Polecane

Jan Kulczycki pisze do Temidy Stankiewicz-Podhoreckiej

Szanowna Pani Temido!
Dziękuję za artykuł „Potężny duchem i talentem” o Cyprianie Kamilu Norwidzie opublikowany w sobotnio-niedzielnym „Naszym Dzienniku” z 18-19 września 2021 r. Zgadzam się z Panią, że w Roku Norwidowskim tak mało było zdarzeń poświęconych jego twórczości. Opinia „niezrozumiałego ponuraka” – przypisana mu przez ludzi nieumiejących „doczytać się i zrozumieć” myśli zawartych w jego tekstach – trwa dalej. A przecież był to człowiek dowcipny, z poczuciem humoru, o czym świadczy jego tekst: Westchnienie pielgrzyma

Autor
Poważny pielgrzym, mimo szron i błoto,
Idzie i wzdycha piechotą…
Chór
Musiał się wybrać wcześnie, przed mrozami,
Bo byłby wzdychał saniami…
 
A nawiązując do zamieszczonej w tekście fotografii Cypriana Kamila Norwida z 1861 r., przesyłam utwór z 1862 r. pt.
Na zapytanie: czemu w konfederatce?
Odpowiedź
Kończy się Era starego oręża,
Czas jej ucieka;
Nie człowiek dziś już kuty dla oręża;
Oręż – dla człeka.
Za to i rycerz nie lada gwałtownik,
Lecz ów, co czeka;
I niekoniecznie atletą pułkownik;
Prędzej kaleka! – Amarantową włożyłem na skronie
Konfederatkę,
Bo jest to czapka, którą Piast w koronie
Miał za podkładkę. I nie dbam wcale, że już zapomniano,
Skąd ona idzie?
Ani dlaczego spospolitowano
Tę rzecz – o! Wstydzie. A jednak widać, że znam klejnot wielki
Rzeczpospolitej,
Skoro przenoszę ponad wieniec wszelki –
Z baranka wity!

Dziękuję Pani za prawdziwe recenzje obejrzanych spektakli, a nie sprawozdania z wizyty w placówkach upowszechniania twórczości teatralnej.

Jan Kulczycki
aktor na emeryturze, Warszawa

Nasz Dziennik
Piątek, 24 września 2021