Krzysztof Nagrodzki – Prostota i prostactwo
Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Publikacje członków OŁ KSD

Krzysztof Nagrodzki – Prostota i prostactwo

Tak, to czasami bywa mylące. Ale nie aż tak bardzo, żebyśmy mieli alibi. Zatem spróbujmy raz jeszcze jakoś to ułożyć: Prostota – według słownikowych definicji – to

"ogół cech charakterystycznych dla kogoś skromnego, szczerego",  z kolei prostactwo to „ogół cech właściwych człowiekowi niewykształconemu i niekulturalnemu”.

Jednak nie jest łatwiej, ponieważ należy teraz zdefiniować wykształcenie tudzież kulturę. Owe „wykształcenie” wcale nie musi iść w parze - a znamy to z codziennych doświadczeń – z kulturą, pojmowaną według ukształtowanych przez naszą – łacińską (to ważne!) - cywilizację norm.

Mam nadzieję, że taki początek listu nie zniechęci postępowych umysłów, aby jednak nie zwiększać ryzyka, przejdźmy do zwyczajowej bieżączki („bieżączka” – mój patent ­:-) ) i załatwmy zaległości hurtem.

                                                                            *
Jeden z Tygodników powszedniej, czy powszechnej, manipulacji zasugerował, że premier Gliński powiedział, iż getto było miejscem przyjaźni między narodami. A przecież premier w rzeczywistości wskazał, że miejscem takim będzie Muzeum Getta (za GP z 28.3.18 felieton Dawida Wilsdsteina - Polin, Gliński).
„I była groza nagłych cisz” – jak pisał ongiś poeta.
A w tej ciszy zastanówmy się: Niedopatrzenie jeno?... Brak profesjonalizmu?... Głupota?... Element tzw. walki politycznej?... Wziątka za manipulacje?...

                                                                             *
Jedna z tzw. prawicowych publicystek i działaczek jest za możliwością zniszczenia życia poczętego, kiedy stwierdzi się jego jakąś deformację. Postępowo łaskawie przyznała jednak: „Ale schorzenia nie uniemożliwiające samodzielnego życia nie mogą być przesłanką do przerywania ciąży.”

Cóż rzec?...Prawo tworzone przez ludzi się zmienia, Wiara w zasady pochodzące od Stwórcy nie. Możliwości medycyny też sięgają po to, co kiedyś było niewyobrażalne, nieprawdaż?...
Tyle do ew. refleksji.
                                                                             *

Ostaszewska. Maja. Aktorka. Kobieta. RMF Classic. 1. kwietnia AD 2018 (Prima aprilis?)
- Ochrona zwierzątek - ależ koniecznie!
- Aborcja (czyli zabicie bezbronnego człowieka – cóż, że jeszcze nienarodzonego) – naturalnie…

Inny aktor – O.  -  mój znajomy z dawnych czasów - według własnej deklaracji nie składanej chyba pod przymusem - ,,praktykujący katolik”, wyznał ongiś bez krępacji w rozgonieniu środowiskowym, iż ON nie chce żyć w Średniowieczu.

- Ot, poziom, ot wiedza saloników… Czy uwięzienie naturalnej ludzkiej wrażliwości i myślenia w postępowych salonikach i zakamarkach, usprawiedliwi nas u św. Piotra?..

*

Średniowiecze to czas wielkich osiągnięć na wszelkich polach! Pisałem już o tym.
Można sięgnąć do publikowanej (również na naszym portalu) „Mistyfikatoryki”, ale – znając rozgonienia – podam dla ułatwienia weryfikacji fragment:

"Literatura patrystyczna, rzeźba, malarstwo, freski sakralne. Uniwersytety z rodowodem średniowiecznym, np.: Bolonia, Cambridge, Ferrara, Haidelberg, Kolonia, Kraków, Moguncja, Oxford, Paryż, Pizza, Praga, Ratyzbona, Tybinga. Filozofia – realizm metafizyczny (św. Tomasz z Akwinu); caritas - miłość dająca;  skryptoria; retoryka; archiwistyka; szpitale i szkoły przyklasztorne; warsztaty budowy organów; agrokultura - nauka uprawy roli (np. cystersi) i hodowli ryb; budownictwo – po pięknych budowlach romańskich wzlot monumentalnych niebotycznych gotyckich katedr średniowiecza (np. Barcelona, Bolonia, Chartres, Ferrara, Florencja, Kolonia, Madryt, Magdeburg, Paryż, Praga, Ratyzbona, Reims, Rzym, Strassburg, Toruń, Wiedeń  i inne), zakonnicy-mostownicy, budowniczowie śmiałych mostów (np. wenecki Rialto, florencki Ponte Veccio, Steiner Pruct w Ratyzbonie , Judyty w Pradze, Old London Bridge i wiele innych) - „W działalności budowlanej przodowała Francja, ale kraje cesarstwa niewiele pozostawały w tyle.

