Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli podjął decyzję ws. legendarnego opozycjonisty Adama Borowskiego. Działacz ma trafić na pół roku do więzienia za krytykę Romana Giertycha.
Sąd stwierdził, że miałem okazję przeprosić, nie skorzystałem z tego. Prokurator w tej sprawie wnioskował o zawieszenie kary, ale sąd pozostał nieugięty – powiedział Borowski po opuszczeniu sali rozpraw.
Decyzja nie jest jeszcze prawomocna – obrona zapowiada zaskarżenie.
Sąd odrzucił także wnioski obrony. Obrońca Adama Borowskiego, mec. Krzysztof Wąsowski przekazał, że od decyzji sądu można złożyć zażalenie do Sądu Okręgowego w Warszawie. Sam Borowski dodał, że "mamy jeszcze tydzień".
Borowski po decyzji sądu: Nie przeproszę Giertycha. Mogę iść do więzienia
Po wtorkowym posiedzeniu sądu Adam Borowski mówił, że spodziewał się takiej decyzji i nie zamierza przepraszać Romana Giertycha. Jego obrońca zapowiedział dalsze kroki prawne.
Borowski po wyjściu z sali rozpraw mówił, że sąd zarządził wykonanie kary, ale nie nastąpi to natychmiast. Jak relacjonował, pozostaje co najmniej tydzień na uprawomocnienie się postanowienia, a jego obrońca zamierza wnieść środek odwoławczy.
Kara ma być wykonana, ale nie od razu, bo sąd powiedział, że przedwczesne jest moje przygotowanie, bo jest tydzień czasu na uprawomocnienie się wyroku. Jak się uprawomocni wyrok, to wtedy idę do pierdelka – mówi Adam Borowski.
Oznacza to, że realne ryzyko osadzenia pojawi się po rozstrzygnięciu sprawy w dalszym toku – jeśli postanowienie stanie się ostateczne, kara może zostać wykonana.
Borowski podkreślał, że nie zamierza przepraszać Romana Giertycha, nawet jeśli miałoby to oznaczać więzienie. Swoją postawę przedstawiał jako element szerszego sporu o wolność słowa i granice oceny osób publicznych.
Nie przeproszę. Mogę iść do więzienia. Jestem tutaj z całym ekwipunkiem. Nie zastraszą mnie – podkreśla Adam Borowski.
W jego wypowiedzi powracał też wątek traktowania sprawy jako testu tego, jak daleko państwo może się posunąć w reakcji na ostre wypowiedzi w sporze publicznym.
Władza testuje społeczeństwo, na ile może sobie pozwolić – mówi Borowski.
Mec. Wąsowski: decyzja sądu „skandaliczna” i „bezrefleksyjna”
Wyrok jest skandaliczny z jednego punktu widzenia. Mówię tylko o kwestiach prawnych. To jest po prostu całkowity skandal i bezrefleksyjne podejście do orzekania. Podkreślał, że sąd oparł się na przepisach dotyczących wykonywania kary, ale – jego zdaniem – potraktował je w sposób automatyczny.
Obrońca wskazywał, że przepisy, na które powołał się sąd, dają możliwość zarządzenia wykonania kary, ale nie nakazują tego w każdym przypadku, a więc sąd powinien wyjaśnić, dlaczego z tej możliwości skorzystał.
Tam jest słowo może. Sąd nie musi odwiesić wykonania kary, tylko może. I tego sędzia nie uzasadniła w żaden sposób – podkreśla mec. Wąsowski.
Prokurator i obrona wnioskowali o zawieszenie, sąd odmówił
Z wypowiedzi obrońcy wynika, że podczas posiedzenia pojawił się wniosek o zawieszenie, a mec. Wąsowski mówił o zaskoczeniu stanowiskiem prokuratora. Sąd jednak nie uwzględnił tych wniosków i zdecydował o zarządzeniu wykonania kary.
Zaskoczył mnie pan prokurator wnioskując o zawieszenie, to mnie zaskoczył, nie powiem, ale sąd był tutaj nieugięty - relacjonuje Adam Borowski.
