Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

W Parlamencie Europejskim odbyła się dyskusja nt. powiązania unijnych środków z przestrzeganiem tzw. praworządności

W Parlamencie Europejskim odbyła się dyskusja na temat powiązania unijnych środków z przestrzeganiem tzw. praworządności. Unijny budżet zawetowały Polska i Węgry, ale największe frakcje w europarlamencie nie zamierzają wycofać się z proponowanego mechanizmu.

Mechanizm połączenia wypłaty unijnych środków z przestrzeganiem tzw.  praworządności został zaproponowany przez niemiecką prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Jednak projekt, który ma rzekomo zapewnić poszanowanie prawa, sam je narusza – powiedziała europoseł Prawa i Sprawiedliwości Beata Szydło.

– Nie ma w traktatach zapisanego powiązania funduszy europejskich czy budżetu europejskiego, wypłaty środków z praworządnością – mówiła Beata Szydło, była premier RP.


W Parlamencie Europejskim odbyła się dziś debata nad mechanizmem „pieniądze za praworządność” i wetem, jakie złożyły wobec unijnego budżetu Polska i Węgry.

– Jest to próba narzucenia w tej chwili, przez większość będącą w tym parlamencie, zasad, które nie są zapisane w traktatach, które nie obowiązują, nad którymi Unia Europejska nigdy nie dyskutowała, i których nie przyjęła – podkreśliła Beata Szydło.

Zarówno Polska, jak i Węgry przestrzegają, że mechanizm zaproponowany przez unijną większość może oznaczać koniec suwerenności dla mniejszych państw.

– Uważacie, że to, co jest dobre dla was, jest dobre dla Unii Europejskiej, tak nie jest – wskazała europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

W czwartek w Budapeszcie premier Mateusz Morawiecki spotka się z premierem Victorem Orbanem. Politycy mają rozmawiać na temat negocjacji budżetowych.

za:www.radiomaryja.pl

***

Jaki: Do dziś Niemcy nie zapłaciły nawet jednego euro za swoje poprzednie lekcje praworządności w Polsce!

- Niemcy nie będą uczyć nas praworządności! Do dziś Niemcy nie zapłaciły nawet jednego euro za swoje poprzednie lekcje praworządności w Polsce! – powiedział w Parlamencie Europejskim europoseł Solidarnej Polski Patryk Jaki.

Na Twitterze z kolei dopisał wyjaśniając:

- Mówiąc o tym, że każde państwo ma prawo decydować o sprawach zapisanych w traktatach mam oczywiście na myśli kompetencje wyłączne państwa członkowskiego. W 1 minucie nie da się szczegółowo powiedzieć wszystkiego

W swoim wystąpieniu w Parlamencie Europejskim Patryk Jaki powiedział m.in.:

- Charakterystyczne, że najpierw niemiecki Komisarz w 2018 roku forsuje rozporządzenie związane z praworządnością, a teraz niemiecka Prezydencja naciska, żeby to zakończyć

Kontynuując powiedział:

- Główny zarzut wobec Polski? Upolityczniony wybór sędziów. Tymczasem Niemcy mają najbardziej upolityczniony sposób wyboru sędziów w całej Europie. Tam często politycy wybierają polityków na sędziów, a w Polsce dalej sędziowie maja decydujący wpływ

Podkreślił także:

- I wy macie czelność mówić Polakom, że łamią praworządność? Ja Wam przypomnę, że do dzisiaj nie zapłaciliście nawet jednego euro za Wasze poprzednie lekcje praworządności w Polsce

Dalej pytał:

- Ile jeszcze przykładów Waszej arogancji, która łamała europejską solidarność jest potrzebnych, żebyście zrozumieli, że każde Państwo ma prawo decydować o tym, co jest zapisane w traktatach?

Oraz:

- Chcecie mówić o praworządności? Proszę bardzo! Czy praworządne jest dogadywanie się z Putinem nad głowami Europejczyków w sprawie gazowej? Czy to jest solidarność i praworządność, której Niemcy chcą uczyć całej Europy?

Jak podkreśla wielu publicystów i polityków, tzw. europejskie/niemieckie mechanizmy „praworządności” mają służyć upokarzaniu i karaniu mniej zamożnych członków Unii Europejskiej oraz stanowią próby tworzenia jednego, pozbawionego państw narodowych kraju, pod wodzą Niemiec.

