Nie rozumiem, dlaczego głęboko chrześcijańskie i humanistyczne wartości, które wyrazili lekarze w deklaracji wiary, wywołały taką histerię mainstreamowych mediów.
Obserwujemy rzeczywistość, w której za poprawny uznaje się atawistyczny, pogański nurt, wrogi wobec do człowieka, chrześcijaństwo zaś, niemające w sobie żadnego zalążka opresji, stara się wyrugować z przestrzeni publicznej. Absurdem jest sugestia, jakoby chrześcijaństwo stanowiło zagrożenie dla pacjentów. Jest raczej dla nich rodzajem listu żelaznego, gwarantującego, że lekarz nie skrzywdzi ich w żadnym wypadku. Ta świętość życia jest zresztą esencją sztuki lekarskiej od czasów antyku. W przysiędze Hipokratesa czytamy przecież: „Nikomu, nawet na żądanie, nie podam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka na poronienie”.
Bolesław Piecha
za:niezalezna.pl/55959-szalenstwo-lewactwa
Bolesław Piecha
za:niezalezna.pl/55959-szalenstwo-lewactwa