tej vendetty był subsydiarny akt oskarżenia przeciwko mnie, który złożył w imieniu Radosława Sikorskiego i Jana Vincenta Rostowskiego właśnie Giertych.
Polityk, adwokat i zaufany człowiek Tuska w jednej osobie od lat dążył do skazania mnie za ujawnienie taśm. Ścigał tylko mnie, mimo że pod artykułami ujawniającymi nagrania najważniejszych osób w rządzie PO-PSL z Sowy i Przyjaciół oraz Amber Roomu podpisanych było kilka osób, wśród nich Sylwester Latkowski, ówczesny redaktor naczelny „Wprost”.
Wreszcie po wieloletniej batalii 17 czerwca br. Sąd Okręgowy w Warszawie prawomocnie umorzył sprawę, podkreślając w uzasadnieniu, że ujawnienie afery taśmowej i nagrań najważniejszych osób w państwie leżało w interesie społecznym, a Polacy powinni wiedzieć, jak faktycznie „robi się politykę”.
To ważne i symboliczne zwycięstwo w bitwie toczonej w ramach dożywotniej wojny wypowiedzianej mi 12 lat temu – z zemsty – przez układ Tuska i Giertycha.
Piotr Nisztor
za:niezalezna.pl