Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

J. Hajdasz o atakach na Kościół w przekazach audiowizualnych: Propaganda już od czasów Stalina i Hitlera wykorzystywała film do takich celów

Tym razem nagonka dotyka największy autorytet katolickiej Polski – św. Jana Pawła II i jego najbliższego współpracownika ks. kard. Stanisława Dziwisza. Przygotowywana od lat akcja wybuchła teraz, gdy wielu z nas pochłoniętych jest zmaganiami z pandemią koronawirusa, przez którą utrudnione są skoordynowane działania obronne. To nie przypadek

, że najcięższe oskarżenia padają w filmach. Nie ma bardziej sugestywnego środka przekazu od audiowizualnego. Propaganda już od czasów Stalina i Hitlera wykorzystywała film do takich celów – powiedziała dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w Radiu Maryja.

Dr Jolanta Hajdasz odniosła się do zapomnianej sprawy ks. abp. Antoniego Baraniaka.

    – „Żeby pokazywać prawdę, trzeba pokazywać bohaterów”. To zdanie wypowiedział w 2012 roku ówczesny biskup pomocniczy Poznania, Marek Jędraszewski, w filmie „Zapomniane męczeństwo”. Tym filmem starałam się przypomnieć postać bohaterskiego księdza arcybiskupa Antoniego Baraniaka. Wtedy był on naprawdę zapomniany. Gdy chciałam umówić się na zdjęcia do filmu, to obojętnie czy w domu arcybiskupów warszawskich, czy w więzieniu na Rakowieckiej musiałam długo tłumaczyć, o kim jest owy film i jaki ta osoba ma związek z miejscem, do którego zamierzam przyjechać – rozpoczęła felietonistka.

Wtedy o wiernym towarzyszu w cierpieniu Prymasa Wyszyńskiego nie można było dowiedzieć się w szkole, z gazet czy książek. Nie mam na myśli szkół z okresu PRL-u, ani gazet wydawanych pod kontrolą cenzury, tylko tego, czego nie publikowano po 1989 roku w III RP – kontynuowała.

    – Państwo polskie skrzywdziło księdza arcybiskupa Baraniaka co najmniej dwa razy. Pierwszy raz w latach 50., gdy więziono go i torturowano w kazamatach na Rakowieckiej przez 27 miesięcy bez postawienia zarzutów. Drugi raz w czasach nam współczesnych, gdy umorzono śledztwo przeciwko jego oprawcom. Nie wolno nam zapominać, iż w latach 2003-2011 pion śledczy IPN prowadził śledztwo w sprawie prześladowania księdza arcybiskupa, które zakończyło się umorzeniem z braku dowodów na prześladowanie fizyczne i psychiczne. Wtedy żyło jeszcze 5 z ponad 30 wymienianych z nazwiska w dokumentach UB oprawców księdza arcybiskupa. Żaden z nich nigdy nie poniósł odpowiedzialności za to, co zrobił z tym człowiekiem w celach, karcerach i pokojach przesłuchań na Mokotowie – powiedziała dr Jolanta Hajdasz.

Na temat skandalicznej decyzji nie chciał wypowiadać się nawet rzecznik prasowy IPN – zaakcentowała.

    – Trzy lata temu śledztwo w sprawie prześladowania ks. abp. Baraniaka zostało wznowione. Na wyniki nadal nie możemy się doczekać. Powstały na ten temat trzy pełnometrażowe filmy dokumentalne. Są w nich świadkowie, opisy zbrodni i bestialstwa UB-eków zajmujących się w śledztwie ks. abp. Baraniakiem. To wszystko to za mało, by któregokolwiek z nich postawić przed wymiarem sprawiedliwości czy postawić zarzuty, wymieniając go z imienia i nazwiska w mediach (…). Zmieniają się rządy i władze, a parasol ochronny nad oprawcami ks. abp. Baraniaka roztoczony jest nadal – mówiła gość Radia Maryja.

Jednocześnie widzimy, jak coraz bezczelniej atakowani są duchowni – podkreśliła doktor.

    – W ich przypadku żadne zasady ochronne nie obowiązują. W ostatnich dniach jesteśmy świadkami bezprecedensowego ataku na duchownych i Kościół. Tym razem nagonka dotyka największy autorytet katolickiej Polski – świętego Jana Pawła II i jego najbliższego współpracownika ks. kard. Stanisława Dziwisza. Przygotowywana od lat akcja wybuchła teraz, gdy wielu z nas pochłoniętych jest zmaganiami z pandemią koronawirusa, przez którą utrudnione są skoordynowane działania obronne. To nie przypadek, że najcięższe oskarżenia padają w filmach. Nie ma bardziej sugestywnego środka przekazu od audiowizualnego. Propaganda już od czasów Stalina i Hitlera wykorzystywała film do takich celów – stwierdziła felietonistka.

Mające niewiele wspólnego z rzeczywistością skandaliczne obrazy księży wbiją się ludziom w pamięć, zanim zdążą sobie oni uświadomić, iż ktoś skutecznie nimi manipuluje – podkreśliła dr Jolanta Hajdasz.

    – Na produkcje mające skompromitować Kościół i duchownych wydawane są miliony złotych. Dwa lata temu film fabularny „Kler” finansowany był przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. Teraz finansowanie jest jeszcze prostsze, bo to tzw. crowdfunding, czyli zbiórka w internecie. Temat walki z pedofilią ma działać jak magnez, bo produkcje  typu filmy o pedofilii w Kościele gromadzą setki tysięcy złotych w kilka dni. To bardzo wygodne, bo w ten sposób unika się wskazania, kto finansuje te produkcje i za nimi stoi. Tylko naiwni mogą nabrać się na to, iż te kwoty pochodzą jedynie od zwykłych podatników – podsumowała gość „Radia Maryja”.

za:www.radiomaryja.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.