Polecane
Gowin, władza, wybory. Oraz: Episkopat ws. wyborów i epidemii
Ostatnie zawirowania polityczne potwierdzają, że opozycja zrobi wszystko, aby nie dopuścić do reelekcji Andrzeja Dudy. Wcześniej miał być realizowany plan: w drugiej turze cała opozycja i jej zwolennicy mają zagłosować na kontrkandydata obecnego prezydenta. Dziś „totalni”, widząc ogromne poparcie społeczeństwa dla obecnego prezydenta, chcą za wszelką cenę przesunąć datę wyborów.
W ten plan wpisuje się Jarosław Gowin, który co rusz przedstawia nowe projekty na najbliższe wybory.
Nie ma żadnego znaczenia, że te pomysły są niezgodne z konstytucją, która mówi wyraźnie o końcu kadencji urzędującego prezydenta oraz o dacie wyborów. Wybory na urząd prezydenta zarządza marszałek Sejmu nie wcześniej niż na siedem miesięcy i nie później niż na sześć miesięcy przed upływem kadencji urzędującego prezydenta RP. Marszałek wyznacza datę wyborów na dzień wolny od pracy przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego prezydenta. Jedynym odstępstwem od konstytucyjnych terminów wyboru prezydenta jest wprowadzenie przez Sejm stanu wyjątkowego lub stanu nadzwyczajnego – w czasie ich trwania nie mogą odbyć się wybory.
Marsz po władzę
Trwająca pandemia i związane z nią niedogodności sprawiły, że opozycja zaczęła gwałtownie domagać się wprowadzenia stanu klęski żywiołowej, czyli jednego ze stanów nadzwyczajnych. A jej wprowadzenie oznacza – jak już wcześniej napisałam – odsunięcie terminu wyborów. Gdy ten pomysł okazał się niemożliwy do zrealizowania (brak większości sejmowej do przegłosowania), zaczęto szukać innych rozwiązań. I wtedy „niespodziewanie” pojawił się Jarosław Gowin z postulatem, aby wybory prezydenckie przesunąć o dwa lata. Lider Porozumienia argumentował, że jest czas epidemii, która zagraża życiu i zdrowiu Polaków, że nie można iść do urn. Dla niego nie ma znaczenia, czy są to wybory z bezpośrednim udziałem wyborców, którzy swoje głosy wrzucają do urn, czy też korespondencyjne. Cel jest jeden – wybory nie mogą się odbyć w maju. Jednym z pomysłów Jarosława Gowina jest zmiana konstytucji tak, aby kadencja Andrzeja Dudy została wydłużona o dwa lata.
Wyobraźmy sobie, że ten pomysł jest poddany głosowaniu w Sejmie i w Senacie. Znając zapędy do obstrukcji „trzeciej osoby w państwie”, czyli marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, głosowanie nad tym projektem wlokłoby się do granic możliwości. Nie wiadomo również, co działoby się w Sejmie i czy byłaby wymagana większość. To ostatecznie doprowadziłoby do tego, że w maju nie doszłoby do wyborów, a ponieważ kadencja prezydenta Andrzeja Dudy kończy się w sierpniu br., Polska pozostałaby bez prezydenta.
Kto stoi za Jarosławem Gowinem? Czy tylko ego, czy coś, a raczej ktoś? Po analizie jego działań z ostatnich tygodni, po przeciekach do mediów, można przypuszczać, że jest to zorganizowana akcja, której celem jest odsunięcie Zjednoczonej Prawicy od władzy i zablokowanie zmian w sądownictwie.
Gowin chce marszałka
Teraz, znając przebieg ostatnich zawirowań politycznych, coraz bardziej zrozumiałe staje się żądanie Jarosława Gowina, który chciał dla siebie funkcji marszałka Sejmu. Gdyby tak się stało, w momencie zakończenia kadencji Andrzeja Dudy to właśnie marszałek Sejmu zostałby pełniącym obowiązki prezydentem. Przecież znamy już taką sytuację – dokładnie 10 lat temu, po katastrofie smoleńskiej, p.o. prezydentem został Bronisław Komorowski, który po przyspieszonych wyborach został głową państwa. Marszałek wtedy zostaje p.o. prezydentem, gdy urząd prezydenta jest nieobsadzony lub kiedy urzędujący prezydent nie może sprawować swoich obowiązków.
Przypomnijmy, że uchwalona w 1997 r. konstytucja wprowadziła pojęcie tymczasowego przejęcia obowiązków prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Marszałek Sejmu pełni obowiązki głowy państwa w wypadku: śmierci prezydenta RP; zrzeczenia się urzędu przez prezydenta RP: stwierdzenia nieważności wyboru prezydenta RP lub innych przyczyn nieobjęcia urzędu po wyborze; uznania przez Zgromadzenie Narodowe trwałej niezdolności prezydenta Rzeczypospolitej do sprawowania urzędu ze względu na stan zdrowia, uchwałą podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego; złożenia prezydenta RP z urzędu orzeczeniem Trybunału Stanu.
