Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Bez łaski, Unio, poradzimy sobie!

Unia Europejska straszy nas dwoma pistoletami. Pierwszy to budżet unijny i to, że nie dostaniemy z niego środków, jeśli nie zgodzimy się na mechanizm, w którym oni będą decydować, co w Polsce jest sprawiedliwością, a co nie. Ten straszak działa coraz słabiej, ponieważ według nawet najbardziej pesymistycznych analiz

gros pieniędzy z tego budżetu i tak dostaniemy, nawet jeśli go zawetujemy. Bardziej niekorzystne będzie to dla wielu innych krajów unijnych. Ciekawszy jest drugi pistolet, czyli Europejski Fundusz Odbudowy… I tu zaczynam mieć poważne wątpliwości, czy ze względów ekonomicznych Polska w ogóle powinna w nim uczestniczyć. Po pierwsze fundusz ten obciąży dodatkowymi podatkami kraje w nim uczestniczące. Po drugie doprowadzi do tego, że Polska będzie musiała gwarantować długi nie tylko swoje, lecz także krajów znajdujących się w nieporównywalnie gorszej sytuacji od nas. Tymczasem pieniądze przyjdą do nas wtedy, gdy już nie będą potrzebne – a w każdym razie będziemy musieli dużo wcześniej sobie poradzić z kryzysem gospodarczym, co zresztą robimy obecnie. Gdybyśmy czekali na ten fundusz, nie byłoby żadnej tarczy, a miliony miejsc pracy już dawno temu byśmy utracili.

Tomasz Sakiewicz

za:niezalezna.pl


***

TSUE – to pułapka negocjacyjna

Opozycja, a pewnie także negocjatorzy w Brukseli, proponują Polsce jako kompromis cofnięcie weta i oddanie sprawy do rozpatrzenia przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). To pułapka negocjacyjna. W ten sposób uznalibyśmy pozatraktatowo kompetencje TSUE w zakresie oceniania rządów prawa w państwach członkowskich, choć traktat nadaje je wyłącznie Radzie Europejskiej i Radzie UE.

Pozbylibyśmy się też jedynej dźwigni politycznej nacisku w tej sprawie w postaci zawieszenia budżetu Unii Europejskiej. Całe głęboko zadłużone Południe, które łaknie funduszy, a samo nie może pożyczać na rynkach finansowych na sensowny procent (my możemy), straciłoby jakikolwiek interes, by kiedykolwiek sprzeciwić się Północy (Niemcom, Holendrom i krajom skandynawskim) naciskającej na Polskę i Węgry. Uczestniczymy w grze politycznej. Trzeba odróżniać cele od procedur. Niemcy nigdy nie proponowałyby procedur narażających je na ryzyko nieosiągnięcia celu.

To ostatnia linia obrony – jak fortyfikacje w Sudetach dla Czechosłowacji w 1938 r. Jak się zgodzimy na „Monachium”, nie ma drugiej linii, na której moglibyśmy się bronić.

Przemysław Żurawski vel Grajewski

za:niezalezna.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.