Państwo w końcu zaczęło reagować na anarchistyczną rewoltę tlącą się w naszym kraju. Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski skierował do prokuratorów regionalnych wytyczne w sprawie działań wobec organizatorów proaborcyjnych protestów i osób nakłaniających do nich – podaje rmf24.pl
Organizatorom wieców grozi do 8 lat więzienia.
W dokumencie Prokurator Krajowy poleca śledczym ściganie organizatorów feministycznych protestów oraz wszystkich namawiających do udziału w tego typu marszach.
„Polecam niezwłoczne informowanie Departamentu Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej o każdym zarejestrowanym postępowaniu, którego przedmiotem jest sprowadzenie, w związku z odbywającymi się obecnie nielegalnymi zgromadzeniami, niebezpieczeństwa dla życia i lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach” – głosi pismo, do którego dotarł Patryk Michalski z RMF FM.
Zarzuty, jakie mogą zostać postawione sprawcom wandalizmu, ataków na funkcjonariuszy, czy zachęcających do nielegalnego protestowania, zostały określone przez prokuratora Święczkowskiego. Jego zdaniem każda osoba z tej grupy powinna usłyszeć zarzuty. Prokurator Krajowy przypomina, że w związku z pandemią w Polsce obowiązuje zakaz zgromadzeń powyżej 5 osób, a nawoływanie do udziału w nielegalnych pikietach to przestępstwo przeciw bezpieczeństwu, gdyż udział w wydarzeniach prowadzi do szerzenia się koronawirusa.
Jeśli organizatorów wieców jest wielu oraz „działają oni wspólnie i w porozumieniu” to może zostać im postawiony zarzut współsprawstwa, zaś nawoływanie do organizowania pikiet może być uznane jako podżeganie do występku – informuje rmf24.pl.
za: www.pch24.pl
***
NASZ WYWIAD. Loranty: Działania policji wobec protestujących są zbyt zachowawcze. Polska ustawowo chroni miejsca kultu
Taktyka powinna wyglądać tak – te osoby powinny zostać wylegitymowane, powinny dostać szereg wezwań na dalsze czynności. Muszą mieć świadomość, że aparat państwa sprawnie funkcjonuje. Oni mają prawo demonstrować, krzyczeć. Jednak w momencie, gdy to się zamienia w agresję fizyczną to jest już moment, kiedy policja musi podjąć interwencje— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Dariusz Loranty, nadkomisarz w stanie spoczynku, ekspert Środkowoeuropejskiego Instytutu Badań i Analiz Strategicznych, odnosząc się do protestów zwolenników aborcji.
wPolityce.pl: Jak pan ocenia działania policji wobec protestujących zwolenników aborcji? Na części z nich dochodzi do zachowań agresywnych – rzucane są w stronę policjantów kamienie, dochodzi też do ataków na kościoły. Ze strony szefa MSWIA jest zapewnienie, że policja podejmie zdecydowane działania.
Dariusz Loranty: Delikatnie mówiąc określiłbym działania policji jako zbyt zachowawcze, przypominając, że tutaj ma miejsce nie tylko niszczenie mienia, ale często obiekty niszczone są historyczne, a przede wszystkim Polska ustawowo chroni miejsca kultu każdej religii. Przed paru laty, 2-3 lata temu, wybito szybę w synagodze w Gdańsku. Wtedy policja ujęła sprawcę. Mam nadzieję, że policja namierzy sprawców przestępczych zachowań podczas demonstracji i będą w ramach postępowania przygotowawczego uznawane albo jako wykroczenia, czyli zwykłe chuligańskie niszczenia mienia, albo jako celowe niszczenie miejsc kultu religijnego, co już jest ciężkim przestępstwem.
Na razie prokuratura zawnioskowała o areszt dla 25-latki, która podczas protestu na pl. Trzech Krzyży w Warszawie miała zranić policjanta racą.
To pojedynczy przypadek, a ich powinno być ich więcej, dlatego że nieukaranie sprawców powoduje rozzuchwalenie. Policja powinna wyławiać z tłumu najbardziej agresywnych manifestantów. Proszę zwrócić uwagę, że jak protestowała Agrounia i jej szef zaczął stukać w samochód, to policja błyskawicznie go wyłowiła z tłumu, a byli tam rolnicy, chłopy jak dęby – tam policja sobie poradziła. A tutaj w wypadku protestów zwolenników aborcji policja, z powodu zachowawczej postawy, przyczynia się do eskalacji. Myślę, że obecna władza polityczna chce pokazać ludzką twarz policji, a to niestety w wypadku demonstrantów, którzy łamią porządek publiczny, powoduje rozzuchwalenie. Sympatyzuję z osobami, które protestują przeciwko „piątce dla zwierząt”, ale oni inaczej protestują, natomiast Ci atakują fizycznie, atakują emocjonalnie – bo dla każdego człowieka jakiegokolwiek wyznania miejsce kultu jest znaczące. A policja wobec tego jest niezwykle zachowawcza. Mam nadzieję, że policja wyłapie najagresywniejsze osoby za pomocą środków technicznych, fotografii, i one będą miały przedstawione zarzuty.
Być może rządzący obawiają się, że w wypadku podjęcia przez policję ostrzejszych kroków wobec manifestujących, mogłoby dojść do jeszcze większej eskalacji.
Wysoce prawdopodobne, że doszłoby do eskalacji. Gdyby oni stali przy policji i nie atakowali funkcjonariuszy, to policjanci by w ogóle nie musieli reagować, ale oni atakują policję za sam fakt, że to jest policja, a nie dlatego, że policja coś chroni. To jest nieprawdopodobne. Im przeszkadza, że w ogóle policja jest. Taktyka powinna wyglądać tak – te osoby powinny zostać wylegitymowane, powinny dostać szereg wezwań na dalsze czynności. Muszą mieć świadomość, że aparat państwa sprawnie funkcjonuje. Oni mają prawo demonstrować, krzyczeć. Jednak w momencie, gdy to się zamienia w agresję fizyczną to jest już moment, kiedy policja musi podjąć interwencje.
Przy tym wszystkim są jeszcze przepisy dotyczące epidemii koronawirusa, które nie pozwalają na większe zgromadzenia niż 5 osobowe.
Dlatego policja powinna mieć obfotografowane te osoby i te, które zostały rozpoznane, powinny być wzywane i informowane, że złamanie ustawy antycovidowej powoduje wysłanie sprawy do Sanepidu.
not. as
za: https://wpolityce.pl
***
To oczywista oczywistość-jak mawia mój Kolega.
Zadziwia i denerwuje ta zastanawiająca postawa sił porządkowych. Pod "prawymi"szefami. Co jest grane?!?
To jakieś szatańskie z istoty wzmożenia, ale i groźne w porządku prawnym - w końcu sami wykrzykują: "To jest wojna!"
No to trzeba zastosować środki adekwatne do tych wypowiedzeń...
Tzw.komuna w dawnych czasach poradziłaby sobie z tym bez problemu...
Tyle tylko, że sama wprowadziła w pewnym czasie powszechną dostępność aborcji.
kn