To straszne, że o Wołyniu nie można powiedzieć prawdy !

To straszne, że nawet tyle lat po wojnie nie można powiedzieć prawdy. Wstyd panie i panowie posłowie! A teraz parę obrazków sprzed 70 laty:

1/ Ojciec mówi do syna: Budymy reziat Laszku. Kakuju Laszku - pyta syn. Naszu Laszku - odpowiada ojciec. Syn w obronie matki zabija ojca, który zaatakował żonę siekierą. Z piętnem ojcobójcy żyje do dzisiaj, nie może ułożyć sobie życia...

2/ Do chałupy wpadli Ukraińcy, zarąbali rodziców siekierą, ale mordowanie wymaga siły, zręczności. Byli zmęczeni, nie trafiali, nie pierwszy to mord tego dnia. Dzieci płakały biegając wokół rodziców, więc przybili im języki gwoździami do stołu by nie przeszkadzały. Potem poszli. Dzieci konały długo.

3/ Tym razem obrazek z Pokucia, nie Wołynia, tam też zamordowano wielu Polaków. Matka z córką czekają w domu na śmierć, nie ma gdzie uciekać, mężczyzn nie ma - przepadli na wojnie. A tu ciągle dochodzą podobne wieści:  tu zarąbali siekierą i kosą polską rodzinę, tam zamordowali polskiego notariusza a żonie odcięli piersi i język i wygnali w pole by skonała z upływu krwi. Kobiety czekają, nie ryglują drzwi, przeciwnie zostawiają je szeroko otwarte, modlą się... Tak przez wiele dni aż przyszli.

Czy to ludobójstwo czy bestialstwo? A może w ogóle nie ma słów by oddać to, co się stało? Ludobójstwo to jedynie kategoria prawna, część prawdy tamtych dni. Dlaczego zatajamy tę prawdę? I to tyle lat po wojnie! Jakie pojednanie może być po takim haniebnym głosowaniu? Przecież to może budzić tylko jeszcze większy żal, opór i sprzeciw! Zamiast pojednania rozpala w sercach skrzywdzonych i poniżonych uczucia wręcz przeciwne. Komu na tym zależy?

BARBARA ZYGADŁO    Warszawa, 12.07.2013r.

za: http://www.ksd.media.pl