W jezuickim Sanktuarium Najświętszego Imienia Jezus 90 osobowa orkiestra Teatru Wielkiego, chóry i soliści wykonali II Symfonię c – moll „Zmartwychwstanie” Gustawa Mahlera austriackiego kompozytora i dyrygenta (1880-1911). Jest to dzieło łączące różne dziedziny sztuki, które kompozytor realizuje na gruncie symfonii, integrując muzykę instrumentalną, wokalną i literaturę. „Dziady” część IV Adama Mickiewicza stały się bezpośrednią inspiracją do powstania pierwszej części utworu. Gustaw Mahler znał dzieło naszego wieszcza w niemieckim przekładzie.
Symfonia nie jest na stałe w repertuarze Teatru Wielkiego, ponieważ zajmuje się głównie operami. Obecnie trwają Łódzkie Spotkania Baletowe więc prawie cały kwiecień orkiestra i chór mogły poświęcić dziełu Mahlera. Wykonawcy „Zmartwychwstania” to: Anna Wierzbicka (sopran), Iryna Zhytynska (mezzosopran), Chór i Orkiestra Teatru Wielkiego w Łodzi, „Lodz Chamber Choir” Chór Kameralny Akademii Muzycznej im. G. i K. Bacewiczów w Łodzi pod dyrekcją Rafała Janiaka, który ku zaskoczeniu odbiorców dyrygował koncert z pamięci bez partytury. - Może to jest efekt też szkoły mojego profesora Antoniego Wita, u którego kończyłem dyrygenturę. Profesor zawsze wymagał, aby dyrygować na pamięć i tak już zostało. Symfonia ta wymaga niesamowitej kubatury, szkoda ją grać w bardzo dużym kościele gdzie jest duży pogłos. Tutaj są idealne warunki pogłosu, który jest taki naturalny, przyjemny do grania i bardzo przyjemny do śpiewania.
Zgromadzeni w świątyni byli wdzięczni muzykom za artystyczne przeżycia i duchowe piękno koncertu. Swoje uznanie wyrazili długimi owacjami na stojąco. - Tak jak Mówił C. K. Norwid „Piękno po to jest, żeby zachwycało”. Muzyka nas zachwyciła, ale przesłania tej muzyki są zupełnie niezwykłe. Dzieło zostało wykonane jako pewna synteza wszystkich sztuk, które można sobie wyobrazić, to koniec neoromantyzmu i początek modernizmu. To zupełnie nowe akcenty w sztuce, ale jednocześnie przesłania oparte na niemieckiej filozofii. Były to czasy, kiedy kończył się idealizm niemieckiej filozofii a rozpoczynał się nowy etap egzystencjalizmu. Dzieło pięknie wykonane, najwyższe uznanie dla muzyków i dyrygenta – podsumował Zdzisław Bzymek.
Artystom za wspaniałe wykonanie II Symfonii c – moll „Zmartwychwstanie” podziękował o. Krzysztof Ołdakowski proboszcz parafii i o. Józef Łągwa prezes Stowarzyszenia „Słowo i Muzyka u Jezuitów” im. prof. Teresy Żylis – Gara.
- Drugi raz jesteśmy w tej świątyni, myślę że to już będzie tradycja i kolejne wydarzenia oratoryjne, koncertowe będą odbywały się ze wspaniałymi Ojcami Jezuitami. Czujemy się tutaj tak, jak w pierwszym duchowym domu, natomiast pierwszym artystycznym domem jest Teatr Wielki. Jesteśmy wdzięczni i dziękujemy, że mogliśmy wykonać ten koncert – powiedział prof. Marcin Nałęcz–Niesiołowski dyrektor Teatru Wielkiego w Łodzi.







Foto: Marek Kamiński