Co grozi Borowskiemu teraz
Najważniejsza konsekwencja jest taka, że Borowski ma orzeczoną karę 6 miesięcy pozbawienia wolności, a po zakończeniu procedury odwoławczej może zostać osadzony. Obrońca wskazywał, że po rozstrzygnięciu w drugiej instancji postanowienie może stać się wykonalne i w skrajnym scenariuszu wykonanie kary może nastąpić niezwłocznie.
Po drugiej instancji sprawa się uprawomacnia. Teoretycznie jest to możliwe… postanowienie stanie się wykonalne z chwilą ogłoszenia postanowienia ostatecznego.
Adwokat zapowiedział zaskarżenie postanowienia i sygnalizował, że rozważane są także inne środki prawne – w tym działania, które według niego są „do wykorzystania na dalszych etapach postępowania”.
Będziemy to zaskarżać… Do tego dochodzi jeszcze cała masa innych środków prawnych, które chcemy wykorzystać – podkreśla mec. Wąsowski.
Borowski: „Wzywam do oporu”
Po posiedzeniu Borowski przeszedł od komentarza prawnego do politycznego. Wprost wzywał do sprzeciwu wobec tego, co określił jako „państwo represyjne”, i przekonywał, że sprawa ma wykraczać poza jego osobistą sytuację.
I wszystkich wzywam do oporu przeciwko temu bezprawiu, temu państwu represyjnemu – podkreśla Adam Borowski.
„Natychmiast podejmę głodówkę”
Dowiedziałem się, że prawdopodobnie mnie stąd nie zabiorą, ponieważ to innego rodzaju posiedzenie, nie wiedziałem o tym. Dlatego przyszedłem z tobołkiem, żeby mieć ze sobą szczoteczkę do zębów, przybory do golenia, bieliznę i piżamę. Co by sąd nie postanowił, nie przeproszę i jestem gotowy na wykonanie kary, ponieważ od początku działań tej przestępczej władzy mówiłem, że trzeba się temu przeciwstawiać, a ci, którzy się temu przeciwstawiają, muszą się liczyć z konsekwencjami — dodał przed posiedzeniem.
Petycja ws. wolności dla Adama Borowskiego. "Wzywamy Prezydenta RP Karola Nawrockiego o zastosowanie prawa łaski.
„Dziś na celowniku jest Adam Borowski. Jutro może być każdy, kto odważy się powiedzieć coś nie po myśli możnych” - czytamy na stronie podpiszapel.org, gdzie powstała specjalna petycja o prezydenckie prawo łaski dla antykomunistycznego opozycjonisty, który został skazany za słowa o Romanie Giertychu i jego powiązaniach ze sprawą Polnordu. Pół roku więzienia dla Bohatera, którego komuna zamykała za walkę o wolną Polskę. Dziś w „demokratycznym” państwie Tuska ma trafić za kraty za krytykę Romana Giertycha. A przecież to emeryt po wylewie, zmagający się z nowotworem. Wzywamy Prezydenta RP Karola Nawrockiego o zastosowanie prawa łaski — czytamy na stronie podpiszapel.org.
Milczenie zawsze jest wodą na młyn tych, którzy chcą rządzić strachem. Bo każdy taki wyrok nie dotyczy tylko jednej osoby. Dotyczy całej przestrzeni publicznej: czy w Polsce wolno ostro krytykować ludzi wpływowych, czy za słowa można dostać więzienie? Dziś na celowniku jest Adam Borowski. Jutro może być każdy, kto odważy się powiedzieć coś nie po myśli możnych — dodali organizatorzy akcji.
Kaczyński: Powrót do praktyk rodem z czasów PRL-u
"Więzienie za poglądy? To nie historia – to rzeczywistość w Polsce Anno Domini 2026. Adam Borowski – zasłużony działacz opozycji antykomunistycznej, społecznik – ma trafić do więzienia! To wyraźny powrót do praktyk rodem z czasów PRL-u" – skomentował w środę za pośrednictwem platformy X prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
"Legenda Solidarności – Adam Borowski – jest dziś celem politycznej nagonki i zemsty Tuska i Giertycha. Zamiast państwa prawa mamy kpinę ze sprawiedliwości! Ale prawda się obroni i wygra! Brońmy wolności słowa!" – wezwał były premier Mateusz Morawiecki.
