Niesłuszne uroczystości

Nienawidzę podwójnych standardów u polityków, ale też i u dziennikarzy. Ostatnio „Gazeta Wyborcza” wyraziła swoje oburzenie, że uczniowie szkoły w Baniosze koło Góry Kalwarii wzięli udział w obchodach rocznicy Smoleńska. Warto dodać, że to z tej właśnie miejscowości pochodziło dwoje funkcjonariuszy BOR, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 r. (śp. Agnieszka Pogródka-Węcławek i Paweł Krajewski). Dziś ta sama gazeta bije brawo, gdy dzieci ze szkoły w Piasecznie uczestniczyły w uroczystościach nadania rondu w tej miejscowości imienia Tadeusza Mazowieckiego. Jak wyraźnie widać, dla dziennikarzy z Agory są uroczystości „słuszne”, w których dziatwa uczestniczyć powinna i „niesłuszne”, gdzie obecność dzieci jest „wykorzystywaniem szkoły dla walki politycznej”. Trudno o większą hipokryzję, a jednocześnie trudno o większą schizofrenię. Warto przypomnieć, że motto tej gazety i tego środowiska brzmi: „Nam nie jest wszystko jedno”. W rzeczy samej: widać, słychać i czuć, że nie jest im wszystko jedno. A zdarzenia są dla nich – jak w „Folwarku zwierzęcym” Georga Orwella − „równe i równiejsze”.

Ryszard Czarnecki

za:niezalezna.pl/53495-niesluszne-uroczystosci