Na zdrowy rozum gdyby nawet Jarosław Gowin został marszałkiem Sejmu, to po upływie kadencji Andrzeja Dudy nie wystąpiłaby żadna z powyższych przesłanek. Mając jednak dotychczasowe doświadczenia z działalności opozycji, można by rzec: a któż by się konstytucją przejmował?!
Konstytucja!!!
Wystarczy przypomnieć, jak opozycja i jej zwolennicy biegali przy każdej okazji w koszulkach z napisem „Konstytucja”. Zakładali te koszulki na pomniki, wypisywali to hasło na plakatach, banerach, zawieszali na budynku Sądu Najwyższego.
Przypomnę również akcję „Czytamy konstytucję”. Czytały ją „uznane autorytety”, m.in. Jerzy Stępień, prof. Andrzej Zoll, Włodzimierz Cimoszewicz; ustawę zasadniczą czytał Gdańsk, Poznań, Warszawa – cała Polska. „Zamiast Twittera czytajmy konstytucję” – nawoływali celebryci. „Znani i lubiani czytają konstytucję – podał na stronie internetowej w wersji polskojęzycznej Sputnik – tuba Władimira Putina:
„Wśród postaci czytających konstytucję pojawiają się byli prezydenci RP Bronisław Komorowski i Aleksander Kwaśniewski, byli prezesi TK prof. Andrzej Rzepliński, sędzia Jerzy Stępień, prof. Ewa Łętowska, rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, prof. Marcin Matczak, prof. Wojciech Sadurski, sędzia Igor Tuleya, sędzia Waldemar Żurek. Nie zabraknie też takich osób ze świata kultury, sztuki, celebrytów, jak Agnieszka Holland, Krystyna Janda, Maja Ostaszewska, Daniel Olbrychski, Jerzy i Maciej Stuhrowie, Manuela Gretkowska, Maria Nurowska, Leszek Jażdżewski, Tomasz Piątek, Jacek Żakowski, Adam Michnik, Tomasz Sekielski. Konstytucję będzie też czytać blogerka Klaudia Jachira, która niedawno ogłosiła swój start w wyborach do Sejmu z ramienia KO, a także duchowni ks. Wojciech Lemański i ks. Kazimierz Sowa”.
Tak było, proszę Państwa – można się o tym przekonać, przeglądając internet. Piszę o tym, ponieważ dziś cała opozycja zapomniała o konstytucji. Czy słyszeli Państwo w ostatnich tygodniach, a nawet miesiącach nawoływanie do przestrzegania konstytucji przez „PiS-owski rząd i PiS-owskiego prezydenta”?
Oczywiście, że nie – opozycyjni wielbiciele konstytucji zamilkli, ponieważ ustawa zasadnicza wyraźnie określa termin wyborów prezydenckich.
To podejście opozycji do konstytucji pokazuje również, że dla przeciwników obecnej władzy „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia” – jeżeli przepisy ustawy zasadniczej są potrzebne, to się o nich krzyczy przy każdej okazji. Jeżeli nie są potrzebne lub wręcz przeszkadzają - albo się je pomija, albo nagina.
Układanki opozycji
W miniony weekend pojawiały się różnego rodzaju nieoficjalne informacje na temat działań opozycji: że Jarosław Gowin zostanie zgłoszony jako kandydat na marszałka Sejmu, że Porozumienie wyjdzie z koalicji, że Zjednoczona Prawica odchodzi w niebyt i trzeba utworzyć nową układankę sejmową, która nareszcie przejmie władzę.
Oczywiście opozycja może sobie zgłaszać Jarosława Gowina na marszałka Sejmu, jednak przy obecnym układzie sił jest mało prawdopodobne, by ten pomysł zakończył się powodzeniem.
Trudno również sobie wyobrazić, że cała opozycja się zjednoczy i utworzy rząd. Znając apetyty na władzę i stanowiska partii, które obecnie są mniejszością sejmową, śmiało można powiedzieć, że zanim coś ustalą, śmiertelnie się pokłócą. I cały „misterny plan” po prostu nigdy nie zostanie zrealizowany.
Dorota Kania
za:niezalezna.pl
***
Europoseł Porozumienia ostrzega Gowina? Wszyscy ci, którzy przyłożą rękę do rozbicia większości parlamentarnej, popełnią fatalny błąd
W obliczu nadciągającego kryzysu gospodarczego wszyscy ci, którzy przyłożą rękę do rozbicia większości parlamentarnej i upadku rządu, popełnią fatalny polityczny błąd i będą mieć na sumieniu stabilność systemu politycznego – ocenił poseł Porozumienia Adam Bielan.
