Zakonnik Grzegorz Gaweł jest jednym z pięciu więźniów uwolnionych we wtorek przez Białoruś. – Wypełnia nas wielka radość – skomentował ojciec Karol Amroż z Zakonu Karmelitów.
Donald Tusk poinformował we wtorek o uwolnieniu Andrzej Poczobuta z białoruskiego więzienia. Dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi odzyskał wolność w ramach wymiany więźniów w formacie "pięciu za pięciu". Za kratami spędził ponad pięć lat.
Podczas konferencji prasowej premier ujawnił, że drugim Polakiem, który odzyskał wolność, jest duchowny. To krakowski karmelita Grzegorz Gaweł. Zakonnik został zatrzymany przez KGB we września 2025 r. w miejscowości Lepel w obwodzie witebskim. Postawiono mu zarzut szpiegostwa.
Białoruska telewizja państwowa poinformowała wówczas, że obywatel Polski miał przy sobie wykradzione, tajne dokumenty z ćwiczeń Zapad-2025. Według wersji przedstawionej przez białoruskie media, duchowny skontaktował się z obywatelem Białorusi za pośrednictwem mediów społecznościowych i zaoferował mu współpracę dla polskich służb specjalnych. Białorusin miał otrzymywać comiesięczne wynagrodzenie za zbieranie informacji niejawnych, w tym o obiektach wojskowych. Polskie władze stanowczo odrzuciły te oskarżenia, nazywając aresztowanie zakonnika kolejną prowokacją reżimu Łukaszenki.
"Nieustannie modliliśmy się o jego uwolnienie"
– Modliliśmy się o jego uwolnienie. Wypełnia nas wielka radość – mówił po uwolnieniu brata Grzegorza Gawła ojciec Karol Amroż z Zakonu Karmelitów.
– Od momentu, kiedy brat Grzegorz został aresztowany, aż do dnia dzisiejszego, nieustannie modliliśmy się o jego uwolnienie. Wiem, że wielu ludzi też się modliło. Dostajemy dzisiaj wiadomości od ludzi bardzo szczęśliwych, czy to rzeczywiście, czy to jest możliwe, że brat Grzegorz jest uwolniony. Tak, jest uwolniony, jest w Polsce i jest na wolności – skomentował w rozmowie z Radiem Eska.
Brat Gaweł wróci teraz do pełnienia posługi. Nie jest jednak jeszcze potwierdzone, czy wróci do Krakowa. – To ojciec prowincjał decyduje ostatecznie, gdzie dany brat zostaje skierowany. Natomiast ostatnim miejscem pracy posługi brata Grzegorza był właśnie Kraków i z pewnością po uwolnieniu brat Grzegorz osobiście spotka się z ojcem prowincjałem i te tematy będą omawiane – wyjaśnił ojciec Amroż.
Andrzej Poczobut trafił do szpitala! Co się dzieje z opozycjonistą?
Dzięki wspólnym polsko-amerykańskim wysiłkom oraz – co zostało wyraźnie podkreślone przez specjalnego wysłannika USA ds. Białorusi Johna Coale’a – inicjatywie prezydenta Karola Nawrockiego doszło do uwolnienia polskiego opozycjonisty na Białorusi. Mężczyzna, który przez wiele lat był silnie zaangażowany w walkę z reżimem Łukaszenki, ostatnie pięć lat spędził w białoruskim zakładzie karnym. Od momentu jego zatrzymania w 2021 roku strona polska oraz wiele organizacji działających na rzecz praw człowieka nie miały wątpliwości, że był on przetrzymywany wyłącznie z powodów politycznych.
Poczobut został przetransportowany na granicę Polski z Białorusią, gdzie doszło do wymiany więźniów pomiędzy obiema stronami. Aktywista został odebrany przez polską delegację składającą się z wysokich rangą urzędników oraz polityków, w tym m.in. Donalda Tuska.
Następnie mężczyzna został przewieziony do warszawskiego Szpitala Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Ma to związek z przejściem podstawowych badań kontrolnych, których celem jest nie tylko ocena jego stanu zdrowia, ale również wsparcie w powrocie do normalnego funkcjonowania po wielu latach spędzonych w izolacji.
Sam Poczobut czuje się jednak bardzo dobrze, czego dowodem jest zdjęcie opublikowane przez jego żonę w mediach społecznościowych. Widać na nim mężczyznę w towarzystwie małżonki, która określiła dzisiejszy poranek jako „najmilszy z możliwych”.
za:dorzeczy.pl