Szopka – znak katolickiego świętowania
Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Szopka – znak katolickiego świętowania

Chcesz naśladować świętego Franciszka? Nie powtarzaj zatem kłamstw i półprawd o jego „ekologizmie”, nie stylizuj się na średniowiecznego hipisa, bo Biedaczyna z Asyżu na pewno nim nie był… ale zrób, jego wzorem, bożonarodzeniową szopkę!

Powstanie pierwszej takiej szopki było owocem wielkiego pragnienia świętego Franciszka, chcącego nie tylko uczcić narodziny Bożego Dziecięcia, ale również pokazać niewygody i wyrzeczenia, jakie musiało znosić złożone w żłobie. Święty z Asyżu­- po otrzymaniu zezwolenia od papieża Honoriusza III -  przygotował niezwykłą inscenizację wydarzeń mających miejsce w noc Bożego Narodzenia. Zwołał okolicznych mieszkańców, a na terenie pustelni ustawione zostały świece i pochodnie, jak również żłóbek oraz żywe zwierzęta. Nad samym żłóbkiem, odprawiona została Msza Święta, natomiast sam konstruktor inscenizacji, diakon Franciszek, podjął się radosnego odśpiewania Ewangelii.

Zwyczaj budowy szopek szybko rozpowszechnił się w chrześcijańskiej Europie, a tam, gdzie nie zapomniano jeszcze o Chrystusie trwa do dziś! Bo przecież dziś także trzeba nam betlejemskich szopek, nie tylko w kościołach i na miejskich placach, ale również w naszych domach. Szopka powinna stać się znakiem rozpoznawczym domostw, w których obchodzi się przecież nie jakieś bliżej nieokreślone święta, ale Uroczystość Bożego Narodzenia! Jeśli umieścimy ją w widocznym miejscu, to choćby tylko przelotne spojrzenie w jej kierunku przypomni nam, to co pośród biesiadowania, kolejnych odwiedzin i rewizyt, może z łatwością umknąć:

Chrystus się nam narodził!

Skierowanie oczu na szopkę będzie niczym orzeźwiający podmuch wiatru, który nie pozwoli zapomnieć, że to co stanowi otoczkę Świąt nie jest najważniejsze, że nie jest najważniejsze, czy ten czas spędzamy w rodzinnym kole, czy na skutek różnorakich życiowych zakrętów, samotnie. W centrum świąt znajduje się bowiem Jezus Chrystus!

 Można pokusić się o stwierdzenie, że nasze życie musi być skonstruowane na wzór szopki betlejemskiej – w centrum Chrystus Pan – i wtedy wszystko inne będzie na właściwym miejscu. Być może odkryjemy to kiedy samemu weźmiemy się za budowę szopki. Nieważne czy będzie mała, czy duża, mieniąca się kolorami, czy utrzymana w stonowanych barwach, z wieloma postaciami, czy kameralna. Każda z nich będzie dowodem na to, że chcemy przeżyć Święta znacznie głębiej, niż w sposób jakie oferuje nam świat, chcący zbić majątek na „merykristmasowym” zamieszaniu.

Niech ostateczną zachętą będą słowa zapisane przez świętego Josemaría Escriva de Balaguera:

Boże Narodzenie. Nie widzę nic śmiesznego w tym, że ustawiasz Szopkę wśród tekturowych pagórków, a wokół niej umieszczasz naiwne figurki z gliny. Nigdy nie wydałeś mi się bardziej męski, niż w owej chwili, gdy jesteś jak dziecko.

Łukasz Karpiel

za:www.pch24.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.