Komentarze i pytania
Zastanawiam się, dlaczego Putin stanął na czele tej komisji.
- Oczywiście większość Amerykanów wiadomość o katastrofie przyjęła z wielkim niedowierzaniem. Dla wielu z nich był to prawdziwy wstrząs, a jednocześnie coś odkrywczego, gdyż dopiero po raz pierwszy usłyszeli, czym jest Katyń. Większość mediów przeprowadzała dość neutralne relacje z wydarzeń, nie wspominano w ogóle o politycznych sympatiach prezydenta Kaczyńskiego, mówiono jedynie o żalu, jaki zrodził się w Polakach i trwa do dziś. Z drugiej strony wszystkie wiodące media powtarzają doniesienia rosyjskich agencji o tym, że do katastrofy doprowadził błąd pilota. Podchwyciły ten wątek bardzo szybko i zgodziły się z taką właśnie konkluzją. (podkr. kn) Natomiast media alternatywne, jak internet, a zwłaszcza blogi, również wyrażały współczucie dla Polaków, jednakże nie chciały tak jednoznacznie przyjąć wiadomości, że do tragedii doprowadził błąd pilota.
Jak ta strata, Pana zdaniem, wpłynie na jakość polskiej i europejskiej polityki?
- Na chwilę obecną jest to tragedia powodująca wręcz dewastujące skutki dla całej Europy. Prezydent Lech Kaczyński był jednym z niewielu liderów europejskich, którego postępowanie i rozumowanie nie było oderwane od rzeczywistości. Wielokrotnie przecież wyrażał swój sprzeciw wobec próby zmian Unii Europejskiej i całej zachodniej części Starego Kontynentu w jedno wielkie państwo socjalistyczne. Jego strata dla Europy jest tym, czym była strata Sokratesa dla starożytnych Aten. Kaczyński chciał odwieść Europę od popełnienia zbiorowego samobójstwa, od samozniszczenia. Niestety, był w tych działaniach odosobniony. Jego głos był niemal jak głos wołającego na pustyni. Wielu europejskich liderów czuło się dotkniętych jego słowami. Wynikało to jednak z prostej przyczyny - kiedy bowiem okłamujemy siebie samych, najbardziej nie lubimy osoby, która mówi nam o nas prawdę prosto w oczy. W dalszej perspektywie zaś największe znaczenie będą miały nadchodzące wybory prezydenckie, które pokażą, czy śmierć prezydenta Kaczyńskiego przyczyni się do ożywienia w Narodzie Polskim ducha patriotyzmu. Mam nadzieję i przypuszczam, że tak właśnie będzie. Właśnie w głębokiej duchowości Polaków spoczywa ostatnia nadzieja na moralne i metafizyczne odrodzenie Zachodu. Los Europy zależy od moralnej odnowy Polski. A żaden inny kraj nie jest w stanie wpłynąć na nią tak, jak by mogła to zrobić Polska. Czyli jednym słowem, los Europy leży w rękach Polaków i ich wewnętrznej siły. Mam nadzieję, że podstawowym wnioskiem, jaki wyciągną ludzie z tej tragedii, będzie stwierdzenie, że to Bóg, a nie istoty ludzkie, ostatecznie determinuje bieg historii człowieka. Bez względu na to, czy śledztwa wykażą sabotaż, próby zacierania śladów, czy może zwykły wypadek, dyskusji nie podlega fakt, że do katastrofy doszło w czasie wielkanocnym, dzień przed Niedzielą Miłosierdzia Bożego, co według mnie wskazuje na działanie niewidzialnej ręki Boga, który jeszcze raz chce wskazać na specjalną rolę Polaków, jaką mają oni do odegrania, aby bronić i zachowywać dorobek zachodniej cywilizacji.
Przed 70 laty w Katyniu Sowieci wymordowali polską elitę odpowiedzialną za podtrzymywanie dorobku kultury polskiej i tożsamości Narodu.
- Porównywanie tej katastrofy do tragedii w Katyniu z 1940 roku jest nieuniknione. Znów tracicie tak wielu liderów politycznych, wojskowych i religijnych. Znów istnieje możliwość, że Rosja nie będzie chciała ujawnić wszystkich szczegółów tragedii. Wiele rzeczy jest zagadkowych. Dlaczego wszystkie media establishmentowe tak łatwo przyjęły wersję o błędzie pilota, nie czekając na wyniki śledztwa. Taka konkluzja była zdecydowanie zbyt przedwczesna i niemająca praktycznie żadnego oparcia w informacjach, którymi w chwili tragedii dysponowali dziennikarze. To znów przypomina propagandowe działanie, próbę wpłynięcia na opinię publiczną, a nie próbę ustalenia faktów. (podkr. kn) Zastanawia mnie też, dlaczego Władimir Putin stanął na czele komisji badającej tę sprawę. Według wszelkiej dotychczasowej praktyki była to niezależna grupa śledcza. Zastanawiająco długo trwało odnalezienie czarnych skrzynek i swoista niechęć strony rosyjskiej do przekazania ich Polakom. (podkr kn) Przez wszystkie lata mojego życia nauczyłem się, że pozory w polityce często okazują się rzeczywistością.
Dziękuję za rozmowę.
za: NDz z 16.4.10 (kn)