***

Europoseł z Niemiec masakruje totalną opozycję w Polsce

- „Jestem zdumiony jak polscy eurodeputowani z lewej strony, czy ze środka sali, odnoszą się do swojej własnej ojczyzny” – mówił w Parlamencie Europejskim niemiecki prawnik, europoseł Maximilian Krah. Wykazując bezzasadność oskarżeń o rzekome „upolitycznienie” polskich sądów polityk nie krył zdziwienia wobec działań polskiej opozycji, która atakuje na forum UE swój własny kraj.

- „Jeżeli ktoś się wczyta w orzeczenie Trybunału z 2019 roku, to sądzi, że sędziowie sami się nie mianują, tylko przez ministerstwo sprawiedliwości czy parlament. Nie jest to najważniejsze, ponieważ nie jest to sprawa nadzwyczajna, ani w Niemczech ani w Stanach Zjednoczonych” – mówił eurodeputowany z Niemiec.

- „Bo przecież to, że sędziowie się mianowali, to byłby polski wyjątek. Bo tak naprawdę musimy zachować niezawisłość przy mianowaniu, ale nie można się samo-mianować” – dodawał.

za:www.fronda.pl

***

"Bardzo progresywny dokument". Spurek o rezolucji ws. aborcji

– Rezolucja ws. aborcji łączy dwa wątki, czyli prawa kobiet i kwestię praworządności – tłumaczyła europosłanka Zielonych Sylwia Spurek w programie Onet Rano.

Rezolucja ws. prawa do aborcji w Polsce jest jednym z przedmiotów dzisiejszej debaty w Parlamencie Europejskim. Głosowanie nad rezolucją odbędzie się w czwartek.
Prawa kobiet i kwestię praworządności

– Rezolucja ws. aborcji to bardzo progresywny dokument, w którym pokazujemy, że aborcja to jest kwestia praw człowieka, ale też pokazujemy jak sytuacja w Polsce wpisuje się w kwestie praworządności, na którą PE zawracał już uwagę wielokrotnie i co do której zastrzeżenia ma Komisja Europejska – tłumaczyła europosłanka w programie Onet Rano.

– Rezolucja łączy te dwa wątki, czyli prawa kobiet i kwestię praworządności – dodała Spurek.

Jak tłumaczyła dalej polityk, „projekt zakładał pokazanie całego systemu praw reprodukcyjnych w Polsce, czyli brak dostępu do nowoczesnej antykoncepcji, także tej awaryjnej, brak dostępu do edukacji seksualnej opartej na wiedzy medycznej i aborcji”.

– Pokazywaliśmy (w rezolucji – red.) problem z klauzulą sumienia w Polsce, ale też wyrażaliśmy mocno wsparcie dla protestujących, dla Strajku Kobiet. Potępialiśmy używanie siły wobec demonstrantów. To budziło wątpliwości ze strony EPL-u. Pojawiały się zastrzeżenia co do tak daleko idących zapisów dotyczących aborcji, a trudno, żeby takie zapisy nie były zawarte w rezolucji, bo doskonale wiemy, jaka jest sytuacja z antykoncepcją, edukacją seksualną i aborcją w Polsce – mówiła Spurek.

EPL poprze rezolucję?

Spurek podkreśliła też, że pomimo wątpliwości części posłów Europejskiej Partii Ludowej (do której należy PSL i PO), ostatecznie frakcja ta poprze rezolucje, chociaż zgłosi do niej uwagi.

– Pojawiały się też zastrzeżenia co do mocnego pokazania, że potępiamy użycie siły i przemocy wobec protestujących. Dziwi mnie to, bo wszyscy znamy doskonale zdjęcia, obrazy (…) gdzie policja i inne służby mundurowe używają siły wobec demonstrujących,(...) więc trudno, żebyśmy nie zwracali na to uwagi – dodała Spurek.

