Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Nigeryjski dżihadysta: „Zabiłem go za głoszenie Ewangelii”

Nigeryjski kleryk zginął zamordowany za wiarę w Chrystusa. Zabito go za to, „że w niewoli nie zaprzestał głoszenia Ewangelii.”

8 stycznia 2020 r. 18-letni Michel Nnandi wraz z trzema innymi klerykami został porwany z budynku Seminarium Dobrego Pasterza w Kadunie (Nigeria). Jedno z największych nigeryjskich miast owiane jest ponurą sławą działalności licznych gangów, specjalizujących się w uprowadzeniach, głównie dla okupu. 1 maja przebywający obecnie w więzieniu Mustapha Mohammed, przywódca 45-osobowej grupy przestępczej która dokonała porwania, powiedział w rozmowie telefonicznej z przedstawicielem nigeryjskiej gazety „Daily Sun”, iż zabił Michela Nnandiego dlatego, że kleryk przebywając w niewoli „nie przestał głosić Ewangelii Chrystusa swoim porywaczom”. Jak podaje „Daily Sun”, nawet oprawca „podziwiał wspaniałą odwagę młodego seminarzysty”, który powiedział mu „aby porzucił drogę zła i zbrodni, która prowadzi do potępienia wiecznego”. Mohammed opowiedział także, w jaki sposób jego banda dokonała porwania kleryków.

Wieczorem 8 stycznia członkowie gangu przebrani w mundury wojskowe wdarli się na teren seminarium. Zabrali sprzęt elektroniczny (m.in. laptopy i telefony) i uprowadzili czterech kleryków, w tym m.in. Michaela Nnandiego. Dziesięć dni później za miastem przy drodze odnaleziono jednego z porwanych seminarzystów; był ciężko ranny. 31 stycznia władze Seminarium Dobrego Pasterza podały do wiadomości publicznej, iż odnaleziono dwóch następnych kleryków. Niestety Nnandi nadal pozostawał w rękach oprawców. 1 lutego biskup Matthew Hassan Kukah z diecezji Sokoto poinformował o tragicznej śmierci Michela, dodając iż rektor seminarium zidentyfikował jego zwłoki.

Według „Daily Sun”, Mohammed przyznał, iż napad na seminarium został w najdrobniejszych szczegółach zaplanowany. Jeden z członków jego bandy pomógł przeprowadzić inwigilację; herszt zdawał sobie sprawę, iż będzie to napad opłacalny nie tylko dla spodziewanych łupów, ale i dla zastraszenia nigeryjskich chrześcijan. Przyznał także, iż posłużył się skradzionym telefonem Michela Nnandiego podczas rozmów na temat okupu za porwanych seminarzystów. Powiedział też, że przetrzymywany przez niego młody kleryk nie okazywał strachu. Doprowadziło to herszta gangu do wściekłości, dlatego zdecydował się zabić swoją ofiarę. Dodajmy, iż Mohammed odpowiada za całą serię brutalnych ataków na chrześcijan w Nigerii.

1 marca, w homilii wygłoszonej na Mszy Świętej podczas Konferencji Biskupów Katolickich w Nigerii arcybiskup Ignatius Kaigama z Abudży wezwał prezydenta Nigerii Muhammadu Buhariego do podjęcia zdecydowanych środków, aby zaradzić przemocy wobec nigeryjskich chrześcijan: „musimy mieć wsparcie naszego prezydenta i rządu, musimy współpracować, aby wyeliminować ubóstwo i ukrócić przestępczą działalność gangów porywających i mordujących chrześcijan”, powiedział duchowny.

W dobie brutalnych ataków na kapłanów męczeństwo młodego nigeryjskiego kleryka zyskuje szczególną wymowę. Pozostaje żywić nadzieję że jego heroiczna śmierć przyczyni się do licznych nawróceń także w zlaicyzowanej Europie.

za:bialykruk.pl

***

Nigeryjski dżihadysta: „Zabiłem go za głoszenie Ewangelii”

Przebywający w więzieniu w Abudży Mustafa Mohammed, który przyznał się do porwania i zabicia nigeryjskiego kleryka Michaela Nnadi, udzielił wywiadu, w którym przyznaje, że zamordował seminarzystę, gdyż ten nie zaprzestał głoszenia Ewangelii także w niewoli i to już od pierwszych chwil po porwaniu.

Zabójca chwali go za niezwykłą odwagę i za to, że nie wahał się mówić swoim oprawcom prosto w oczy, żeby zeszli ze złej drogi.

Nnadi został porwany z seminarium Dobrego Pasterza w Kadunie 8 stycznia bieżącego roku wraz z trzema innymi klerykami. Seminarium, w którym studiuje i mieszka około 270 młodych mężczyzn, znajduje się tuż obok autostrady opanowanej przez islamskich bojowników i bandy porywające dla okupu. 26-letni Mustafa, który przyznał się do zabójstwa, był jednym z przywódców gangu, który działał w tym rejonie.

W wieczór porwania bojówkarze, ubrani w kamuflujące stroje wojskowe, wtargnęli na teren seminarium przecinając ogrodzenie i od razu otworzyli chaotyczny ogień, aby zastraszyć mieszkańców. Przed uprowadzeniem czterech młodych mężczyzn udało im się jeszcze ukraść kilka laptopów i telefonów komórkowych.

W połowie lutego w internecie pojawiła się wypowiedź brata bliźniaka zamordowanego kleryka, który wyznał, że modli się o przebaczenie dla sprawców zabójstwa. „Michael kochał Boga. Nikogo nie zdziwił jego wybór drogi kapłańskiej. Moim pocieszeniem jest to, że poświęcił swoje życie nie na darmo, ale umarł w służbie Bogu” - powiedział jego brat Rafhael.

Dziesięć dni po porwaniu, jednego z czterech kleryków znaleziono na poboczu drogi, żywego, ale poważnie rannego. 31 stycznia seminarium powiadomiło media, że dwóch kolejnych kleryków zostało zwolnionych, ale Michael Nnadi nadal pozostaje w rękach porywaczy. 1 lutego bp Matthew Hassan Kukah z diecezji Sokoto ogłosił, że został on zamordowany.

Zapytany o to, dlaczego wybrał seminarium jako cel swojego ataku Mustafa odpowiedział, że jego znajomy, który mieszkał blisko, pomógł mu prowadzić obserwacje i był przekonany, że uprowadzenie kilku kleryków i splądrowanie budynku przyniesie spory zysk. Przyznał także, że do prowadzenia rozmów o wysokości okupu użył właśnie telefonu należącego do zamordowanego Nigeryjczyka.

Morderstwo Michaela Nnadiego i porwanie jego kolegów jest jednym z serii ataków na chrześcijan w Nigerii w ostatnich miesiącach. Za przestępstwami stoją głównie bojówkarze z islamskiej grupy Boko Haram.

za:www.niedziela.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.