Polecane
Grodzki zapowiada pozew przeciwko "Gazecie Polskiej". Sakiewicz apeluje do byłych pacjentów
My się zastraszyć nie damy i apelujemy o zgłaszanie się wszystkich, których zmuszono do płacenia za czynności medyczne swoje lub swoich bliskich w szpitalu pana Grodzkiego - mówi Tomasz Sakiewicz.
Marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki zapowiedział kroki prawne w obronie swojego dobrego imienia. Przygotowane są już pozwy przeciwko pomorskiemu radnemu Karolowi Guzikiewiczowi oraz przeciw "Gazecie Polskiej". W przypadku gazety chodzi o publikacje dotyczące rzekomego przyjmowania przez niego łapówek.
Do zapowiedzi procesu odniósł się w rozmowie z portalem Niezalezna.pl redaktor naczelny "Gazety Polskiej". – Pan marszałek wie, że za tą sprawą może się kryć gigantyczna afera, że mogą się zgłaszać następni, którzy wpłacali na fundację i próbuje ich zastraszyć, stąd uderza w gazetę, która jako pierwsza zaczęła ujawniać wiele wątpliwości co do jego przeszłości – powiedział Tomasz Sakiewicz.
Publicysta podkreśla, że jego gazeta nie da się zastraszyć. Zaapelował o zgłaszanie się wszystkich, których zmuszono do płacenia za czynności medyczne swoje lub swoich bliskich w szpitalu pana Grodzkiego.
za:dorzeczy.pl
***
Platforma traktuje Senat jak łup
- Nam zarzuca się pewne nieładne działania, ale to Platforma Obywatelska słynie z niebywałej hipokryzji. Marszałek Stanisław Karczewski nie kierował się przy zmianach w Kancelarii Senatu żadnym kluczem politycznym, tylko kompetencjami i doświadczeniem urzędników. Z senator Prawa iSprawiedliwości MARIĄ KOC rozmawiała z dziennikarzem "Gazety Polskiej Codziennie" Adrianem Siwkiem.
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki dopiero co objął swoje stanowisko, a jedna z jego pierwszych decyzji zdążyła już wzbudzić kontrowersje. Okazuje się, że w komórkach organizacyjnych Senatu pracę znaleźli politycy związani z opozycją. Dziwi to Panią?
Tak, bardzo. Zanim Senat przystąpił do merytorycznej pracy, w kancelarii nastąpiły głębokie, znaczące zmiany. Kancelaria Senatu wyróżniała się tym, że pracowali w niej bardzo kompetentni, doświadczeni urzędnicy. Jeśli zachodziły jakieś zmiany, to one następowały w sposób naturalny i powolny. Kiedy marszałkiem został pan Stanisław Karczewski, to te zmiany też oczywiście były, ale one były niewielkie i nie miały miejsca w pierwszych tygodniach, miesiącach nowej kadencji. Marszałek Karczewski nie kierował się przy nich żadnym kluczem politycznym, tylko kompetencjami, doświadczeniem urzędników.
Nowym dyrektorem Centrum Informacyjnego Senatu został były poseł Nowoczesnej Grzegorz Furgo, a jego zastępcami – była doradczyni Bronisława Komorowskiego Anna Godzwon i były rzecznik prasowy PSL Jakub Stefaniak. Widzimy, że mamy do czynienia z politykami opozycji, którzy nie odnieśli sukcesu w ostatnich wyborach. Czy to normalna praktyka?
To nowe, bardzo dziwne standardy. To pokazuje, że Platforma traktuje Senat jak łup i chce go uczynić miejscem walki politycznej. Teraz mamy taką kuriozalną sytuację, że praktycznie w pierwszych tygodniach działania Senatu X kadencji zachodzą głębokie zmiany w Kancelarii Senatu, zwłaszcza w Centrum Informacyjnym
za:telewizjarepublika.pl