– Wczoraj EPL, do którego należy PO i PSL, powiedziała, że podpisze rezolucję, ale złoży uwagi. Zobaczymy jakie te uwagi będą. Mam nadzieję, że nie osłabią siły tej rezolucji, bo potrzebujemy silnego głosu ze strony PE dla Polek. PE widzi, co się dzieje i jemu się to nie podoba – stwierdziła europosłanka.

za:dorzeczy.pl

***

Biedroń w koszulce "Strajku Kobiet", sprzeciw PiS. Tak wyglądała debata o aborcji w PE

W Parlamencie Europejskim odbyła się debata dotycząca aborcji, przepisów z nią związanych i ostatnich wydarzeń w Polsce po decyzji Trybunału Konstytucyjnego. Jak można było się spodziewać, dla wielu polityków była to okazja, by uderzyć w Polskę. Stanowczy sprzeciw zgłosiła grupa eurodeputowanych PiS.

Biedroń i "Strajk Kobiet"

Europoseł Rober Biedroń (Wiosna), który był odpowiedzialny z ramienia grupy socjalistów w Parlamencie Europejskim za prace nad projektem rezolucji dot. aborcji, podziękował europosłom PO - PSL za poparcie dla niej. "To ważny moment dla milionów Polek" - powiedział w Brukseli na konferencji.

- Rezolucja wzywa inne kraje członkowskie do współpracy jeśli chodzi o pomoc - konkretną, realną - Polkom, gdy będą potrzebowały skorzystać z prawa do przerywania ciąży. Piekło kobiet, które trwa w Polsce, jest przyjmowane tutaj z wielkim zdziwieniem, z wielkim oburzeniem. Widać to po reakcji parlamentarzystów, widać to po tym, że większość grup podpisała się pod tą rezolucją- powiedział Biedroń w Brukseli.

Wskazał, że rezolucja jest historyczna, bo podpisały się pod nią także grupy, które były do tej pory uważane za "konserwatywne".

- Chciałbym podziękować EPL, europosłom z PO i PSL, że są z nami po tej demokratycznej stronie, po stronie kobiet. To ważny moment dla milionów Polek. (...) Nie będziecie same w walce o swoje prawa. Jestem z tego bardzo dumny. Nie mogę się doczekać debaty i jutrzejszego głosowania- zaznaczył. W czasie debaty Parlamencie Europejskim Biedroń wystąpił w koszulce "Strajk Kobiet". Występowała też m.in. Sylwia Spurek, twierdząc, że "aborcja jest prawem człowieka". Dodała też, że... w europarlamencie można mówić "bez strachu, bo w Polsce można dostać gazem w twarz lub pałką".

- Każda kobieta powinna mieć prawo wyboru zgodnie ze swoimi wartościami i poglądami. Aborcja nie powinna być środkiem antykoncepcyjnym, ale jeśli kobieta się na nią zdecyduje, ja jako człowiek i polityk powinnam to uszanować
- twierdziła z kolei europosłanka PO Elżbieta Łukacijewska.

Biedroń i europosłowie PO wzięli też dziś udział w manifestacji przed Parlamentem Europejskim dotyczącej orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, które zorganizowało stowarzyszenie Polek mieszkających w Brukseli "Elles sans Frontieres". Odbył się podczas niego happening "Nieme szaty królowej", w ramach którego pojawiło się dziesięć kobiet, ubranych w białe szaty, z wiankami na głowach. Organizatorzy protestu poinformowali, że w ten sposób osoby różnych zawodów, pochodzące z różnych grup społecznych, wyrażają "swój bunt przeciwko zamachowi na ich wolność", "jednocześnie żądając bezwarunkowego respektowania praw kobiet".

Sprzeciw europosłów PiS

Prawo do życia to jedno z fundamentalnych praw obywatelskich. - W tej izbie dużo się mówi o obronie wartości, o obronie praw podstawowych, najważniejszą wartością jest życie. Dziś staniejmy w jego obronie, obronie tych, którzy sami bronić się nie mogą - mówiła w czasie debaty o aborcji w Parlamencie Europejskim europosłanka PiS, Beata Mazurek

Jak zaznaczyła, Polska jest krajem praworządnym, a najważniejszym aktem prawnym jest konstytucja, której art. 38 stwierdza jasno, że Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.

- O naszym człowieczeństwie świadczy przede wszystkim to, jak dbamy o nasze społeczeństwo, opiekujemy się osobami starszym, schorowanymi, nie kategoryzujemy, nie dzielimy ludzi na lepszych i gorszych. Człowiek jest człowiekiem i nie zmienia to faktu, czy ma 80, 50, czy 15 lat, bądź szykuje się do przyjścia na świat- zaznaczyła. "Jeśli aborcja jest prawem kobiety, to gdzie są prawa nienarodzonych dzieci?" - zakończyła Mazurek.

