Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Trudna sytuacja chrześcijan w Libanie

Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie informuje o kolejnym kraju, w którym znacząco pogorszyła się sytuacja chrześcijan. Tym krajem jest Liban, gdzie pogłębił się kryzys gospodarczy, który potęguje chęć migracji. - Niektóre ambasady, których nazw nie wymienię, ułatwiają kwestię emigracji, tak jakby trwała już druga wojna, w efekcie której Liban ma być oczyszczony z ludzi, w tym z chrześcijan

- mówił, cytowany w komunikacie PKWP, patriarcha maronicki, Bechara Rai.

W Libanie trwają antyrządowe protesty, spowodowane kryzysem gospodarczym i związaną z nim złą sytuacją sektora bankowego i rynku pracy. Wiele osób straciło pracę i rozważa emigracje, a wśród przyczyn takiego stanu rzeczy upatruje się korupcję w państwie i dużą liczbę imigrantów przybyłych z państw ościennych, przede wszystkim z Syrii. Sytuacja ta dotyka również chrześcijan, którzy w 4,5-milionowym Libanie stanowią ok. 40 proc. ludności.

W swoim komunikacie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie przytacza słowa, które na początku grudnia wypowiedział patriarcha maronicki, Bechara Rai.

- Niektóre ambasady, których nazw teraz nie wymienię, ułatwiają kwestię emigracji, tak jakby trwała już druga wojna, w efekcie której Liban ma być oczyszczony z ludzi, w tym z chrześcijan - mówił.

Arcybiskup melchicki, Georges Bacouni, w rozmowie ze stowarzyszeniem, podkreśla, że Kościół stanowi dla wielu ludzi wsparcie.

- Kościół wspiera ludzi, którzy domagają się położenia kresu korupcji, wyznaczenia ministrów, którzy są ekspertami w swoich dziedzinach, i którzy podjęliby działania w celu powstrzymania wszelkich form nieuczciwości. Mamy nadzieję, że wkrótce powstanie nowy rząd. Żyjemy jak podczas trzęsienia ziemi. Stoimy w obliczu ogromnych problemów gospodarczych, w tym upadającego systemu bankowego. Od chwili rozpoczęcia protestów wielu ludzi straciło pracę, a niektórzy otrzymują teraz tylko połowę swojej pensji. Ma to ogromny wpływ na rodziny - mówił abp Bacouni.

Poważnych trudności doświadczają instytucje kościelne, w tym szkoły i szpitale

- Nie chcemy podejmować trudnych decyzji, takich jak zamykanie szkół. Z perspektywy historycznej, zarówno szkoły jak i uniwersytety katolickie w Libanie zawsze służyły wszystkim, także muzułmanom i druzom. Są one miejscami, gdzie młodzi ludzie mogą doświadczyć kultury wspólnego życia. Z powodu kryzysu gospodarczego chrześcijanie stoją przed problemem emigracji w poszukiwaniu lepszego życia. Istnieje realne ryzyko utraty młodego pokolenia, które nie chce pozostać w Libanie – zbyt wiele jest bowiem znaków zapytania dotyczących przyszłości kraju- dodaje duchowny.

Arcybiskup wyraził nadzieję na wsparcie Libańczyków podobnego do tego, którego międzynarodowe organizacje udzielają syryjskim uchodźcom w Libanie.

za:niezalezna.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.