"Adam Borowski, działacz podziemnej Solidarności, w stanie wojennym skazany na więzienie za walkę o wolną Polskę. W wolnej Polsce… skazany przez »wolne« sądy na więzienie za głoszenie swoich poglądów. Gorzka ta nasza historia. Adam jesteśmy z Tobą!" – napisał były szef MSWiA Mariusz Kamiński.
"Niebywałe! Legenda opozycji, Adam Borowski skazany na pół roku bezwzględnego więzienia za krytykę Romana Giertycha. Tak wygląda dziś »demokracja walcząca«, skazywanie osób, które walczyły o naszą wolność. Jesteśmy z Panem, Panie Adamie!" – przekazał europoseł PiS Piotr Müller.
Adam jesteśmy z Tobą i nie zostawimy Cię! Niezależnie od poglądów - to sprawa, która powinna niepokoić każdego, kto wierzy w wolność słowa. Bo jeśli za słowa można dziś iść do więzienia, to jutro może to dotyczyć każdego z nas. "My stoimy tam gdzie wtedy. Oni stoją tam gdzie ZOMO” – napisał prof. Przemysław Czarnek.
Sebastian Kaleta, były wiceminister sprawiedliwości, ironizował: "jednak Afera Polnordu została wyjaśniona. Siepacze praworządności rozliczyli tę aferę".
Do więzienia trafi... Adam Borowski. Trafi tam na pół roku za komentarz o Giertychu w kontekście tej afery. Powiedział, że Giertych "współpracuje z przestępcami i zapewniał nie tylko tarczę prawną, ale dawał swoich znajomych, żeby byli »słupami«". (cytat za Onetem). To o tyle groteskowe, że tuskowa prokuratura umorzyła sprawę Giertychowi twierdząc jak ujawniła WP, że Giertych po prostu obsługiwał prawnie swojego kierowcę w tej sprawie – napisał polityk.
I dodał - "nie ważcie się pisać o Giertychu i Polnordzie, bo siepacze praworządności będą Was wsadzać do więzień! Polska na naszych oczach staje się państwem upadłym. Kryptodyktaturą, tylko, że tego krypto coraz mniej...".
„Nie będę przepraszał za mówienie prawdy o Giertychu. Jestem gotowy iść do więzienia.” - powiedzial byly dzialcz opozycji w PRL Adam Borowski w sądzie. Murem za Adamem Borowskim! - brzmi komentarz Tomasza Duklanowskiego.
Mariusz Gosek, poseł PiS pisze:
Adam Borowski - legenda opozycji komunistycznej - skazany na bezwzględne więzienie. Za co? Za słowo, za komentarz. Adam, jesteśmy z Tobą! Nie zostawimy Cię? Z Bogiem.
Kluby "GP" solidarne z Adamem Borowskim. Zapowiadają protesty pod zakładem karnym
- Przede wszystkim, Kluby "GP" będą zawsze z Adamem Borowskim, jest on swoistym liderem naszych działań, pokazał to niejednokrotnie. Będziemy robić wszystko, by Adam do więzienia nie trafił. Pokazaliśmy dzisiaj tutaj naszą obecność, ale także wiele klubowiczów smsami wspiera Adama. Rozumiem jego postawę, która pokazuje, że te działania zrównuje z działaniami przed 1989 r. i reżim komunistyczny porównuje z reżimem Tuska - powiedziała w rozmowie z reporterką portalu niezalezna.pl Beata Dróżdż, przewodnicząca Klubu "GP" w Piotrkowie Trybunalskim.
- Będziemy stać za nim murem, jeśli trafi do zakładu karnego, będziemy na pewno pod tym więzieniem. Będziemy też monitorować sprawę aktu łaski u prezydenta. Będą protesty. Chyba wszyscy wiemy, jakie jest nasze zadanie ws. Adama Borowskiego, bo on jest symbolem walki z reżimem Tuska - powiedziała Beata Dróżdż, przewodnicząca Klubu "Gazety Polskiej" w Piotrkowie Trybunalskim.
Borowski jest po udarze, choruje na nowotwór.
za:dorzeczy.pl