Na początku kwietnia Sejm uchwalił ustawę autorstwa PiS, zgodnie z którą wybory prezydenckie w 2020 r. mają zostać przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Senat ma się nią zająć na posiedzeniu w dniach 5 i 6 maja. Następnie może ona trafić do Sejmu, jeśli senatorowie zgłoszą poprawki lub wniosek o odrzucenie w całości specustawy. Do odrzucenia ewentualnego sprzeciwu lub poprawek Senatu wymagana jest bezwzględna większość głosów – o jeden głos więcej niż liczba wszystkich pozostałych głosów (przeciw i wstrzymujących się). Obecnie klub PiS liczy 235 posłów, spośród których 18 to posłowie koalicyjnego Porozumienia.
W rozmowie na antenie TVP1 Bielan podkreślił, że ma nadzieję, że jeśli ustawa wróci do Sejmu, poprą ją wszyscy posłowie Zjednoczonej Prawicy.
Pytany, czy w ostatnim czasie rozmawiał z prezesem Porozumienia Jarosławem Gowinem, Bielan zaprzeczył. “Ostatnie posiedzenie władz Porozumienia odbyło się osiem tygodni temu, więc żadnego oficjalnego stanowiska władz Porozumienia w tej sprawie nie ma” – dodał.
W rozmowie padło też pytanie o doniesienia medialne, według których opozycja miałaby zgłosić Gowina jako kandydata na marszałka Sejmu. “Myślę, że przedstawiciele opozycji robią wszystko, żeby rozbić koalicję, Zjednoczoną Prawicę, i doprowadzić tym samym do upadku rządu” – powiedział. Podkreślił przy tym, że “w obliczu nadciągającego kryzysu gospodarczego wszyscy ci, którzy przyłożą rękę do upadku rządu i rozbicia większości, popełnią fatalny polityczny błąd i będą mieć na sumieniu stabilność systemu politycznego w naszym kraju”. “My nie możemy do kryzysu zdrowotnego, gospodarczego dokładać sobie jeszcze kryzys polityczny” – powiedział.
Jak mówił, “być może nie wszyscy zdają sobie sprawę, co oznacza tego rodzaju głosowanie i co oznacza rozbicie klubu”. “To oznacza utratę większości przez rząd i albo przejście na model rządu mniejszościowego, który w polskich warunkach raczej się dotąd nie sprawdzał, albo przyśpieszone wybory parlamentarne. Chyba że w tym parlamencie ukształtuje się inna większość, ale ja w większość, w której będzie z jednej strony Jarosław Gowin, a z drugiej strony Adrian Zandberg czy Włodzimierz Czarzasty nie wierzę” – powiedział.
Lider Porozumienia, poseł Jarosław Gowin w związku z epidemią koronawirusa przygotował z przedstawicielami swojego ugrupowania projekt zmiany w konstytucji, który wprowadzałby jedną, siedmioletnią kadencję prezydenta. Na mocy tych zmian kadencja Andrzeja Dudy zostałaby wydłużona o dwa lata, co – jak argumentował Gowin – zapobiegłoby konieczności przeprowadzenia wyborów w czasie epidemii. W związku z brakiem zgody na przeprowadzenie wyborów w terminie majowym w jakiejkolwiek formie Gowin ustąpił ze stanowiska wicepremiera i szefa MNiSW w rządzie Mateusza Morawieckiego. Funkcję wicepremiera objęła przedstawicielka Porozumienia – minister rozwoju Jadwiga Emilewicz, a inny z członków Porozumienia, Wojciech Murdzek, został szefem MNiSW.
za:www.stefczyk.info
***
Opozycja antykomunistyczna apeluje do parlamentarzystów Porozumienia
Ponad 70 działaczy opozycji antykomunistycznej, Solidarności i więźniów politycznych PRL-u podpisało list, w którym apelują oni do posłów Porozumienia o to, aby w chwili próby wykazali się głęboką refleksją „nad sytuacją, w której może się znaleźć nasza Ojczyzna w wyniku kryzysu politycznego”. Proszą o odłożenie na bok własnych planów i ambicji i podkreślają: „Dziś liczy się tylko dobro Rzeczypospolitej”.
Szanowni Państwo,
W tym wyjątkowo trudnym i niepewnym czasie zwracamy się do Was, parlamentarzystów Porozumienia wybranych z list Prawa i Sprawiedliwości, z apelem o głęboką refleksję nad sytuacją, w której może się znaleźć nasza Ojczyzna w wyniku kryzysu politycznego. Przed kilkudziesięcioma laty każdy z nas podjął ryzyko walki o wolną i demokratyczną Polskę. Tysiące obywateli Rzeczpospolitej nie bacząc na swe prywatne losy postanowiło działać na rzecz wyzwolenia Ojczyzny i współobywateli. Wszystkim nam przyświecała jedna myśl: by zachować się jak trzeba.
