Publikacje członków OŁ KSD

Jadwiga Kamińska - Złoty Glan dla Marka Piestraka

Złoty Glan to nagroda przyznawana przez Kino Charlie od 2002 roku, którą honoruje twórców niezależnych i nietuzinkowych, przeciwstawiających się modom i trendom dominującym w kulturze popularnej mających swoją autorską linię twórczą. Sławomir Fijałkowski, właściciel Kina Charlie, statuetkę Złotego Glana wręczył reżyserowi Markowi Piestrakowi, którego twórczość zapisała się w filmowej historii Łodzi.

To twórca, który zawsze miał własny styl, odwagę i wyobraźnię, a dla wielu widzów pozostaje absolutnym mistrzem polskiego kina gatunkowego. Jego filmy mają w sobie tajemnicę i coś czego nie da się podrobić – autorski charakter. W swoich dziełach z powodzeniem łączy elementy grozy, fantastyki i przygody. Reżyser jest twórcą m.in. takich filmów jak: „Wilczyca”, „Klątwa Doliny Węży”, „Łza księcia ciemności”, „Test pilota Pirxa”, „Marszałek Piłsudski”, „Odlotowe wakacje” czy serial „Przyłbice i kaptury”.

- Wręczając Złotego Glana Kina Charlie chcemy podziękować nie tylko za filmy. Chcemy podziękować za emocje, za wyobraźnię, za odwagę bycia sobą i za to, że w historii polskiego kina zapisał Pan własny, niepodrabialny rozdział. Panie Marku, ten Złoty Glan jest wyrazem uznania za ślad, jaki pozostawił Pan w polskim kinie. Bo najcenniejsze ślady to te, którymi inni chcą później podążać - podkreślił w laudacji Sławomir Fijałkowski.

Spotkaniu towarzyszył seans filmu „Łza księcia ciemności”, który został wyprodukowany w latach 1991-1992 w koprodukcji polsko – estońskiej. - Jest to pierwszy oficjalny pokaz, ponieważ wówczas była reforma kinematografii, upadła łódzka Wytwórnia Filmów Fabularnych, film się zagubił i przeleżał gdzieś na półce. Nie było tu żadnych względów politycznych, ale raczej biurokratyczne. Jestem w posiadaniu oryginalnej kasety VHS i udostępniłem ją Kinu Charlie, aby publiczność mogła go obejrzeć – powiedział Dariusz Struszczak kierownik produkcji filmu.

Po projekcji filmu, który był kręcony w stolicy Estonii Tallinnie, reżyser i kierownik produkcji opowiadali o ograniczonym budżecie i trudnościach przy jego produkcji.





Foto: Marek Kamiński