Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr-O dobro wspólne

Wiem, że do znudzenia pojawiają się te same głosy, te same narracje, te same argumenty. Wiem, że do znudzenia spotykają się z tym samym milczeniem, ironią, agresją, kłamstwami, albo po prostu z cynizmem. Bo jedna i druga strona sporu politycznego wie swoje. Znudzenie może prowadzić do pewnego rodzaju przesilenia.

Niemniej, warto raz jeszcze zwrócić uwagę na kilka spraw bardzo istotnych. Polityka to roztropna troska o dobro wspólne. Czym jest dobro wspólne? Wbrew pozorom nie jest to prosta suma dóbr, ale raczej suma warunków dla optymalnego rozwoju wszystkich i każdego. Co jest warunkiem tego rozwoju? Najpierw to, by każdy miał prawo do zaistnienia. Prawo do życia. Powiem tak – to jest słaby punkt obecnej władzy. Brak zdecydowania, brak determinizmu, choć trzeba też zapytać, czy władza otrzymywała należyte wsparcie od nas, obywateli, a zwłaszcza od nas, katolików? Niemniej, to jest słaby punkt obecnego układu politycznego. Ale trzeba powiedzieć jasno – tylko urzędujący prezydent ma szansę, ma moc sprawczą, by ten stan rzeczy zmienić. Nie zmienią tego czerwoni liberałowie, którzy wyraźnie deklarują prawo do zabijania nienarodzonych.  Nie zmienią tego też kandydaci prawicowi, skoro albo są zakładnikami skomplikowanych federacji poglądów, równie barwnych jak niejednoznacznych, albo nie mają zaplecza politycznego.

Elementem dobra wspólnego jest rodzina. A ta wyrasta z małżeństwa, nie związku dowolnie konfigurujących partnerów, partnerek, ludzi zaspokajających mało ciekawe fantazje o przyjemnościach. Kandydaci, którzy wspierają homoseksualizm i genderyzm przeczą wprost prawdzie stworzenia i prawdzie o sakramencie i instytucji małżeństwa. Tutaj nie można mówić o kompromisach, o sumieniach katolickich wieszanych przed urnami wyborczymi.

Elementem dobra wspólnego jest rozwój warunków bytowych obywateli, w tym rozwój gospodarki. Jeśli słyszymy gorzkie i cierpkie żale opozycji w tematach gospodarczych, to lamenty tych dusz są lamentami nad stratą wpływów niemieckich bądź rosyjskich. I solą w oku staje się budowa poważnych polskich inwestycji. To znaczy solą w oku jest polski patriotyzm gospodarczy i wola poprawy losu nas, Polek i Polaków.

Elementem dobra wspólnego są odpowiednie warunki kultury, w tym kultury duchowej. Ci, którzy to ignorują, którzy usiłują sprywatyzować rolę religii i Kościoła, którzy mówią o rozdziale Kościoła od państwa, chcąc rozdzielać coś, co nie jest złączone, albo nie wiedzą co mówią, albo chcą wpoić kłamliwe przekonania w umysły odbiorców – wyborców.

Jesteśmy bombardowani w tych dniach słowami takimi jak „godność”, „prawa człowieka”, „Polska”, „siła”, „stabilizacja”, „europejskość”, „pozycja międzynarodowa” i wieloma innymi. Za tymi słowami kryją się bardzo różne treści, Nie dajmy się zwieść. Myślmy, analizujmy. I módlmy się. Stawka tych wyborów jest niemała. Więcej, jest bardzo wielka. Tą stawką jest dobro wspólne, res publica, Rzeczpospolita Polska. Musimy się mobilizować.

Copyright © 2017. All Rights Reserved.