Dziś czujemy się zobowiązani, by zabrać głos na temat sytuacji w kraju. Dostrzegamy, iż od kilku lat zachodzą w Polsce bardzo pozytywne zmiany, ogromne rzesze obywateli poprawiają swe szanse bytowe, nasza Ojczyzna staje się bardziej dostatnia, a środki dzielone są coraz bardziej sprawiedliwie. Z tymi zmianami utożsamiają się miliony ludzi, którym wcześniej żyło się w Polsce trudno, nierzadko skazani byli na emigrację, a ich wartości nie były respektowane w życiu publicznym.
Oczywistym jest, że tej władzy wytknąć można potknięcia i błędy, ale także jej uczciwi krytycy zdają sobie sprawę, że alternatywa wobec niej jest fatalna. Nietrudno przewidzieć, co stać się może z naszymi – skutecznymi pierwszy raz po 1989 r. – działaniami na rzecz niezależności energetycznej. Z gwarancjami bezpieczeństwa, jakie udało nam się uzyskać dzięki aktywności w ramach NATO wzmocnionej bliską współpracą ze Stanami Zjednoczonymi. Z naszą samodzielną polityką w UE, nie zawsze zbieżną z interesami najbardziej wpływowych europejskich stolic. Z opanowaniem gigantycznych afer, na czele z luką VAT-owską.
Nie ulega wątpliwości, że upadek tej większości rządowej będzie oznaczał koniec wielkich inwestycji infrastrukturalnych, które mają za zadanie poprawić konkurencyjność naszego kraju, wesprzeć jego równomierny rozwój i zdynamizować modernizację.
Szanowni Państwo, apelujemy do waszych sumień o dalekowzroczne spojrzenie na sytuację naszej Ojczyzny, o odłożenie na bok własnych planów i ambicji. Dziś liczy się tylko dobro Rzeczpospolitej, a nie satysfakcja tego, czy innego polityka.
Tej szansy nie można zaprzepaścić – szczególnie wobec wyzwań, które na pewno przyniesie ze sobą epidemia koronawirusa. Każdy, kto dziś przyłoży rękę do wepchnięcia Polski w chaos polityczny, kto stanie na drodze przeprowadzenia wyborów prezydenckich, kto włączy się w niszczycielskie działania tzw. totalnej opozycji, zapisze się na kartach historii obok tych, którzy w imię własnych korzyści gotowi byli poświęcać dobro wspólne.
To chwila próby. Jeśli wyjdą z niej Państwo zwycięsko, jeśli nie dopuszczą do tego, by w kraju zapanował chaos i niepewność, to zdadzą Państwo egzamin z dojrzałości publicznej i przysłużą się Rzeczpospolitej.
Andrzej Gwiazda – działacz antykomunistycznej opozycji, wiceprzewodniczący strajku w Stoczni Gdańskiej w 1980 r., internowany, później do sierpnia 1984 więziony w AŚ Warszawa-Mokotów;
Joanna Gwiazda – działaczka antykomunistycznej opozycji w WZZ Wybrzeża, internowana;
Adam Borowski – działacz antykomunistycznej opozycji w Warszawie, Solidarności Walczącej, więzień polityczny, skazany na 6 lat wiezienia;
Mirosława Łątkowska – działaczka antykomunistycznej opozycji we Wrocławiu i Warszawie – w podziemnym ruchu wydawniczym, kurierka Solidarności Walczącej do Norwegi;
Tadeusz Markiewicz – działacz antykomunistycznej opozycji w Warszawie, w Solidarności Walczącej, więzień polityczny, dwukrotnie skazany łącznie 3 lata i 8 miesięcy wiezienia;
Roman Bielański – działacz antykomunistycznej opozycji w Warszawie, więzień polityczny, skazany na 2 lata wiezienia;
Czesław Nowak – działacz antykomunistycznej opozycji w Gdańsku, więzień polityczny, przywódca strajku w Porcie Gdańskim, skazany na 4,5 roku wiezienia;
Andrzej Michałowski – działacz antykomunistycznej opozycji, więzień polityczny, członek RKK Gdańsk, skazany na 5 lat wiezienia;
Stanisław Fudakowski – działacz antykomunistycznej opozycji, więzień polityczny, po 13 grudnia przywódca strajku w Stoczni Gdańskiej, skazany na 3,5 roku wiezienia;
Andrzej Osipów – działacz antykomunistycznej opozycji, więzień polityczny, przywódca strajku w PRK Gdańsk, skazany na 4 lata wiezienia;
