Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Zamalować prawdę

Proliferzy mimo szykan będą upominali się o prawo do życia, póki niesprawiedliwe przepisy prawne nie zostaną zmienione. Obrońcy życia z Fundacji PRO – Prawo do Życia, poinformowali o kolejnej dewastacji samochodu, który – niczym wyrzut sumienia – przypominał o aborcji.

„W szpitalu im. G. Narutowicza w Krakowie w 2018 roku aborterzy legalnie zabili 43 dzieci” – głosi napis na samochodzie. Jednak, jak oceniają proliferzy, prawda o aborcji została zamalowana farbą.

– Nasz samochód, marki Lublin, zaparkowany przed wejściem głównym Szpitala im. Narutowicza w Krakowie, został ponownie zdewastowany w niedzielę lub poniedziałek. Sprawca bądź sprawcy zamalowali srebrnym sprayem dwa z trzech banerów ze zdjęciami dzieci zabitych w wyniku aborcji. Trzecia strona pozostała nietknięta. Najprawdopodobniej ze względu na zaparkowany tuż obok inny samochód – mówi „Naszemu Dziennikowi” Anna Trutowska, koordynator Fundacji PRO – Prawo do Życia. Przypominając, że to nie pierwszy raz, kiedy ktoś posunął się do aktów wandalizmu i niszczenia mienia należącego do Fundacji.

Jak ocenia, ukazywanie prawdy o aborcji przeszkadza jej zwolennikom. – Napis na naszym aucie informuje dodatkowo, że w 2018 roku w Szpitalu Narutowicza zabito legalnie 43 dzieci – wszystkie były podejrzane o chorobę. Z najnowszych danych, jakie uzyskała Fundacja, wynika, że w 2019 roku było to 36 dzieci (z tego samego powodu).

Obok nas dzieją się rzeczy straszne – lekarze zamiast leczyć i ratować, zabijają swoich pacjentów „zgodnie z prawem” – ubolewa nasza rozmówczyni. Paradoksalnie przed placówką umieszczono napis po łacinie „Dobro chorego najwyższym prawem”.

– Jak widać, nie wszyscy mogą liczyć na troskę i opiekę ze strony szpitala, a przypomnijmy, że żadna placówka nie jest zobowiązana do wykonywania aborcji. Będziemy upominali się o prawo do życia dla wszystkich dzieci tak długo, aż obecne, niesprawiedliwe prawo zostanie zmienione – podkreśla nieustępliwie proliferka.

Co dalej z zamalowanym autem? – Samochód wyczyściliśmy i będziemy naprawiali go za każdym razem, bo jego zadaniem jest informowanie pacjentów i przechodniów o okrucieństwie aborcji – wyjaśnia.

Celem obrońców życia jest również dotarcie do rodzin, matek i ojców w trudnej sytuacji. – Aborcja nigdy nie jest rozwiązaniem problemu. Wsparcie można znaleźć w różnych miejscach, warto wspomnieć choćby o hospicjach perinatalnych, które bezpłatnie świadczą pomoc rodzicom ciężko chorych dzieci – tłumaczy obrończyni życia.
Wyraża też wdzięczność wobec darczyńców za ich hojność, umożliwiającą zakupienie środków czyszczących i przygotowanie kolejnych antyaborcyjnych samochodów.

– Im więcej osób dowie się, czym jest aborcja i włączy się w czynną walkę z nią, tym szybciej ją powstrzymamy i uratujemy wiele dzieci, do czego serdecznie zapraszam – mówi Anna Trutowska. Więcej informacji znajduje się na stronie internetowej www.stronazycia.pl.

za:naszdziennik.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.