Niemcy postanowili zwrócić Australii dwa zmumifikowane ciała Aborygenów, dwie czaszki i artefakty związane z tradycyjnymi ceremoniami pogrzebowymi, które zostały przywiezione do Berlina w 1880 r. i były eksponowane na wystawie Muzeum Etnologicznego w Berlinie. Pracownicy muzeum traktują ten akt jako „rozliczenie się Niemiec ze zbrodniami epoki kolonialnej”.
Trumny, w których ciała zostaną odesłane do Australii, zostały nakryte tradycyjnymi flagami społeczności aborygeńskiej. „Dla Australii ten gest Berlina ma bardzo głębokie znaczenie” zapewnia pani ambasador Australii, Natasha Smith.
„Tego typu repatriacje mają najwyższy priorytet dla niemieckich władz”, dodaje pani ambasador. Niemieckie muzea są wypełnione milionami tego typu „eksponatów” przywożonych przez uczonych działających w XIX w. „Takie ‘artefakty’ nie powinny były nigdy znaleźć się w muzeach” dodaje Hermann Parzinger, prezes Fundacji Dziedzictwa Pruskiej Kultury (SPK), który zarządza Muzeum Etnologicznym w Berlinie. „Niemcy przez ostatnie 20 lat stopniowo rozliczają się ze swojej kolonialnej przeszłości”, mówi.
Kolonialne imperium pruskie, czyli Niemiecka Afryka Wschodnia, było nieco mniejsze niż francuskie czy brytyjskie, jednak w jego skład wchodziło wiele afrykańskich państw, takich jak Tanganika (dziś Tanzania), Rwanda i Burundi. Niemiecką kolonią na zachodzie Afryki był natomiast m.in. Kamerun. Niemieckie imperium kolonialne zakończyło swoje istnienie po I wojnie światowej. „W ostatnich latach nasze podejście do pewnych kwestii znacznie ewoluowało”, podkreślił Hermann Parzinger, „podczas gdy okres nazistowski na długo przyćmił naszą wizję roli Niemiec w kolonializmie”.
Niestety tego typu działania, mimo pozorów uczciwości, zakrawają na hipokryzję; nic nie ujmując Australii ani państwom afrykańskim, które niegdyś były niemieckimi koloniami, zwrot eksponatów (nawet tak oburzających jak ciała ludzkie) wydaje się jedynie cyniczną zagrywką mającą upozorować niemiecką chęć rozliczenia się z trudną przeszłością. Biorąc pod uwagę przerażającą ilość polskich ofiar mordowanych przez Niemców w czasie II wojny światowej, podobnie jak ogrom zniszczeń, których doznała wówczas Polska z rąk niemieckich okupantów (raport Arkadiusza Mularczyka mówi sam za siebie – łączna wartość polskich strat wynosi 6,22 bilionów złotych, czyli równowartość 1,53 biliona dolarów według kursu z dnia 31 grudnia 2021 r.) nie spotkały się jak do tej pory z niemiecką chęcią zadośćuczynienia – i nic na to nie wskazuje, żeby miało się to w najbliższej przyszłości zmienić.
za:bialykruk.pl