Ryszard Majdzik – działacz antykomunistycznej opozycji, internowany, później więziony
w areszcie WUSW w Krakowie;
Jerzy Langer – działacz antykomunistycznej opozycji, wielokrotnie aresztowany, więziony w AŚ
w Świdnicy;
Tomasz Olko – działacz antykomunistycznej opozycji w Siedlcach, internowany, później więziony w AŚ w Łukowie i Siedlcach;
Teresa Olko – działaczka antykomunistycznej opozycji w Siedlcach, kolporterka podziemnych wydawnictw, w 1984 roku kurierka podziemia do RFN
Andrzej Rozpłochowski – działacz antykomunistycznej opozycji, przywódca strajku w Hucie Katowice w 1980 r., internowany, później więziony do sierpnia 1984 w AŚ Warszawa-Mokotów;
Andrzej Kołodziej – działacz antykomunistycznej opozycji, współzałożyciel Solidarności Walczącej Oddział Trójmiast, więzień polityczny, osadzony w AŚ Warszawa-Mokotów
Emil Broniarek – działacz antykomunistycznej opozycji, więzień polityczny, skazany na 1 rok i 4 mies. więzienia;
Michał Stręk – działacz antykomunistycznej opozycji w Rzeszowie, internowany w Uhercach, wielokrotnie zatrzymywany i przesłuchiwany;
Karol Krementowski – działacz antykomunistycznej opozycji w Gdańsku od lat 60., póżniej w WZZ Wybrzeża i ROPCiO inicjator strajków sierpniowych 1980 r.;
Stefan Zawadzki – działacz antykomunistycznej opozycji w Gdańsku, więzień polityczny, skazany na 3 lata więzienia;
Eugeniusz Szymecki – działacz antykomunistycznej opozycji w Gdańsku, organizator Srajku w Porcie Gdańskim, więzień polityczny, skazany na 5 lat więzienia;
Mirosław Grabowski – działacz antykomunistycznej opozycji w Gdańsku, skazany dwukrotnie na łączną karę 6 lat więzienia;
Cezary Godziuk – student UG, za organizację strajku w Gdyni po wprowadzeniu stanu wojennego skazany na 6 lat więzienia;
Andrzej Szatkowski – uczeń Liceum Morskiego, za udział w demonstracji w Gdańsku skazany na 3 lata więzienia;
Krzysztof Łaszuk – uczeń, za udział w demonstracji w Malborku skazany na 1 rok i 6 miesięcy więzienia;
Izabella Lipniewicz – działaczka antykomunistycznej opozycji w Gdańsku, więzień polityczny, skazana na 3 lata więzienia;
Krzysztof Kapica - uczestnik strajku w Gdani po wprowadzeniu stanu wojennego iorganizator podziemnych wydawnictw. Skazany na 3 lata więzienia
Lech Brzoza – uczestnik strajku po wprowadzeniu stanu wojennego w swoim zakładzie, więzień polityczny, skazany na 1,5 miesiąca więzienia
Janina Wehrstein – działaczka Solidarności”, trzykrotnie aresztowana i pobita, organizatorka pomocy więzionym i prowadząca dokumentację o represjonowanych;
Krzysztof Sosnowski – uczestnik strajku w macierzystym zakładzie po wprowadzeniu stanu wojennego, więzień polityczny, skazany na 3 lata więzienia;
Andrzej Malinowski – uczestnik strajku w zakładzie w Gdańsku, więzień polityczny, skazany na 3 lata więzienia;
Jan Zieliński – uczestnik strajku w Stoczni Północnej po wprowadzeniu stanu wojennego .Skazany na 1,5 roku wiezienia;
Tomasz Moszczak – Uczestnik i organizator strajku po wprowadzeniu stanu wojennego w Stoczni Gdańskiej, skazany na 3,5 roku więzienia;
Anna Kołakowska – uczennica Liceum uczestniczyła w proteście po wprowadzeniu stanu wojennego, skazana na 3 lata więzienia;
Zygmunt Błażek – działacz antykomunistycznej opozycji w Gdańsku, internowany w Strzebielinku na 12 miesięcy
Jan Skiba – działacz antykomunistycznej opozycji, internowany na wiele miesięcy w Strzebielinku;
Krzysztof Gąsior – student Politechniki, internowany w Strzebielinku;
Brunon Baranowski – działacz NSZZ Solidarność Stoczni Gdańskiej, aresztowany na 3 mies., internowany w Iławie 3 mies. i na karnych ćwiczeniach wojskowych 3 mies.;
Józef Zajkowski – działacz antykomunistycznej opozycji, wielokrotnie zatrzymywany na 48 godz.
