Dawniej przeszkadzali komunistom, dziś są solą w oku „uśmiechniętej Polski”. Portal Lisa uderza w polskich pielgrzymów

W PRL-u piesze pielgrzymki na Jasną Górę były solą w oku komunistów, dziś są solą w oku lewicowo-liberalnych mediów. Dziennikarze przekonują, że pielgrzymów „mają dość” mieszkańcy Częstochowy. Wszystko w myśl zasady, że prawo do demonstrowania swoich przekonań mają środowiska LGBT, ale katolicy już nie.


Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny była na Jasnej Górze punktem kulminacyjnym ruchu pielgrzymkowego.

- „Na Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny na Jasnej Górze od początku sierpnia w 55 grupach przyszło ponad 50 tys. wiernych. W 32. grupach rowerowych przyjechało prawie 2 tys. cyklistów, a ok. 100 pielgrzymów wyruszyło w sztafecie biegowej”

- informowano na profilu Jasnej Góry.

Demonstracja wiary polskich katolików doprowadza do białej gorączki reprezentantów „uśmiechniętej Polski”, którzy prawo do manifestacji przyznają jedynie zwolennikom aborcji i środowiskom LGBT. Tak też atak na pielgrzymów 15 sierpnia przypuścił założony przez Tomasza Lisa portal NaTemat.pl, który pisze o „najeździe pielgrzymów” na Częstochowę.

- „Oni cały czas przechodzą. Idą rano, w południe, wieczorem. Jest totalny paraliż miasta. Nie idą przecież chodnikiem, tylko muszą iść środkiem drogi. Wszędzie, w sklepach, restauracjach, jest pełno ludzi. Cały czas się o tym gada. Umawiam się np. z kimś i słyszę: Będę za 30 min, bo stoję w korkach, bo pielgrzymi” - miał żalić się w rozmowie z portalem anonimowy „młody mieszkaniec Częstochowy”.

- „Niby z czasem macha się na to ręką, ale jak człowiek jest młody i chce korzystać z życia, to się wkurza. Dlatego część mieszkańców w ogóle wyjeżdża wtedy na wakacje”

- dodał.

Najbardziej rozmówcy serwisu nie podobają się śpiewy.

- „Jak idą, to bez przerwy śpiewają. I jest pobudka o 5 rano, a nawet o 4, bo idą i śpiewają, jak chwalą Boga. To uciążliwe i strasznie irytuje, gdy człowiek chce się wyspać, otwiera okno, bo jest gorąco, i budzi się o świecie, słysząc piosenki maryjne”

- opowiada.

W artykule odnotowano jednak zadowolenie przewodniczącego Rady Miasta Łukasza Banasia, który mówił o korzyściach z ruchu pielgrzymkowego dla miasta.

- „W mojej ocenie te dwa tygodnie niedogodności to w porównaniu do innych miast turystycznych, które mają to przez cały rok, dzień w dzień, jest do przetrawienia. Uważam, że wartość dodatnia, jaką niosą ze sobą pielgrzymi, jest nieoceniona. Ja życzyłbym sobie, aby Częstochowa była miastem turystycznym, żebyśmy mieli dużo więcej turystów. To jest i promocja miasta, i wpływy do sklepów, które płacą tutaj podatki. Ja jak najbardziej jestem za tym”

- podkreślił samorządowiec.

Zaznaczył też, że sami pielgrzymi „biorą pod uwagę krytyczne głosy, nie chcą prowokować”.

- „Dawniej o 5 rano było głośno. Teraz starają się ciszej ustawić głośniki”

- relacjonował.

za:www.fronda.pl

***

Atak na ojca Tadeusza Rydzyka

Podczas swojego wystąpienia dotyczącego Funduszu Kościelnego Donald Tusk zaatakował założyciela katolickiej rozgłośni Radia Maryja ojca Tadeusza Rydzka. Premier nazywał go „biznesmenem” i zapowiedział, że zrobi wszystko, żeby pozbawić rozgłośnie finansowania.

    Strumienie pieniędzy, które szły do takich przedsięwzięć gospodarczych, jak to słynne imperium ojca dyrektora, one zostały zamknięte

— stwierdził.

Zdaniem prof. Janusza Kaweckiego, który stoi na czele Zespołu Wspierania Radia Maryja, takie słowa Donalda Tuska mają na celu obniżyć wiarygodność toruńskich mediów, a co za tym idzie zmniejszyć liczbę wpłat od ich darczyńców.

    Nakierowali się na pokazanie Ojca Dyrektora jako biznesmena. Chcą w ten sposób obniżyć system wpłat

— dodał prof. Janusz Kawecki.

za:wpolityce.pl