Inna europosłanka PiS Jadwiga Wiśniewska podkreślała, że traktaty Unii Europejskiej wyznaczają prawo unijne i jej kompetencje, a kwestia aborcji do nich nie należy.

- Dyskutujmy w oparciu o fakty, a nie w oparciu o imaginacje. Wniosek do Trybunał Konstytucyjny złożyli parlamentarzyści z różnych partii politycznych. Trybunał zbadał zgodność ustawy z konstytucją, konstytucją podpisaną nota bene przez byłego lewicowego prezydenta i uchwaloną przez Sejm za rządów lewicy- mówiła deputowana PiS.

Jej zdaniem dziś, tzw. obrońcy konstytucji protestują nie tylko przeciw orzeczeniu TK, ale także samej konstytucji. "Patrząc zaś na sprawę z perspektywy unijnej po raz kolejny Parlament Europejski, który nawołuje do przestrzegania praworządności, tę praworządność łamie" - powiedziała.

za:niezalezna.pl

***

Protest przed Parlamentem Europejskim. Spurek: Aborcja jest ok

Przed siedzibą Parlamentu Europejskiego w Brukseli odbyła się demonstracja osób, wspierających liberalizację prawa aborcyjnego w Polsce.

W demonstracji udział brali lewicowi aktywiści i politycy PE, w tym europosłanka Zielonych Sylwia Spurek i europoseł frakcji S&D (Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów) Łukasz Kohut.

– Aborcja jest ok, każda kobieta, która miała aborcję, która myślała o aborcji, która będzie miała aborcję, powinna to usłyszeć – tłumaczyła podczas demonstracji Spurek, powtarzając, że „aborcja jest ok”.

 Data protestu związana jest pracami nad rezolucją ws. prawa do aborcji w Polsce. Po dzisiejszej debacie nad rezolucją, jutro w PE odbędzie się głosowanie nad dokumentem.
Prawa kobiet i kwestię praworządności

– Rezolucja ws. aborcji to bardzo progresywny dokument, w którym pokazujemy, że aborcja to jest kwestia praw człowieka, ale też pokazujemy jak sytuacja w Polsce wpisuje się w kwestie praworządności, na którą PE zawracał już uwagę wielokrotnie i co do której zastrzeżenia ma Komisja Europejska – tłumaczyła europosłanka Sylwia Spurek w programie Onet Rano.

– Rezolucja łączy te dwa wątki, czyli prawa kobiet i kwestię praworządności – dodała Spurek.

Jak tłumaczyła dalej polityk, „projekt zakładał pokazanie całego systemu praw reprodukcyjnych w Polsce, czyli brak dostępu do nowoczesnej antykoncepcji, także tej awaryjnej, brak dostępu do edukacji seksualnej opartej na wiedzy medycznej i aborcji”.

– Pokazywaliśmy (w rezolucji – red.) problem z klauzulą sumienia w Polsce, ale też wyrażaliśmy mocno wsparcie dla protestujących, dla Strajku Kobiet. Potępialiśmy używanie siły wobec demonstrantów. To budziło wątpliwości ze strony EPL-u. Pojawiały się zastrzeżenia co do tak daleko idących zapisów dotyczących aborcji, a trudno, żeby takie zapisy nie były zawarte w rezolucji, bo doskonale wiemy, jaka jest sytuacja z antykoncepcją, edukacją seksualną i aborcją w Polsce – mówiła Spurek.

za:dorzeczy.pl

***
Trzeba wciąż i wciąż powtarzać tym biednym pogubieńcom, iż "prawo do aborcji" jest w istocie prawem do mordu na bezbronny, niewinny CZŁOWIEKU.
A takie wzmożenia - to wezwania do ludobójstwa.
I na ponuro-ironicznym marginesie: Do zabijania nienarodzonych namawiają jednak ci, którym dane było się narodzić.
Szokujący skrajny egoizm?

Czy już owładnięcie przez moce piekielne?...
kn

Copyright © 2017. All Rights Reserved.