/.../ w samej Francji w ciągu niespełna trzystu lat wydobyli więcej kamienia niż starożytny Egipt w którymkolwiek okresie swej historii i co więcej – kamień ten przekształcili w 80 katedr, 5400 wielkich kościołów i wiele tysięcy kościołów parafialnych. Powstało wtedy również prawie 600 kamiennych mostów, z tego w samym XII wieku – 200!. /.../ Byli to ludzie zuchwali, którzy wieże katedry w Chatres wznieśli na wysokość 105 m, a Strassburga - niecały wiek później – na wysokość 142 m./.../ w tym samym okresie prawie równocześnie wybudowano pięć największych mostów ówczesnego świata: w Ratyzbonie, Londynie, Pradze, Awinionie, Dreźnie, oraz wielką, choć trudną do liczbowego określenia – ilość mostów mniejszych.” (zob. prof. dr hab. inż. Józef Głomb – Pontifex Maximus. Ponad przestrzenią i czasem. )
 
Kościół i chrześcijaństwo średniowiecza dało jednak znacznie więcej, aczkolwiek podawanie elementów materialnych „policzalnych” może być łatwiej przyswajalne przez ludzi stechnicyzowanego i zmaterializowanego świata - „Chrześcijaństwo pojawiło się na świecie przede wszystkim po to, aby z cała ostrością pokazać, że człowiek ma nie tylko patrzeć w głąb siebie samego, ale także patrzeć poza siebie, dostrzec ze zdumieniem i entuzjazmem Boskie towarzystwo i Boskiego przywódcę.”  (G.K Chesterton) Kościół, mimo okresów i miejsc zgorszeń, zeświecczenia, materializowania, przyniósł sens istnienia, uświadomił perspektywę realizowania człowieczeństwa, ukształtował duchową jedność Europy, przyznał godność każdemu człowiekowi /…/"

Jak traktować nieuctwo i wodniactwo postępaków?… Pewnie z „bulem” i troską...

I jeszcze „w temacie”

Aborcyjna furia - czyli zaćmienie duszy i umysłu – to dotyk szatana. Przegrasz PiSie i Prezydencie jeśli zaczniecie kombinować przy pryncypiach. „Człowiek nie ma dwu sumień – politycznego i religijnego. Jest jedno, które oskarży kiedyś nas przez Bogiem za wszystko, co sprzeczne było w naszych decyzjach z Dekalogiem. Także z przykazaniem >nie zabijaj<.”  
Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział, że naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości. Chciałbym doczekać takich czasów, że każdy polityk, który dopuszcza zabijanie dzieci poczętych, stanie się politykiem bez przyszłości.” (Sławomir Jagodziński – Złowroga przestrzeń dyskusji, NDz 27.3.18)

Zresztą nie chodzi tylko o aborcję. Kombinowanie, „unowocześnianie” nauki Jezusa Chrystusa w różnych aspektach uwierających rozhukanego współcześniaka, kiedy zawiodło rozeznanie, osłabła wola , wyblakł charakter, to zaułek również rozumu. A z wejścia weń, bardzo cieszy się Zwodziciel.
                                                                                 *
I na koniec coś co powinno nas „tu i teraz”, po latach, mimo różnych dróg, teoretycznie łączyć - odpór antypolonizmom.  
Antypolonizm w szalonym korowodzie różowego czy czerwonawego (bo trudno określić te barwy bojowe kameleonidów) salonu, posługuje się aktualnie toporną maczugą „antysemityzmu”, jak ongiś  „wstecznictwem”, „antysocjalizmem”, „kontrrewolucją” itp. bleblaniem z podręcznika postępowego zamordysty.
I dostaje swoiste granty na ściganie owych „anty”. Te same zapały, te same niemal rodowody ( z przyległościami), jeno hasełka i preteksty nieco inaczej wykombinowane.
I przekombinowane.
A o polskiej edycji rzec można np. - „przegrossowane” i „przewyborczowane”!

A propos – kto nadał Order Zasługi dla Rzeczpospolitej znanemu wiatro - czy - trendo-łapowi Janowi Grossowi ?  
- Pamiętamy?...
- Nie ?
- Olo K. Z obowiązkowego porywu internacjonalnego serca, które - jak wiadomo z podręczników anatomii i podniosłych pieśni – jest po lewej stronie....

Copyright © 2017. All Rights Reserved.