Polecane
"Proszę, żebyście oddali im hołd". Prezydent apeluje o pamięć o Żołnierzach Wyklętych
Prezydent Andrzej Duda podczas wizyty w Bytomiu zaapelował o kultywowanie pamięci o bohaterach podziemia antykomunistycznego i wzięcie udziału w jutrzejszym Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
Jutro 1 marca - Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Proszę, żebyście jutro oddali im hołd, żebyście wspomnieli o bohaterstwie Żołnierzy Niezłomnych, o tym jak cierpieli oni, jak cierpiały ich rodziny – ich żony, dzieci. Cierpieli prześladowania przez dziesiątki lat. To są bohaterscy ludzie, bohaterskie rodziny- podkreślił Andrzej Duda.
Cieszę się, że suwerenna Polska wreszcie oddaje Żołnierzom Niezłomnym należny im szacunek- dodał.
To dzień naszego hołdu dla nich. To także w jakimś sensie dzień pamięci o tym, który był inicjatorem ustanowienia tego święta - o Panu Prezydencie Lechu Kaczyńskim- przypomniał prezydent Duda.
za:www.tysol.pl
***
Jerzy Bukowski: Lawina szacunku dla Żołnierzy Wyklętych
Przed nami kolejny Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. W tym roku będziemy go obchodzić już po raz 10., co z pewnością zaowocuje mnóstwem różnych inicjatyw, zwłaszcza oddolnych.
Na mocy ustawy sejmowej przyjętej bez poprawek przez Senat i podpisanej przez prezydenta Bronisława Komorowskiego 9 lutego 2011 roku (z inicjatywą wystąpił w tej sprawie jego poprzednik śp. Lech Kaczyński) wyznaczono datę nowego święta na 1 marca. Zaproponował to niedługo przed śmiercią w katastrofie smoleńskiej prezes Instytutu Pamięci Narodowej profesor Janusz Kurtyka przypominając, że tego dnia w 1951 roku w więzieniu mokotowskim wykonano wyrok śmierci na siedmiu członkach IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”: Łukaszu Cieplińskim, Mieczysławie Kawalcu, Józefie Batorym, Adamie Lazarowiczu, Franciszku Błażeju, Karolu Chmielu i Józefie Rzepce - ostatnich ogólnopolskich koordynatorach walki z sowieckimi okupantami o odzyskanie niepodległości.
Przez 10 lat w obchody Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” aktywnie włączały się środowiska kombatanckie i patriotyczne w całej Polsce, a także zainteresowana najnowszymi dziejami Polski młodzież. Ogromną rolę w ich koordynowaniu odgrywa IPN, pomagają także centralne i terenowe organy władzy państwowej oraz wojsko.
Z roku na rok jest coraz więcej inicjatyw, co najlepiej świadczy, że to święto jest niezwykle potrzebne dla budowania naszej tożsamości narodowej i dla twórczego utrwalania pamięci historycznej. Jestem pewien, iż tak będzie również w następnych latach.
Tej lawiny szacunku dla uczestników niepodległościowego podziemia walczących w latach 40. i 50. ubiegłego wieku z bronią w ręku przeciw narzuconemu siłą naszemu krajowi reżimowi nie zdołają już - chociaż bardzo chcą - powstrzymać sieroty po PRL, które wciąż jeszcze usiłują przedstawiać Żołnierzy Niezłomnych (oni sami wolą tak siebie nazywać) jako zbrodniarzy, a mordujących ich zdrajców jako obrońców ludu pracującego miast i wsi.
Na szczęście historycy dawno już rzetelnie opisali i trafnie ocenili role odegrane tak przez bohaterów podziemia niepodległościowego, jak przez rodzimych kolaborantów sowieckiego reżimu. Postkomuniści mogą sobie co najwyżej pokłamać we własnym gronie i bezsilnie ponarzekać, co nie ma żadnego znaczenia merytorycznego, a tym bardziej przełożenia na świadomość społeczną.
Jerzy Bukowski
za:www.fronda.pl
***
Płużański: Kto opluwa Niezłomnych stawia się poza polskim społeczeństwem
Rok temu mieliśmy początek operacji zohydzania żołnierzy niepodległościowego podziemia – różne kłamstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Teraz dzieje się to w Sejmie. Pytanie, co dalej. Pamięci naszych bohaterów należy się ochrona. Każdy, kto ich opluwa stawia się poza polskim społeczeństwem – mówi portalowi DoRzeczy.pl Tadeusz M. Płużański, historyk, publicysta, prezes fundacji Łączka, szef redakcji publicystyki TVP Historia.
Spotkanie dotyczące Żołnierzy Wyklętych organizowane jest przez lewicę w Sejmie. Delikatnie mówiąc nie promuje naszych bohaterów. Jak Pan ocenia to wydarzenie?
Tadeusz M. Płużański: To spotkanie w ogóle nie powinno się odbyć. Podobno w Polsce nie wolno propagować komunizmu. Tymczasem ten komunizm promowany jest w gmachu Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej. To przykre wydarzenie także dlatego, że szkalująca Żołnierzy Niezłomnych hucpa organizowana jest w przeddzień ich święta, czyli Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
No tak, ale też trudno, żeby odmawiać komuś debaty publicznej nawet na kontrowersyjne tematy?
Tak, ale jak powiedziałem – mamy w Polsce zakaz promowania ideologii komunistycznej. A tutaj można się było już po programie tego wydarzenia spodziewać najgorszego – czyli ohydnej propagandy rodem z czasów stalinowskich. Świadczy o tym już sam skład prelegentów. Z jednej strony przedstawiciele tzw. nowej lewicy, ale jeśli chodzi o poglądy to raczej starej komuny. Pan poseł Maciej Gdula nie kryje się z nienawiścią do Żołnierzy Niezłomnych. Wyniesioną zresztą z domu.
To znaczy?
Pamiętajmy, że ojciec pana posła, Andrzej Gdula był zastępcą Kiszczaka w czasie, gdy związek przestępczy o charakterze zbrojnym w stanie wojennym mordował Polaków. Z drugiej strony towarzysze dziennikarze z postkomunistycznego tygodnika ‘’Przegląd”. Z trzeciej strony pan redaktor August Grabski, który rok temu zasłynął na Uniwersytecie Warszawskim stek kłamstw na temat Żołnierzy Niezłomnych. To wydarzenie nie powinno mieć miejsca, a już tym bardziej nie w tym czasie i nie w tym miejscu.
Wzywał Pan do protestu przeciwko temu wydarzeniu?
Trzeba protestować. W protest ten powinni zaangażować się działacze podziemia antykomunistycznego. Rok temu mieliśmy początek operacji zohydzania żołnierzy niepodległościowego podziemia – różne kłamstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Teraz dzieje się to w Sejmie. Pytanie, co dalej. Pamięci naszych bohaterów należy się ochrona. Każdy, kto ich opluwa stawia się poza polskim społeczeństwem.
za:dorzeczy.pl