i przesłuchiwany, karany przez Kolegium do Spraw Wykroczeń;
Grzegorz Opala – działacz antykomunistycznej opozycji, członkiem RKK na Śląsku
Maciej Kublikowski – działacz antykomunistycznej opozycji w Siedlcach, internowany, następnie dzialacz emigracyjny
Stanisław Aloszko – działacz antykomunistycznej opozycji, zwiazany z MKZ Katowice, emigrant polityczny we Francji;
Grażyna Aloszko – działaczka antykomunistycznej opozycji, zalozycielka i przewodniczaca NSZZ „Solidarność” POiW w Katowicach, emigrantka polityczna we Francji;
Grzegorz Opala – działacz antykomunistycznej opozycji, członek RKK na Śląsku;
Wacław Holewiński – działacz antykomunistycznej opozycji w Warszawie, internowany, później więzień polityczny, osadzony w AŚ Warszawa-Mokotów, pisarz;
Józef Fela – działacz antykomunistycznej opozycji, więzień polityczny, skazany na 1,5 roku wiezienia;
Jacek Zommer – działacz opozycji antykomunistycznej w Dąbrowie Górniczej, wielokrotnie zatrzymywany i przesłuchiwany;
Mieczysław Liber – działacz antykomunistycznej opozycji, internowany w Zakładzie Karnym w Załężu, wielokrotnie zatrzymywany i przesłuchiwany;
Andrzej Sikora – działacz Biskupiego Komitetu Pomocy Uwięzionym i Internowanym przy kościele Opatrzności Bożej w Bielsku-Białej, adwokat;
Henryk Kozik – działacz opozycji antykomunistycznej w w Sanoku i Zasławiu, internowany w Załężu, wielokrotnie zatrzymywany i przesłuchiwany;
Stanisław Kruszyński – działacz antykomunistycznej opozycji w Lublinie: ROPCiO, więzień polityczny w 1975, rzecznik prasowy MKZ Katowice, internowany, inwigilowany;
Józef Średniowski – działacz antykomunistycznej opozycji w Łodzi, więzień polityczny, skazany na 2 lata 4 mies. wiezienia;
Bogusław Olszewski – działacz antykomunistycznej opozycji w Siedlcach;
Maciej Wąż – działacz antykomunistycznej opozycji w Sokołowie Podlaskim i Węgrowie;
Barbara Bednarczyk – działacz antykomunistycznej opozycji w Katowicach, NSZZ „Solidarność” Nauczycieli;
Andrzej Filipczyk – działacz opozycji antykomunistycznej w Rzeszowie, skazany na 1 rok i 6 mies., więziony w Załężu i Łęczycy;
Adam Turula – działacz podziemnego NZS i Ruchu Harcerstwa Rzeczypospolitej, współpracownik podziemnej „S”, historyk;
Zenon Borkowski – działacz opozycji antykomunistycznej w Siedlcach, rolnik, założyciel NSZZ RI „S”, intermowany w Białej Podlaskiej;
Andrzej Perlak – działacz opozycji antykomunistycznej w Nowej Soli i Zielonej Górze, internowany w Zielonej Górze, Głogowie, Grodkowie i Uhercach.
Edward Ludwikowski – działacz opozycji antykomunistycznej, internowany w Zabrzu-Zaborzu i Uhercach;
Joanna Andrzejewska – działaczka opozycji antykomunistycznej w Siedlcach, karana przez kolegium do spraw wykroczeń, wielokrotnie zatrzymywana przez SB, plastyczka;
Leszek Andrzejewski – działacz opozycji antykomunistycznej w Siedlcach, w 1985 r. więziony przez 4 mies. w wiezieniu w Siedlcach
Stanislaw Perka – działacz opozycji antykomunistycznej w Siedlcach, wielokrotnie zatrzymywany i przesłuchiwany;
Sławomir Musiej – działacz opozycji antykomunistycznej w Siedlcach, internowany w Kwidzynie, gdzie został pobity, wielokrotnie zatrzymywany i przesłuchiwany;
Mieczysław Łaba – działacz opozycji antykomunistycznej w Sokołowie Podlaskim, internowany w Białej Podlaskiej, Włodawie i Lublinie, karany przez Kolegium do Spraw Wykroczeń;
Kazimierz Kacprzak – działacz opozycji antykomunistycznej w Siedlcach, kolporter i
Marcin Brynda – w Szwajcarii, działacz emigracyjnych struktur wspierających finansowo i sprzętowo podziemną „Solidarność”, w 1987 będąc w kraju zatrzymany odebrano mu paszport;
Barbara Napieralska – działaczka Solidarności w poznańskiej Teletrze, redaktor pism podziemnych „Rezonans” i „Solidarność” Poznań”, internowana w Gołdapi;
Jacek Lilpop – malarz, poeta, performer, publicysta, współpracownik KSS „KOR” i NSZZ „Solidarność”;
Wieńczysław Nowacki – działacz NSZZ RI Solidarność, internowany internowany w Nowym Wiśniczu i Załężu, więzień polityczny, więziony w AŚ Warszawa-Mokotów;
Andrzej Judek – w 1981 r. wiceprzewodniczący Regionu Wielkopolska NSZZ „Solidarność”, internowany w Gębarzewie i Kwidzyniu
Teresa Majchrzak – matka Piotra Majchrzaka, zamordowanego przez ZOMO w stanie wojennym, działaczka „Solidarności”, założycielka przedszkola integracyjnego;
