„Nowaja Gazieta” należała do najważniejszych niezależnych mediów we współczesnej Rosji. Jej dziennikarka Anna Politkowska stała się symbolem tragicznego losu rosyjskich reporterów, którzy za wykonywanie swojej pracy płacili najwyższą cenę - życiem.
W 2021 r. ówczesny redaktor naczelny Dmitrij Muratow został uhonorowany Pokojową Nagrodą Nobla.
Dziennikarstwo śledcze
Gazetę na początku lat 90. zakładali dziennikarze "Komsomolskiej Prawdy" - Dmitrij Muratow, Siergiej Kusznierow, Akram Murtazajew i ostatni z jej redaktorów naczelnych, Siergiej Sokołow. Na początku działalności tego medium były prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow kupił pierwsze komputery dla gazety za część honorarium noblowskiego; później Gorbaczow był właścicielem 10 proc. udziałów gazety. Pierwszy numer ukazał się w 1993 r.
W "Nowej Gaziecie", która zawsze miała opinię opozycyjnej, lecz kierującej się przede wszystkim niezależnością, powstawały materiały śledcze - o korupcji we władzach, łamaniu praw człowieka, wojnie w Czeczenii, fałszerstwach wyborczych, samowoli władz i przemocy ze strony służb siłowych.
Głos demokratycznej opozycji
Szczególnie od lat 2000., gdy po dojściu do władzy Władimira Putina pogorszyła się sytuacja mediów, "Nowaja Gazieta" była głosem demokratycznych polityków, aktywistów, obrońców praw człowieka krytycznych wobec Kremla. Zawsze znajdowała się pod presją władz, kilkakrotnie miała poważne problemy finansowe, kierowano też przeciwko niej pozwy sądowe. Jeden z nich wytoczył gazecie wnuk Józefa Stalina, Jewgienij Dżugaszwili, zarzucając jej zniesławienie Stalina w artykułach o rozstrzelaniu polskich jeńców w Katyniu w 1940 r.
W ostatnich latach pakiet kontrolny akcji "Nowej Gaziety" (51 proc.) należał do jej dziennikarzy. Właścicielem 39 proc. udziałów był przedsiębiorca Aleksandr Lebiediew.
Prawda za cenę życia
Najbardziej znaną autorką "Nowej Gaziety" była Anna Politkowska, która zginęła w 2006 r. zastrzelona na klatce schodowej swojego domu w Moskwie. Politkowska stała się najbardziej znanym przykładem losu niezależnych dziennikarzy w Rosji, płacących za swą pracę życiem. Jednak oprócz niej "Nowaja Gazieta" straciła w ciągu dekady aż pięcioro zabitych dziennikarzy i współpracowników, którymi byli: Igor Domnikow (zabity w 1999 r.), Jurij Szczekoczychin (2003), Natalia Estemirowa, Stanisław Markiełow i Anastazja Baburowa (2009).
W ciągu pierwszych tygodni po pełnowymiarowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę, rozpoczętej 24 lutego 2022 r., i wprowadzeniu w Rosji restrykcyjnego prawa medialnego, "Nowaja Gazieta" próbowała przez pewien czas działać w warunkach cenzury wojennej, m.in. nie używając słowa "wojna" na określenie inwazji. Później zawiesiła działalność w wersji papierowej i internetowej. We wrześniu sąd unieważnił, na żądanie władz, licencję drukowanej wersji gazety; decyzja zapadła zaledwie dwa dni po pogrzebie Gorbaczowa.
Prześladowania na podstawie ustawy o "zagranicznych agentach"
We wrześniu 2026 r. rosyjskie ministerstwo sprawiedliwości uznało "Nową Gazietę" i jej dziennikarzy za tzw. zagranicznych agentów. Wcześniej taki status resort nadał Muratowowi, który po tej decyzji zrezygnował z kierowania gazetą. Presja ze strony władz narastała: wiosną br. zatrzymany został dziennikarz Oleg Rołdugin, a w październiku w redakcji przeprowadzono wielogodzinną rewizję. Następnie gazecie odebrano lokal, gdzie przez lata mieściła się redakcja.
Wraz z redakcją zamknięte zostało muzeum Politkowskiej, urządzone w jej dawnym pokoju w 2021 r.
za:www.gosc.pl