Wojna Rosji przeciwko Ukrainie jest częścią znacznie szerszej rozgrywki, której celem pozostaje osłabienie NATO i zmiana sytuacji bezpieczeństwa Polski – ocenia prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. bezpieczeństwa i polityki zagranicznej. Jego zdaniem rosyjskie żądania wobec Kijowa należy analizować w kontekście ultimatum przedstawionego NATO i USA jeszcze przed pełnoskalową inwazją.
Prof. Grochmalski przypomniał o rosyjskich propozycjach przedstawionych NATO i Stanom Zjednoczonym w grudniu 2021 roku. Według niego ich realizacja prowadziłaby do zasadniczego osłabienia obecności Sojuszu na jego wschodniej flance i podważenia bezpieczeństwa Polski.
Ekspert uważa, że właśnie z tej perspektywy należy patrzeć na wojnę przeciwko Ukrainie i obecne rosyjskie żądania.
– To ultimatum pokazuje, o co tak naprawdę toczy się gra. Nie o Ukrainę, tylko o NATO, o Polskę – powiedział Grochmalski.
Rosja chce osłabić Ukrainę
Wśród warunków stawianych przez Moskwę Grochmalski wymienił przejęcie przez Rosję czterech ukraińskich obwodów, utworzenie dodatkowych stref buforowych oraz wykluczenie członkostwa Ukrainy w NATO. Jego zdaniem realizacja takich postulatów oznaczałaby trwałe ograniczenie ukraińskiej suwerenności.
Profesor porównał ten scenariusz do rozbiorów, w których przejęcie określonych terytoriów miało osłabić zdolność państwa do późniejszej odbudowy.
– Ukraina zgodziłaby się na faktyczny rozpad swojego państwa, na coś, co w takim wymiarze ducha narodu byłoby absolutną katastrofą – ocenił.
Polska między Białorusią a Królewcem
Grochmalski zwrócił uwagę również na rosyjską obecność wojskową na Białorusi oraz znaczenie obwodu królewieckiego. W jego ocenie położenie Polski powoduje, że rezultat wojny na Ukrainie bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo naszego kraju.
Dlatego, jak przekonuje, błędem jest traktowanie rosyjskiej agresji jako konfliktu dotyczącego wyłącznie Ukrainy.
– Ci w Polsce, którzy postrzegają tę wojnę jako wewnętrzną sprawę Ukrainy, jako wojnę ukraińską, mylą się – podkreślił Grochmalski.
Ukraina elementem nacisku na Polskę
Zdaniem profesora strategicznym celem Rosji pozostaje przebudowa architektury bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej. Ukraina ma w tej strategii szczególne znaczenie, ponieważ jej podporządkowanie zasadniczo zmieniłoby położenie Polski.
Grochmalski uważa, że rosyjskie działania należy analizować jako długofalową presję na państwa wschodniej flanki NATO.
– Wszystkie te strategiczne sygnały, jakie Putin wysyła, mówią, że jemu chodzi o Polskę, a nie o Ukrainę. Ukraina jest tylko elementem, jest bardzo istotnym elementem dogrywania tego osaczania Polski – stwierdził.
za:wnet.fm