Jerzy Majchrzak – w czerwcu 1956 roku ranny w czasie protestów w Poznaniu, prezes Stowarzyszenia „Poznański Czerwiec 56”;
Andrzej Pawłowski – działacz „Solidarności” w Zakładach H. Cegielskiego w Poznaniu, uczestnik strajków w fabryce na wydziale W4;
Krzysztof Brzechczyn – działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość i Solidarności Walczącej, Prof. historii. filozof
Radosław Huget – działacz opozycji antykomunistycznej w Krakowie, w Ruchu Wolność i Pokój i KPN, internowany w Nowym Wiśniczu, Załężu, Kielcach-Piaskach i Nowym Łupkowie, więzień polityczny, skazany na 80 dni aresztu;
Anna Komorowska – działaczka opozycji antykomunistycznej w Katowicach, w nauczycielskiej „Solidarności”;
Ewa Kubasiewicz-Houée – działaczka antykomunistycznej opozycji w Gdańsku, więzień polityczny, skazana na 10 lat więzienia;
Adam Gajkowski – działacz antykomunistycznej opozycji w Gdańsku, w więzień polityczny, skazany na 3 lata więzienia
Jan Raczycki – działacz antykomunistycznej opozycji w Bydgoszczy, więzień polityczny, skazany na 1 rok więzienia;
Jacek Pawłowicz – działacz antykomunistycznej opozycji w Płocku, więzień polityczny wielokrotnie zatrzymywany, przesłuchiwany i karany grzywnami przez kolegium do spraw wykroczeń
Krzysztof Wyszkowski – działacz antykomunistycznej opozycji w Gdańsku, założyciel w WZZ Wybrzeża, internowany w Strzebielinku, następnie więzień polityczny;
Marian Krztoń – działacz antykomunistycznej opozycji w Rzeszowie, dwukrotnie internowany;
Romuald Plewa – działacz antykomunistycznej opozycji, internowany w Strzebielinku, następnie więzień polityczny w Potulice;
Anna Niszczak – działaczka antykomunistycznej opozycji, z Olsztyna, więzień polityczny, skazana na 3 lata wiezienia;
za:niezalezna.pl
***
Episkopat ws. wyborów i epidemii: Apelujemy o odpowiedzialność za dobro wspólne, jakim jest Polska
"Apelujemy do sumień ludzi odpowiedzialnych za dobro wspólne naszej Ojczyzny, zarówno do ludzi sprawujących władzę, jak i do opozycji, aby w tej nadzwyczajnej sytuacji wypracowali wspólne stanowisko, dotyczące wyborów prezydenckich" - pisze Rada Stała KEP.
Słowo Rady Stałej
Konferencji Episkopatu Polski
„Pokój tobie, Polsko!” (św. Jan Paweł II, 1983)
W pełnym niepokoju czasie epidemii, a także w sytuacji napięcia związanego z nadchodzącymi wyborami prezydenckimi, pragniemy zaapelować o odpowiedzialność za dobro wspólne, jakim jest Polska.
1. Cały świat, w tym także nasza Ojczyzna, przeżywa obecnie dramatyczny, pełen udręki czas, wywołany przez pandemię. W tej nadzwyczajnej sytuacji najważniejsza jest troska o każdego człowieka, o jego zdrowie i życie, poczynając od osób najbardziej poszkodowanych, zarażonych, przeżywających kwarantannę, ogarniętych lękiem o przyszłość swoją i swoich najbliższych.
Z wdzięcznością myślimy o naszych braciach i siostrach, którzy niosą pomoc osobom chorym: lekarzach, pielęgniarkach, służbie zdrowia, służbach dostarczających leki, środki dezynfekcyjne i żywność, wolontariuszach oraz tych wszystkich, którzy ofiarnie służą, abyśmy w atmosferze solidarności pokonali to bolesne doświadczenie. W tym gronie zasługującym na najwyższe wyrazy podziękowania znajdują się także osoby duchowne i zakonne oraz pracownicy Caritas.
Doceniamy dotychczasowe zaangażowanie władz państwowych i samorządowych. Życzymy odpowiedzialnym za rządy naszym państwem, aby potrafili opracować i wdrożyć najodpowiedniejsze mechanizmy w celu rychłego pokonania epidemii. Przypominamy, że racją istnienia każdej władzy jest troska o dobro wspólne, które obejmuje „całokształt takich warunków życia społecznego, w jakich ludzie mogą pełniej i szybciej osiągnąć swą własną doskonałość” (Jan XXIII, Mater et Magistra, 65).
2. Na sytuację pandemicznego zagrożenia zdrowia i życia ludzi nakłada się u nas przewidywany termin wyborów prezydenckich. Ze względu na „słuszną autonomię porządku demokratycznego” (Centesimus Annus, 47) Kościół nie ma mandatu, by uczestniczyć w czysto politycznych sporach na temat formy, czy terminu wyborów, a tym bardziej, by opowiadać się za tym lub innym rozwiązaniem. Misją Kościoła w takiej sytuacji jest jednak zawsze, pełne życzliwości, przypominanie o szczególnej, moralnej i politycznej odpowiedzialności, jaka spoczywa na uczestnikach życia politycznego.
Apelujemy zatem do sumień ludzi odpowiedzialnych za dobro wspólne naszej Ojczyzny, zarówno do ludzi sprawujących władzę, jak i do opozycji, aby w tej nadzwyczajnej sytuacji wypracowali wspólne stanowisko, dotyczące wyborów prezydenckich. Zachęcamy, aby w dialogu między stronami poszukiwać takich rozwiązań, które nie budziłyby wątpliwości prawnych i podejrzenia nie tylko o naruszenie obowiązującego ładu konstytucyjnego, ale i przyjętych w demokratycznym społeczeństwie zasad wolnych i uczciwych wyborów. Prosimy, aby kierując się najlepszą wolą, w swoich działaniach szukali dobra wspólnego, którego wyrazem jest dziś zarówno życie, zdrowie oraz społeczny byt Polaków, jak i szerokie społeczne zaufanie do wspólnie wypracowanych przez lata procedur wyborczych demokratycznego państwa. W tej trudnej sytuacji, jaką przeżywamy,powinniśmy dbać o kultywowanie dojrzałej demokracji, ochronę państwa prawa, budowanie – mimo różnic – kultury solidarności, także w sferze polityki.
W procesie dokonywania odpowiedzialnego wyboru kandydata na urząd prezydenta należy wziąć pod uwagę w szczególny sposób prawość moralną, miłość Ojczyzny i traktowanie władzy jako służby, kompetencje w dziedzinie życia politycznego i obywatelskiego, wyrazistą tożsamość, postawę dialogu i umiejętność współpracy, zdolność do roztropnego rozwiązywania konfliktów, merytoryczne przygotowanie i wiedzę, a także szacunek dla zasad demokracji, kierowanie się fundamentalnymi zasadami etycznymi, poszanowanie dla życia od poczęcia do naturalnej śmierci, gwarancję dla prawnej definicji małżeństwa jako trwałego związku mężczyzny i kobiety, promocję polityki rodzinnej oraz gwarancje dla rodziców w zakresie prawa do wychowywania dzieci zgodnie z wyznawaną wiarą i wartościami.
3. Będąc ludźmi wiary, jesteśmy przekonani, że nie wszystko w życiu zależy od geniuszu człowieka. Wierzymy przecież w Boga i w Jego opatrznościowe czuwanie nad każdym człowiekiem, nad ludzkością i światem, dlatego przypominamy o wielkiej roli jedności człowieka z Bogiem oraz o mocy modlitwy.
Wyrażamy wdzięczność Ojcu Świętemu Franciszkowi za Jego List do wszystkich wiernych na maj 2020 roku. Wraz z Papieżem zachęcamy do odmawiania Różańca Świętego, szczególnie w środowisku rodzinnym. Zgodnie z polskim zwyczajem zachęcamy do pielęgnowania nabożeństw majowych. Módlmy się za wstawiennictwem Maryi, Królowej Polski o opiekę nad nami i pomoc w pokonaniu pandemii. Czyńmy to z głęboką wiarą i nadzieją, że nasza Matka i Królowa, która wyprowadziła nas z wielu narodowych nieszczęść i tym razem okaże się nam Nieustającą Pomocą i Wspomożycielką.
Byłoby też rzeczą pożyteczną, aby w pierwszym dniu maja – który przypada w piątek – odstąpić od praktyki coraz częściej udzielanej dyspensy od wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych. Bardziej właściwym byłoby uczynić ten dzień dniem pokuty i postu w intencji zachowania miejsc pracy dla naszych rodaków.
W trudnym czasie epidemii, 3 maja br. na Jasnej Górze będzie miało miejsce zawierzenie naszej Ojczyzny Matce Bożej Królowej Polski, którego dokona Przewodniczący Konferencji Episkopatu Arcybiskup Stanisław Gądecki.
„O Maryjo, Pocieszycielko strapionych, weź w ramiona wszystkie swoje niespokojne dzieci i wyproś, aby Bóg zadziałał Swoją wszechmocną ręką i uwolnił nas od tej straszliwej epidemii, żeby życie mogło powrócić do normalnego biegu w spokoju. Zawierzamy się Tobie, która jaśniejesz na naszej drodze jako znak zbawienia i nadziei, o łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!” (Papież Franciszek).
Zachęcamy wszystkich, którym leży na sercu dobro Ojczyzny, do gorliwej modlitwy w rodzinach i parafiach. Prosimy Boga, aby spełniło się życzenia świętego Jana Pawła II – Pokój Tobie, Polsko!
- napisała Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski.
za:www.tysol.pl